Wasze najśmieszniejsze wypadki i gleby :P

Możecie pisać tu co nie pasuje do innych kategorii.
Sknerus
Zaklinacz słów
Posts: 359
Location: Eloni

Wasze najśmieszniejsze wypadki i gleby :P

Post by Sknerus »

Ja na przykład rozbiłem sobie głowe w taki sposób(xD): Jadę sobie na moim rowerku jakby nigdy nic i przede mną jest jakiś kawał betonu(gdzieś do połowy koła) no i ja mam takiego pecha że hamulce mi padły, walłem w ten beton, przeleciałem przez kierownicę i głową walłem w mur xD

____________________



Albo jak graliśmy w gałe przez przypadek stanąłem na piłce no i siup do tyłu :D Trochę bolało :wink:
MagnusArias
Tańczący z warnami
Posts: 356
Postać w RPG: Thalon Van Leyen
Location: ETM
Contact:

Post by MagnusArias »

o lool.... kiedy to było?

Ja kiedyś jak byłem jeszcze kilka lat młodszy, to rozciąłem sobie głowe o róg przyczepki (od spodu) xDDD nadal mam ślad po tym, taka blizna :P
Sknerus
Zaklinacz słów
Posts: 359
Location: Eloni

Post by Sknerus »

Z piłką było w te wakacje, a z rozbitą głową to gdzieś 3 lata temu :D
MagnusArias
Tańczący z warnami
Posts: 356
Postać w RPG: Thalon Van Leyen
Location: ETM
Contact:

Post by MagnusArias »

Zależy tez jakie duże koło miałeś, bo jak to była 28 ' lub wieksze to gratuluje...
Sknerus
Zaklinacz słów
Posts: 359
Location: Eloni

Post by Sknerus »

Nie, te koła to były 26 :) A ta przyczepka co głowę rozciąłeś to była przyczepa samochodowa?
Sorvina
Jeden z Trzynastu
Posts: 817
Postać w RPG: Nashera Yildun

Post by Sorvina »

Czy ja szanownym Panom mam zamknąć temat? To nie czat. Macie shoutbox, prywatne wiadomości, komunikatory, maile... Mało? :)
Spoiler:
Feniks
Mocarz klawiszy
Posts: 545

Post by Feniks »

Jak byłem mały to pękł mi w śmieszny sposób obojczyk . Jechałem na małym rowerze i śmiałem się z opakowania po węglu . No cóż , skończyło się tym że hamowałem na szlaufie i boleśnie się przewróciłem .
MagnusArias
Tańczący z warnami
Posts: 356
Postać w RPG: Thalon Van Leyen
Location: ETM
Contact:

Post by MagnusArias »

Sorvina, prosze nie zamykaj... Tak to była przyczepka samochodowa... 6 lat temu :)
Ari
Arinistrator
Posts: 1318
Location: Z Brzuszka Mamusi
Contact:

Post by Ari »

Hm... ja pamiętam tylko, że raz omal nie wpadłem do studni jak się uczyłem jeździć na rowerze ^^ ' Poza tym, to nic wielkiego. Jestem bezawaryjny xD



PS: Sorv jest tyranką, nie zapominajcie ;P
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Hju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
"Przeze mnie droga w miasto utrapienia
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
Mayor
Łupieżca tematów
Posts: 258

Post by Mayor »

Mnie w drugiej technikum jak przechodziłem przez jezdnie przecinającą skrót na pkp zamyślony prawie ze przejechał autobus gdyby nie kolega, który mnie pociągnął:D
Ari
Arinistrator
Posts: 1318
Location: Z Brzuszka Mamusi
Contact:

Post by Ari »

Łe takie tam to mi się zdarzają codziennie ;P
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Hju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
"Przeze mnie droga w miasto utrapienia
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
Feniks
Mocarz klawiszy
Posts: 545

Post by Feniks »

Gdyby takie liczyć . Ja kiedyś przebiegłem przez jezdnie i tuż po czułem że samochód przejechał (wiatr) Sorvina w grze jest tyranką . Nasza forumowa to taki stróż prawa .
Sknerus
Zaklinacz słów
Posts: 359
Location: Eloni

Post by Sknerus »

Feniks, co Cię śmieszyło w opakowaniu po węglu?? xD. O dzisiaj mi się przypomniało jak rok temu złamałem nogę w 3 miejscach :D Klucz mi w szkole wpadł pod szafkę próbowałem ją odsunąć no i za chwilę mam nogę przywaloną ciężarem 5 szafek( u nas szafki są połączone) :D :D Teraz w jednej z tych szafek jest wgniecenie na 5 cm :shock:
Dosu666
Zbrojny w klawiaturę
Posts: 75

Post by Dosu666 »

1. Byłem młody i głupi, dostałem mój pierwszy rower, zielony mały składak. Sam niedawno tez nauczyłem się jeździć i chciałem sprawdzić swoje umiejętności. Niedaleko domu w którym mieszkałem znajdował się bunkier. Oczy zrobiły mi się jak pięcio złotówki i zamarzyłem po nim przejechać. Wziołem rozpęd i jadę. Ku mojemu zdziwieniu bunkier kończył się stromym spadem, nie było czasu na hamowanie i inne. Musiałem przyjąć upadek na twarz?. Jednak to nie wszystko, zaraz w miejscu w które zmierzała moja głowa znajdowało się ścięte drzewo, no i przywaliłe. Zdarłem sobie cały policzek i nabiłem wielgaśniego siniaka.



2. Znowu byłem młody i głupi, zamarzyła mi się kariera parkurowca. U mojej babci na podwórku stała ślizgawka jednak już trochę zdewastowana przez dzieci. Nie posiadała kładki na które zazwyczai się czeka na swoja kolej do zjazdu, tak więc każdy musiał przechodzić po poręczach. Więc zaczołem się wdrapywać na spora ślizgawke (ponad 3m). Byłem już na samej górze od ślizgawki dzielił mnie tylko jeden ruch nogą. Nagle poślizgnołem się, zaczołem spadać a przy tym otwarta szczeką zachaczyłem o jedna z poręczy. Wybiłem sobie oba siekacze, krew tryskała jak z fontanny, lae jakos przeżyłem :P. (to były mleczaki)



3. Byłem już trochę starszy, chodziłem chyba do3 klasy szkoły podstawowej. Zainspirowany filmami z Tarzanem postanowiłem powspinac sie po drzewach. Wspiołem się na bardzo wysokie drzewo, przeskakiwałem z jednego na drugie i nagle moim oczom ukazała się roślina podobna do lnian z tarzana. Wziołem oddech i skoczyłem żeby złapać. Ku mojemu zdziwieniu po złapaniu lniany razem z nią zaczołem spadać w dół, sam upadek bym jakoś przezył chociaż było to jakieś 4m, no ale na drodze staneła mi gałąź. Starałem sie ja ominąc ale niestety, wpadłem na nią kroczem. Ból był okropny ale jakos pozbierałem się do kupy.



Mam więcej historii ale tyle wam narazie wystarczy :P
MagnusArias
Tańczący z warnami
Posts: 356
Postać w RPG: Thalon Van Leyen
Location: ETM
Contact:

Post by MagnusArias »

He he... fajne te "twoje" sytuacje :D MI sie tak nie zdarza.

mój kuzyn ostatnio sie ze mna po wsi scigał na rowerach. Tak szybko jeździlismy, że komus to bardzo przeszkadzało i zadzwonił na policje :)

Tak codziennie po 20 km robilismy kółeczka... okrążenie miało ok 4 kilometrów :?



Spotkanie sie skończyło pouczeniem... Ale gdy "panowie" odjechali, to znowu wyścig... tym razem z inymi kumplami o KASE.
Post Reply