Książki...
Fakt, lektury znacznie psują reputację książek. Osobiście tylko dwie czy trzy uważałem za dość interesujące. Jednak Tolkiena nigdy nie dali do omawiania (całe szczęście dla tych co nie czytali), a to chyba jedna z bardzo niewielu interesujących pozycji na programie z lekturami...
Ja myślałem osobie, że z matmy jestem genialny, jednak po przyjściu na rozszerzoną...
Ja myślałem osobie, że z matmy jestem genialny, jednak po przyjściu na rozszerzoną...



-
DrizztPl02
- Odbębniacz postów
- Posts: 32
- Location: Bieszczady
Ja gorąco polecam dla fanów fantastyki książki autorstwa R.A Salvatore o Drizzdzie Do 'Urdenie (mrocznym elfie). Są tam świetne opisy walki, czary, różne stwory gobliny, smoki, orkowie, krasnoludy, elfy itp.
Również polecam Wiedźmina (świetna), Władcę Pierścieni i Hobbita (od tych książek zaczęła się moja przygoda z fantasty), Eragona, Najstarszego, Brisingr.
Z książek innego typu to serie o Tomku Wilmowskim Alfreda Szklarskiego,
Za Harrym Potterem jakoś nie przepadam.
Również polecam Wiedźmina (świetna), Władcę Pierścieni i Hobbita (od tych książek zaczęła się moja przygoda z fantasty), Eragona, Najstarszego, Brisingr.
Z książek innego typu to serie o Tomku Wilmowskim Alfreda Szklarskiego,
Za Harrym Potterem jakoś nie przepadam.
Ja polecam Kroniki Smoczej Lancy (Tracy Hickman i Margaret Weis) - zwłaszcza postać Tasslehoffa
- i wszystkie książki Terry 'ego Practhetta ;]
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
-
Guest
Ja polecam gorąco książki z serii "Zmierzch". Powiem szczerze, że takich emocji nie wywoływała we mnie jeszcze żadna książka. Niejednokrotnie muszę przestać czytać, bo emocje są kosmiczne. Akurat nie wiem jak płeć przeciwna reagowałaby na sceny przedstawione w książce, ale dziewczynom polecam, bo na prawdę warto! Książka łączy w sobie elementy horroru i romantyki, jak na razie głównie sceny romantyczne, ale sądzę, że pojawią się również te sceny bardziej straszne. 
Spoiler:
Tylko nie "Zmierzch"! Mam tylko 6 dziewczyn w klasie, a słuchania o nim mam potąd ;P
Milusie sceny są w "Kronikach Wardstone", które gorąco polecam (IceLord, o ile mnie pamięć nie myli, również
). I lepiej zastosować się do napisu z tyłu :>
Milusie sceny są w "Kronikach Wardstone", które gorąco polecam (IceLord, o ile mnie pamięć nie myli, również
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
;P
Kroniki Wardstone opowiadają o chłopcu (właściwie są jego pamiętnikiem), który jako siódmy syn siódmego syna został oddany pod opiekę stracharzowi. Całość dzieje się w... średniowiecznej (chyba) Anglii, a więc nasz młody stracharz (taki tamtejszy specjalista od zjawisk nadprzyrodzonych) będzie walczył z wiedźmami, boginami, upiorami i innymi tego typu stworzeniami, w miarę swojego wtajemniczania będzie również przejmował obowiązki swojego mistrza.
Jedyną wadą tych książek jest to, że za szybko się je czyta
Czasem książki z tej serii są porównywane do Harry 'ego, Alice nie jest Hermioną, o Mistrzu - Dumbledorze (przeczuwam że źle napisałem to nazwisko) nie wspominając. Ponadto, Wardstone są dużo bardziej mroczne, tajemnicze i wciągające 
W jednym zdaniu
Kroniki Wardstone opowiadają o chłopcu (właściwie są jego pamiętnikiem), który jako siódmy syn siódmego syna został oddany pod opiekę stracharzowi. Całość dzieje się w... średniowiecznej (chyba) Anglii, a więc nasz młody stracharz (taki tamtejszy specjalista od zjawisk nadprzyrodzonych) będzie walczył z wiedźmami, boginami, upiorami i innymi tego typu stworzeniami, w miarę swojego wtajemniczania będzie również przejmował obowiązki swojego mistrza.
Jedyną wadą tych książek jest to, że za szybko się je czyta
W jednym zdaniu
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
-
Guest
Ja uwielbiam wszystko od Margit Sandemo "Saga o Ludziach Lodu" (jedynie 4o pare tomów 8D), "Saga o królestwie światła", "Zły sen"
Podobało mi się też "Jeździec bez głowy" Thomas 'a - totalnie coś innego niż film.
Ale Jakub Wędrowycz i "Kroniki Jakuba Wędrowycza", "Zagadka Kuby Rozpruwacza" po prostu wymiatają!!! Uśmiałam się jak nigdy!
Ja gustuje we wszystkim od fantastyki i horrory przez romanse, dramaty do historii (głównie Chin i Japonii) Ale przyznam że nigdy (nawet w podstawówce) nie zdarzyło mi się i nigdy nie planuje (już nie muszę) czytać lektury - i wyszło to co wyszło na maturze ... w zasadzie dowiem się w czerwcu 8D
Podobało mi się też "Jeździec bez głowy" Thomas 'a - totalnie coś innego niż film.
Ale Jakub Wędrowycz i "Kroniki Jakuba Wędrowycza", "Zagadka Kuby Rozpruwacza" po prostu wymiatają!!! Uśmiałam się jak nigdy!
Ja gustuje we wszystkim od fantastyki i horrory przez romanse, dramaty do historii (głównie Chin i Japonii) Ale przyznam że nigdy (nawet w podstawówce) nie zdarzyło mi się i nigdy nie planuje (już nie muszę) czytać lektury - i wyszło to co wyszło na maturze ... w zasadzie dowiem się w czerwcu 8D
-
Guest