Zakon Świtu, Oddech Zimy, Cień Feniksa.

Dyskusja o grze SpellForce

Poll: Jaka jest twoja ulubiona kampania?

Poll ended at Sun, 13 Feb 2011, 23:12

Zakon Świtu
30
67%
Oddech Zimy
2
4%
Cień Feniksa
13
29%
 
Total votes: 45

Sknerus
Zaklinacz słów
Posts: 359
Location: Eloni

Zakon Świtu, Oddech Zimy, Cień Feniksa.

Post by Sknerus »

Która kampania jest dla was najlepsza? To jest temat do dyskusji z jakich powodów jest, a z jakich nie jest :wink:

Ja osobiście głosu jeszcze nie oddałem ponieważ mam dylemat między Zakonem Świtu, a Cieniem Feniksa. Zakon ma taki wspaniały klimat...(Ach te wspaniałe mapki na początku: Eloni, Cień Drzew, Shiel. One mają swój urok :wink: ) No i jeszcze taka fajna fabuła. Mi się podobał wątek z Hokanem. A Cień Feniksa ma tyle zagadek, fajnych mapek: Empyria, Kathai, Czerwone Pustkowia...(Lubię pustynne mapki :wink: ) I tak jak powyżej bardzo ciekawa fabuła :)

A Oddech Zimy był dla mnie po prostu nużący:/
Archival
Skrytopisarz
Posts: 18

Post by Archival »

Nareszcie ktoś poruszył tak drażliwy temat :)

Według mnie wygrywa Zakon Świtu. Argumenty takie jak podał Sknerus: KLIMAT!!!!!!!!!!!!! Często wracałem do Lianon tylko po to żeby posłuchać muzyki która tam była :wink: Oddechu zimy nie przeszedłem do końca bo na samym końcu nie dałem rady w Erindar gdzie z 6 stron nadchodzą 30lvlowe smoki :D. A co do Cienia Feniksa to mam taką schizę że nie lubię grać postacią którą nie gram od początku więc jego skreślam mało obiektywnie :wink:



Nie musisz grać predefiniowaną (przez autorów) postacią. Przecież można zaimportować swoją postać (którą się gra od początku, od 1 lvl) zarówno z Zakonu Świtu jak i Oddechu Zimy - st34l3k
Guest

Post by Guest »

Ja zagłosowałem na zakon świtu ponieważ to był 1szy spellforce w ktorego grałem ;]

pozatym podoba mi się ten świat po wojnie przywołania :wink:
przemmir
Zaklinacz słów
Posts: 379
Location: P-ń/Catalunya

Post by przemmir »

Ja również oddałem głos na Zakon Świtu, ponieważ jest to pierwszy SpellForce, w którego grałem, który wg mnie ma najciekawszą fabułę, która naprawdę mocno wciąga. Dodatkowo ma bardzo ciekawe zadania poboczne i ekwipunek. Podoba mi się również Cień Feniksa ze względu na niezłą fabułę (trochę jest przewidywalna i ma sztuczne dialogi). Wprowadza ciekawe czary i eq. Co do Oddechu Zimy to mi się w ogóle nie podobał, jakiś taki nużący mi się wydawał, wiec całego go nie przeszedłem... Mimo to najbardziej lubię podstawkę bo ma ten niezapomniany KLIMAT!!
Sorvina
Jeden z Trzynastu
Posts: 817
Postać w RPG: Nashera Yildun

Post by Sorvina »

No właśnie Archiwal, ile razy ja wracałam do Eloni, żeby posłuchać muzyki, która leciała w głównym obozie elfek. Mnie się ZŚ jak i CF bardzo podobały i trochę trudno mi wybrać, która lepsza. ZŚ był pierwszy, więc następowało takie zachłyśnięcie grą, światem i fabułą. Chodziło się od kamyczka do trawki, od patyka do krzaczka starając się jak najwięcej zwiedzić i poznać. Dlatego ZŚ był i jest najlepszy. Natomiast CF wywołał radość, pozwalając rozwijać swoją ukochaną postać z ZŚ dalej. No i nowe, piękne światy, itemy i stworki. Przewspaniałe Krypty Zegarowe, które tak bardzo lubię, ze względu na pułapki, nad którymi trzeba trochę pogłówkować. Również bardzo pozytywnie odbieram tą część. A OZ? OZ faktycznie jest trochę męczący. ZŚ i CF też miały takie momenty, ale było ich nie wiele, natomiast OZ posiada ich więcej. No i mapy końcowe. ZŚ i CF dawał możliwość zagrania wszystkimi rasami na jednej mapie, a OZ tak nijak daje (jak dla mnie) nudną rasę krasnoludów, którą mamy walczyć ze smokiem na wyspie. Coś nie bardzo im to wyszło. No to tak ogólnie :)
Spoiler:
Sknerus
Zaklinacz słów
Posts: 359
Location: Eloni

Post by Sknerus »

Postanowiłem dokładniej opisać dlaczego tak, a nie inaczej;]

Mnie CF urzekła(tak jak Sorvinę :wink: ) możliwość rozwijania postaci z ZŚ, a szczególnie te pustynne mapki(Kathai, Empyria, Czerwone Pustkowia) - lubię takie klimaty :). CF ogólnie mnie z każdą mapką zaskakiwał i napawał chęcią do gry :wink:. (Do przemirra) Mi dialogi się wydawały normalne, a fabuła była wręcz nieprzewidywalna.

ZŚ - Wspaniała kampania :D Miałem wątpliwości czy wybrać ZŚ czy CF, ale wybrałem ZŚ. Pierwszy spell w jakiego grałem, wspaniały klimat(Tak jak powyżej). Te pierwsze mapki - wręcz magiczny ślad pozostawiają w pamięci :wink:. Jeszcze ten wątek z Hokanem... :)

OZ - Po prostu mnie nudził, ale jakoś dałem radę przejść. Mapki mi taki jakiś ciemny ślad pozostawiały w pamięci - chodzi mi o to, że mapki są mniej pogodne(chodzi o pogodę:P) itp.
Fenris
Tańczący z warnami
Posts: 132
Postać w RPG: Fenris
Location: /人◕ ‿‿ ◕人\

Post by Fenris »

Nie ma to jak akt pierwszy w ZŚ zwłaszcza te cale chocki klocki z mrocznym i saga z Braninganem no i do tego jaki koniec. Chyba nikt by na to nie wpadł.

W OZ dobrnąłem tylko do Tirganach. Nuda, nuda i Grim. Nienawidzę tej postaci nie dość, że zdrajca to jeszcze ilekroć chciałem ubić potwora dla expa ten matoł zabijał go pierwszy swoim czarem.

CF bardzo fajny trudniejszy niż ZŚ fajne mapki, nie ma tej tajemniczości jak w przypadku Zakonu- dla tego ma swoje zasłużone 2 miejsce.
Image
Spoiler:
przemmir
Zaklinacz słów
Posts: 379
Location: P-ń/Catalunya

Post by przemmir »

Chodzi mi o to Sknerus, że dialogi w ZŚ były pełne, hmm..., powiedzmy emocji i nieprzewidywalności. Tak samo z fabułą. Pamiętam, jak grałem pierwszy raz w ZŚ, tą radość kiedy dogoniłem Rohena na Lodowych Bagnach a tu nagle Mroczny mi go zabija. Nie miałem pojęcia co się wtedy wydarzy dalej i jakie rozkazy wyda mi Sartarius (jego śmierć też mnie zaskoczyła, bo już myślałem, że udało mi się go uratować). Natomiast w CF z każdą kolejną chwilą śmierć Uriasa stawała się dla mnie coraz bardziej oczywista, tak samo jak to że Aylah (nie pamiętam jak się pisze) zostanie cesarzową. Jeszcze co do tych dialogów w CF to wydawały mi się takie pozbawione właśnie emocji i wypowiadane zbyt monotonnie. Zgadzam się z tym, że fajne w CF było to, że kontynuowało się historię swoim starym bohaterem z ZŚ (zapomniałem o tym napisać w poprzednim poście).

Z OZ przeszedłem tylko chyba 3 albo 4 mapy i tak mi się dłużyła rozgrywka, że dotąd go nie przeszedłem i już raczej go nie przejdę...
Kafar
Zaklinacz słów
Posts: 419
Location: Biała Podlaska

Post by Kafar »

Spellforce 1 to chyba najrówniejsza gra z dodatkami. Tak jakby wszystkie kampanie tworzą jedną całość czyli wstrzymuję się od głosu.
Ari
Arinistrator
Posts: 1318
Location: Z Brzuszka Mamusi
Contact:

Post by Ari »

Wiecie co jeszcze powodowało, że ZŚ był taki ciekawy, nieprzewidywalny? Otóż, nie wiedzieliśmy czy i jakimi rasami zagramy (do pewnego momentu) oraz nie znaliśmy bardziej zaawansowanych jednostek, budynków, czarów - chyba każdy uśmiechnął się, gdy zobaczył w Cieniu Drzew pierwsze jednostki elfek (a później się na nich zawiódł ;P), w Północnych Górach Wietrznych, o pierwszej grze orkami czy mrocznymi elfami nie wspominając :wink: Także dlatego ZŚ miał taki niepowtarzalny klimat, a ponadto nie wolno zapominać o czynniku "pierwszej części" podczas oceniania dodatków.

Jakby na przekór temu, co napisałem palmę pierwszeństwa oddaje Zakonowi - tego nie da się zapomnieć :wink: Z drugim miejscem mam pewien problem. W Oddechu Zimy praktycznie nie było fabuły, raczej nie czułem powiązania między niektórymi wątkami. Mało było też zadań pobocznych, przez co miałem pewne wrażenie "martwoty świata". Irytujące były także niektóre miejsca służące tępemu nabiciu poziomu - doskonałym przykładem jest tu Tirganach, który takich "nabijaczy" miał bodajże aż cztery. Nie było także czasu (i pieniędzy!) na chwilę odpoczynku i dozbrojenie się. Okolica nie zachęcała do zakupów - brakowało supermarketu, do którego wracałoby się co kilka poziomów, jak Szarogórze czy Empyria. Tam zawsze było coś do roboty. O tej namiastce, Tirganach, nie ważcie się wspominać...

Cień Feniksa zaskoczył mnie zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Pominę tu możliwość dalszego prowadzenia bohatera, bo ani do Strażnika, ani Wojownika jakoś się szczególnie nie przywiązałem. Fabuła była ciekawa, znów nie można było być pewnym czystych intencji nikogo i znów magowie Kręgu powrócili w rolach, do których wydają się stworzeni - spiskujących i knujących uzurpatorów (tacy są też w rpg), choć tym razem pozostał mam jeden żywy :) Znów spotkaliśmy starych znajomych z ZŚ (bo Oddech niewielu w ogóle przeżyło... A szkoda, Grim w roli strażnika Hokana wydawałby się ciekawszy niż mięso do ubicia) i poczuliśmy na nowo klimat Mocy Zaklęć... Z jednym wyjątkiem. Pustynne klimaty aż się prosiły o zmianę graficznego stylu jednostek! Nikt przy zdrowych zmysłach nie wchodziłby na pustynię w pełnej zbroi płytowej! Rekruci w lekkich, wielowarstwowych strojach, mroczne elfy z szamszirami, elfki z arabskimi kompozytowymi łukami... Ponowne odkrywanie świata to coś, czego zabrakło Kampanii Feniksa (mnie nie rekompensują tego hordy i niszczyciele budynków). A szkoda, bo do powtórzenia sukcesu Zakonu było naprawdę blisko :wink: zasłużone drugie miejsce.
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Hju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
"Przeze mnie droga w miasto utrapienia
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
reZ
Łowca postów
Posts: 169
Location: Błonie

Post by reZ »

Pierwsze części prawie wszystkich gier zawsze są takie nice, w przypadku spella również tak jest ZŚ rulez!
Image
Feniks
Mocarz klawiszy
Posts: 545

Post by Feniks »

Według mnie kampania Feniksa była najlepsza. Moje zdanie jest ukierunkowane tym ,że tu można mieć wyższy poziom ,są nowe jednostki .Poza tym mapy ! Trzeba na nich myśleć ,albo zginąć .Chodzi mi przede wszystkim o Krypty Zegarowe ,Kathai czy inne lokalizacje. Trzeba podejmować rozsądne decyzje ,a wróg jest silniejszy ,pomocy brak więc .Poza tym to jedyna kampania z 1 którą przeszedłem całą.



Archiwal - to była jedyna kampania ,którą chciałem przejść . Reszta była dla mnie ... mętna ?
Archival
Skrytopisarz
Posts: 18

Post by Archival »

A co takiego trudnego jest w pozostałych ? :P
Adek384
Skrytopisarz
Posts: 10

Post by Adek384 »

Zakon Świtu. Bardzo ładne i klimatyczne są te pierwsze mapki :) No i to była moja pierwsza kampania.

Cień Feniksa jest chyba jeszcze lepszy, ciekawszy i bardziej klimatyczny, ale niestety dla mnie jest trochę za trudny :cry:

A Oddech Zimy to, w porównaniu z innymi kampaniami, jest trochę cienki
Konradus-Killer
Zbrojny w klawiaturę
Posts: 113
Location: Eden Prime

Post by Konradus-Killer »

Ja oddałem swój głos na zakon świtu . Ma to związek z tym , że "lekko" zdenerwowała mnie śmierć Uriasa w Fenixsie , ale poza tym uważam , że kampania fenixa jest najlepsza . Wprowadza nowe jednostki , można grać na wyższym lvl-u , pare nowych artefaktów oraz doskonałą kontynuację fabuły z oddechu zimy i zakonu świtu.
Post Reply