Pan Przewodnik
Imię, nazwisko, tytuł lub przydomek: Fläveth Iberin Rhazaal, pospolicie zwany Dziadygą, Dziadem, Staruszkiem, jeden z siedmiu uhonorowanych orderem Poeta Wojny, znany zarówno jako właściciel karczmy Stęchłe Onuce, jak i Zabójca z Wąwozu Królów.Rasa: Człowiek (prawdopodobnie)
Wiek: 313 lat, ponad 240 jako runa, jeden z najstarszych przedstawicieli sobie podobnych... nie umarł ani razu. Nieoficjalnie mówi się, że żyje znacznie dłużej.
Wzrost i waga: 196 cm i 91 kg
Kolor runy: Rdzawy (Gdy runa zostanie wystawiona na działanie słońca, staje się przezroczysta.)
Kwestia wiary: Wierzący, modlitwy zsyła głównie do Ereona i Hirina.
Aparycja: No co jak co, ale ten pan to normalnie nie wygląda. Począwszy od łba, który po latach stał się na wpół łysy, w oczy rzuca się brak części twarzy (taka przenośnia). Poniżej nosa pomarszczone lico skrywane jest pod wodospadem wąsisk i brody o mlecznej barwie, miejscami zaplecionej paskami z rzemienia w coś na kształt warkoczy. Góra to kraina kontrastu. Ślepia? Głęboko osadzone z nieistniejącą tęczówką (przybrała odcień białka) i źrenicą. Krzaczaste brwi o czarnym kolorze żyją własnym życiem, nierzadko wspierając przy próbach perswazji, jako ostateczny element groźnej miny. Z tyłu głowy uchowały się długie po pas włosy, często spinane metalowymi klamrami. Lewe ucho przebite jest kolczykami, na myśl przywodzącymi nieco haki. Blizna? Odwieczny temat tabu.
Wysoki to gość, jak na swój skrywany wiek, nawet bardzo. Proporcjonalnie zbudowany, o zarysowanych mięśniach, jednocześnie nieprzesadnie barczysty, szczupły. Porusza się pewnie, stale wyprostowany (czyżby wzmocnienia kręgosłupa z Czarnej Stali?), chętnie podpiera się laską. Narzuca na siebie coś na wzór togi, aczkolwiek jest to ubranie wierzchnie, pod spodem nosi coś innego, lekkiego i przewiewnego, zapewniającego jakąś ochronę, acz w istocie znikomą. Szatę ozdobiono delikatnie, brak na niej niezrozumiałych symboli czy słów w nieznanych językach. Dominuje ciemny burgund, ale znalazło się również miejsce dla błękitu i zieleni pomieszanej z brązem. Okolice bioder obwiązane są kilkoma skórzanymi pasami, do których przyczepiony jest między innymi sztylet wraz z pomniejszymi drobiazgami. Lewy bark i część ramienia chroni sporej wielkości stalowy, dwuwarstwowy naramiennik. Kończyna po tej stronie jest pokryta grubą i wytrzymałą łuską, przypomina nieco łapę niedojrzałego smoka. Fläv zawsze zakłada buty idealne do przejażdżek konnych, choć są obuwiem uniwersalnym. Najlepiej sprawdzają się jednak przy kopnięciach w dupsko. Ogrze glany się nie umywają.
Pierwszy rzut oka będzie w tym wypadku mylny. Bo choć to indywiduum powinno zdychać gdzieś w łóżku, jest bardziej energiczne, niż większość osób w kwiecie wieku. Pomimo pośpiechu, którego sobie Dziad nie upodobał (czasem wlecze się wręcz legendarnie!), nigdy nie pozostaje bierny zbyt długo. Ponad to został obdarowany dykcją oratora, do kompletu z bardzo niskim i głębokim głosem, perfekcyjnym, jeśli chodzi o straszenie dzieci i udawanie mądrego.
Wnętrze: ? Pierwszym, co rzuca się w oczy w charakterze Rhazaala, jest pogarda, którą okazuje bliźnim. Burkliwy, mrukliwy, wiecznie zajęty swoimi sprawami. Nie dba o innych, jest wręcz egoistyczny, zadufany, pyszny, ale zarazem pewny siebie. Wrażliwość u niego nie istnieje. Nie lubi odpowiadać na głupie pytania, zresztą większość za takie uważa. Dziadziuś nienawidzi idiotów oraz wszelkich przejawów głupoty. Tępi hipsterów-ekshibicjonistów. Odzywa się półsłówkami, zaszczyci odbiorcę kilkoma zdaniami jedynie jeśli temu akurat uda się powiedzieć coś (prawie!) interesującego. Kieruje się swoim kompasem moralnym, co w praktyce oznacza, że nie ma oporów przed krzywdzeniem innych, kiedy owi inni zrobią cokolwiek, co Dziadydze się nie spodoba. Co ciekawe, Dziadyga wydaje się żywić większy szacunek do zwłok aniżeli do osoby żywej. Jeśli jednak za bardzo nie rzucać mu się w oczy, Pan Przewodnik ma wszystko w głębokim poważaniu. Ponadto jest niezwykle spokojny i opanowany, nie afiszuje się z emocjami (jakimi emocjami?!).
Szanuje bodaj tylko potężniejszych od siebie - jak choćby Mistrza Luster. Właściwie nie wiadomo kto jest górą - Sylwerand czy Dziad. Jak na razie to ten drugi potrafi pierwszego przegadać, a ten pierwszy najwyraźniej nie ma nic przeciwko. Obrażanie lub uciekanie się do przemocy wychodzi mu równie naturalnie, co palenie fajki. Woli podróżować i wykonywać misje w samotności. Barba crescit caput nescit, niemniej jednak wiedza Dziada jest godna pochwały. Na pewno nie ma problemów przy rozwiązywaniu krzyżówek.
Historia: ? Długa. Uczy synka Sylweranda jak nie wyjść na ludzi.
Poziom: n/d
Atrybut wiodący: Umysł
Atrybuty specjalistyczne: Mądrość i inteligencja, charyzma
Atrybut wspomagający: Siła
Umiejętności, opanowane arkana magii, wiedza:
- ϐ Łucznictwo (nieodłącznie z zaawansowanym łuczarstwem)
ϐ Solidne, doskonalone przez trzy stulecia przeszkolenie w walce bronią białą, dość "dziwna" odmiana walki wręcz
ϐ Płatnerstwo (znajomość mocnych i słabych pkt. w pancerzach łuskowych, kolczugach i zbrojach płytowych wszelkiej odmiany, ich konstruowanie, konserwacja, użytkowanie)
ϐ Podstawy kowalstwa, jubilerstwa, kartografii i zielarstwa oraz alchemii
ϐ Jeździectwo
ϐ "Umiejętności socjalne", czyli np. etykieta, poliglotyzm, kulturoznawstwo, polityka, doradztwo (...)
ϐ "Tercet siedmiogrodzki", czyli trzy umiejętności opanowane dzięki obowiązkowym wykładom na wszystkich kierunkach studiów w Siedmiogrodzie przez pierwszy rok nauki, a są to: matematyka, fizyka i w mniejszym stopniu astronomia
ϐ Erystyka, szulerstwo, szpiegostwo
ϐ Historia świata i geografia
ϐ Taktyka i strategia
ϐ Stworologia
ϐ Wiedza mistyczna, tajemna, nieznane umiejętności magiczne
ϐ Inne
- Lewica skrzydlatego - ?
Bystrooki - ?
- Ϡ Kilka okrągłych, stalowych klamer i obręczy - służą do spinania włosów i brody, naprawdę!
Ϡ Przepaska na oko - Dziad uważa, że wygląda w niej bardziej złowieszczo...
Ϡ Rubinowy Monokl - służy do kilkukrotnego przybliżania obrazu i spełnia wyłącznie taką funkcję. Poza tym jest bezużyteczny.
Ϡ Mieszek z monetami - nazwa to tylko zmyła, nic tam w środku nie ma!
Ϡ Klasycznie skonstruowana fajka z czarnego cisu i zapas tytoniu elfów - "Wcale nie jestem uzależniony, to tylko dla relaksu!"
Ϡ Zapasowa, egzotyczna, cholernie bogato zdobiona kościana fajka. Razi bielą i odbiegającym od schematu kształtem. Istne dzieło sztuki.
Ϡ Magiczny zwój z listą imion i nazwisk - większość z nich została już skreślona, wciąż jednak w niewiadomy sposób pojawiają się nowe...
Ϡ Kołczan przypięty do pasa - mieści jedenaście strzał z upiornymi grotami...
Ϡ Powyginana laska z drewna popielnego - posiada ciekawą właściwość...
Ϡ Sztylet typu kris, odmiany empyriańskiej - pałęta się przypięty do pasa.
Ϡ Amulet w kształcie żmii i wężowaty sygnet - czyżby jakieś symbole?
Ϡ Bajka o Czerwonym Moherku - skąd to się tu wzięło?!
Ϡ Rupieciarnia - wszystko to, co nie zostało uwzględnione powyżej, a istnieje w odmętach kieszeni Staruszka. Jedną z takich rzeczy jest mapa świata.
Ϡ Łańcuch z czterema runami - zainstalowany pod naramiennikiem (o czym nikt nie wie). Jedna z nich na pewno jest pusta.