Tak więc zaczynamy...
Po krótkim przywitaniu i streszczeniu aktualnej sytuacji Rohen zostawia nas z posłańcem. Idąc ścieżką eliminujemy kolejnych wrogów i sprawdzamy skrzynie. Po pewnym czasie spotykamy... Mrocznego – naszego największego wroga! Po tym jak posłaniec okazał się być zdrajcą, od kapłana dowiemy się, że droga do Szarogórza zablokowana jest przez gobliny. Przyzywamy budowniczych i wznosimy po kolei wszystkie budynki – przy czym nie zapominamy zabezpieczyć obozu wieżami strzelniczymi! Tworzymy oddział i ruszamy na gobliny. Walka nie jest zbyt trudna – gobliny padają jak muchy. Po pokonaniu jeszcze paru grup przeciwników (głównie orków) i spenetrowaniu skrzyń wchodzimy do miasta. Tam Sartarius wyjaśni nam parę rzeczy i nakaże wyruszenie do Lionnon.
Liannon
Liannon to druga z kolei lokacja na naszej drodze. Po przybyciu do miasta od Dariusa dowiadujemy się, że Rohen Wyruszył już dawno, a jedyna droga, która zaniesie nas do niego prowadzi przez Eloni, poczym wysyła nas do Celen Fell. Od niej dowiadujemy się, że jej ludzie mogą otworzyć portal prowadzący do Eloni, jednak musimy najpierw pozbyć się Snarfa – przywódcy bandy goblinów, które przybyły niedawno do Liannon. Nie jest on wymagającym przeciwnikiem, więc pokonujemy go szybko i zanosimy jego sztylet Celen. Ona, będąc pod wrażeniem, wyśle ludzi do portalu, jednak będziemy musieli zapewnić im eskortę. Po wszystkim zostaje nam wypełnienie paru nieskomplikowanych zadań dla rybaka, możemy też oczyścić okolicę z bandytów. Po załatwieniu wszystkich spraw udajemy się do Eloni.
Eloni
Sprawa wygranej jest bardzo prosta: najpierw naszym bohaterem likwidujemy Zana, przy okazji niszcząc jego obóz. Potem tylko budujemy armie, a gdy ta będzie już gotowa, otwieramy kamienna bramę (dla bezpieczeństwa można postawić parę wież kuszniczych). UWAGA! Na pierwsze, najsilniejsze ataki wroga czekamy stojąc w bramie! Na koniec wysyłamy nasze siły na wesoły, bezproblemowy podbój
Cień Drzew
Pierwsza trudniejsza mapa. Niestety nie można się tutaj zbytnio wykazać taktycznie. Jak najszybciej niszczymy mniejsze obozy wroga. Gdy tylko zdobędziemy plany Paladyna i Zbrojnego, zaczynamy produkcję tych jednostek opierając na nich naszą armię. Dalsza część batalii to czysta walka, w której liczy się liczebność. Jeżeli mamy na tyle surowców, wypadałoby przyzwać tytana.
Shiel
Poziom trudności gry ciągle wzrasta. Zaraz po rozmowie uratańskim pułkownikiem udajemy się do Liannon, gdzie Shan zleci nam znalezienie pewnej rośliny. Jako, że gobliny, które są w jej posiadaniu nie są wymagającym wrogiem, rozprawiamy się z nimi szybko i wracamy po miksturę, poczym teleportujemy się ponownie do Shiel. Rozmawiamy z pułkownikiem, który zechce podać lekarstwo generałowi. Generał, wdzięczny za ocalenie życia, przydzieli nam oddział żołnierzy i da kilka cennych wskazówek. Tak więc zabijamy wartowników, przejmujemy monumenty i zaczynamy produkcję wojska. Przy wejściach do obozu rozstawiamy tyle wież, ile się zmieści. Kiedy będziemy mieli już pełen oddział, ruszamy oswobodzić twierdzę Urtańczyków. Walka nie jest trudna, ale warto się do niej przygotować. Po doniesieniu o armii orków kierujemy dziesięciu robotników pod eskortą małego oddziału wojska południowo - zachodniego rogu mapy. Jeżeli nie zniszczyliśmy tamtejszego obozu bandytów wcześniej, warto wysłać wraz z robotnikami ze dwóch bohaterów. Tymczasem naszym avatarem przebijamy się w kierunku ołtarzyka. "Tajemna ścieżka" nie jest trudna do odnalezienia, ale po drodze znajduje się obóz kuszników, którzy mogą przeszkodzić w marszu -:kolejny oddział wojska wskazany. Kiedy już uzbieramy tysiąc liści enyi i nadejdzie noc, przyzywamy driady, przy pomocy których niszczymy armię, największy obóz orków i pomniejsze obozy bandytów.
I co to koniec?Nie ma juz nic?Tak sie sklada ze gram 2 dni i jestem w IV mapce i zostalo tylko Shield?
A co z dodatkami?Oplaca sie brac
pozdro.
