Mnie chyba najbardziej Kowal Dusz... spodziewałem się czegoś naprawdę silnego, a tymczasem za pierwszym podejściem, bez śmierci żadnego z bohaterów padł w kilka chwil. :s
Korshar jako taki nie jest jakis supermocny, ale ma w świcie te takie duchy co go leczą, ale jak się je rozwali to reszta jest przyjemnością... ech... nie zapomne tego, ten pojedynek z nim przed portalem do Szeptu, który oglądałem z różnych ujęć, a potem on leży pokonany u mych stóp, szkoda, że nie zrobiłem wtedy screena... ech.. łezka sie w oku kręci
Ja się rozczarowałam końcem. Wcześniej grałam w Spell Force II i był jakiś morał. A tutaj nawet tego Rohena nie mogłam rozwalić na znak, że nie dam się kiwać. No i w II można później dokończyć wszystkie misje;-)
Ale i tak gierka jest SUUUPER. Gratuluję pomysłu i realizacji autorom.
Bo zakon świtu to dopiero pierwszy rozdział :q Koniec histori runicznych bohaterów jest dopiero w cieniu feniksa i tam też dowiesz się kilku naprawde niespodziewanych rzeczy ;]
Heh a jeszcze apropo tego extra z zakonu świtu to obejżyj go sobie na youtube jeszcze raz bo chyba nie zrozumiałaś do końca o co chodzi ;] Może nie było to jakieś podsumowanko ale wiadome się stało czemu Rohen stworzył portale itp. ;]
Ja tak szybko pokonałem kowala dusz, że nawet nie pamiętam ja się przeciw niemu walczyło Moim największym rozczarowaniem było to, że lekkim wojownikiem na początku gry nie dało się mnie pokonać, a później musiałem się nauczyć magii ognia, bo nie mogłem rozwalić kilku szkieletów (Greydusk Vale)
no niby racja nikt nie jest silnym bossem ale zawiodłem się najbardziej na tym pierwszym no posłańcu filmik sie nie końvczy a my go zabijamy no nie licząc lucznika albo ten bragin niby najsilniejsi bandyci u niego a on najsilniejszy herszt na świecie północy a wilczaże normalny rekrut u nich silniej szy od bragina chyba B-12 R-16
po to czego nie zabrała śmierć zabiorę ja ,a czego mi się nie uda zabrać ukryje czas