Mag czy Wojownik
-
Guest
Mag czy Wojownik
Hmmmm... jw. Nie wiem kogo wybrać maga czy wojownika. Wczoraj przeszłem podstawową wersje gry magiem żywiołów (lód i ognień) z domieszką białej (leczenie). Dziś zamierzam grać w dodatek Oddech Zimy tylko nie wiem kim grać. Z własnego doświadczenia kogo mi polecacie (w podstawie magiem grało się ciężko)? Maga czy wojownika ? Proszę o szybką odpowiedź.
Przeszedłem* 
Wiesz to zależy. Wojownik jest dobry w starciu, dobrze walczy. Mag natomiast jest słaby w starciu, ale niektóre zaklęcia potrafią powalić niejednego wroga. To też zależy od tego kim ty wolisz grać. Bardziej lubisz bawić się bronią białą czy zaklęciami? Musisz sam wybrać. Ja przeważnie grałam magiem, ponieważ uwielbiam zaklęcia
.
Wiesz to zależy. Wojownik jest dobry w starciu, dobrze walczy. Mag natomiast jest słaby w starciu, ale niektóre zaklęcia potrafią powalić niejednego wroga. To też zależy od tego kim ty wolisz grać. Bardziej lubisz bawić się bronią białą czy zaklęciami? Musisz sam wybrać. Ja przeważnie grałam magiem, ponieważ uwielbiam zaklęcia
Spoiler:
-
Guest
Pozwolę sobie rozwinąć pewną kwestię poruszoną przez Saphirę:
Przede wszystkim zdecyduj, czy wolisz broń, czy zaklęcia. Następnie zadaj sobie pytanie czego oczekujesz od swojej postaci. Czy ma być to postać ukierunkowana tylko i wyłącznie w jednym celu, czy też swoista hybryda, która przez łączenie różnych umiejętności osiąga szczyt swej skuteczności. Na koniec opracuj sobie schemat Twojego bohatera - czy będzie to wojownik stojący na czele armii, wspomagający jednostki różnymi aurami, czy zaklęciami leczącymi, czy może działający samotnie łucznik, który przez wykorzystanie magii lodu utrudnia przeciwnikowi dotarcie do niego. Czy może też mag, łączący w sobie dwie oddzielne szkoły magii używając ich do siania chaosu w szeregach wroga, bądź też wspomagający się ciężkimi tarczami, lub też bronią dystansową.
Przede wszystkim zdecyduj, czy wolisz broń, czy zaklęcia. Następnie zadaj sobie pytanie czego oczekujesz od swojej postaci. Czy ma być to postać ukierunkowana tylko i wyłącznie w jednym celu, czy też swoista hybryda, która przez łączenie różnych umiejętności osiąga szczyt swej skuteczności. Na koniec opracuj sobie schemat Twojego bohatera - czy będzie to wojownik stojący na czele armii, wspomagający jednostki różnymi aurami, czy zaklęciami leczącymi, czy może działający samotnie łucznik, który przez wykorzystanie magii lodu utrudnia przeciwnikowi dotarcie do niego. Czy może też mag, łączący w sobie dwie oddzielne szkoły magii używając ich do siania chaosu w szeregach wroga, bądź też wspomagający się ciężkimi tarczami, lub też bronią dystansową.
-
Guest
-
Guest
Re: Mag czy Wojownik
Jesli magiem gralo Ci sie ciezko, tzn. jedynie, ze mag nie jest dla Ciebie. Ja gralam bialym magiem + ogien i gralo mi sie rewelacyjnie. Bylo bardzo uniwersalnie, bardzo dobrze i w zwarciu i na dystans, i w grupie i solo. NIe zgodze sie, ze mag jest slaby w starciu, trzeba tylko odpowiednio dobrac ekwipunek oraz czary. Przykladowo ktos napisal, ze w Godmarchii ciezko mu sie walczylo z golemami i ze musial je wyciagac pojedynczo. Ja wyciagalam je po 3,4 a nawet i wiecej, z tym ze jak bylo ich wiecej to musialam na chwile kawaleczek sie oddalic, zeby zregenerowala mi sie mana i dalej do walki. Tak samo jak dobrze podbijalo sie wioski ostrzy czy kitharow. Bardzo praktyczna jest mozliwosc, ze jak sie walczy z kims w zwarciu to jednoczesnie mozna zranic kogos na dystans, kto sam np. rani nas na dystans. Moc samouzdrawiania czy uzdrawiania innych jest niezmiernie pomocna, tarcza cierniowa, aura sily czy szybkich ciosow czy rozproszenie czarnej aury, ze o fali ognia nie wspomne. I inne, skierowane przeciwko poszczegolnym grupom, np. ozywiencom czy magom umyslu. Generalnie mozliwosci jest mnostwo. Jednoczesnie i defensywnych i ofensywnych.
Ale jak napisala Sorvina wszystko to rzecz gustu. Dla mnie mag z odpowiednimy mocami na odpowiednim poziomie jest po prostu bardziej interesujacy niz zwykle naparzanie z bronia.
A temat odgrzalam, poniewaz zauwazylam, ze wiele osob nie docenia magow (mam na mysli "czystych" magow, bez zbrojnej domieszki. A nie nalezy sie bac nimi grac, bo jak sie umie, to sa bardzo silni. Moze nie maja takiej roznorodnosci wyboru dot. zbroi czy broni, ale wcale to go nie umniejsza i tak sobie teraz mysle, ze gdyby byla mozliwosc lepszego uzbrojenia, to mag ze swoja moca bylby po prostu za silny i gra nie miala by wielkiego sensu.
Zaznaczam, ze opieram sie tylko na Zakonie Switu.
Ale jak napisala Sorvina wszystko to rzecz gustu. Dla mnie mag z odpowiednimy mocami na odpowiednim poziomie jest po prostu bardziej interesujacy niz zwykle naparzanie z bronia.
A temat odgrzalam, poniewaz zauwazylam, ze wiele osob nie docenia magow (mam na mysli "czystych" magow, bez zbrojnej domieszki. A nie nalezy sie bac nimi grac, bo jak sie umie, to sa bardzo silni. Moze nie maja takiej roznorodnosci wyboru dot. zbroi czy broni, ale wcale to go nie umniejsza i tak sobie teraz mysle, ze gdyby byla mozliwosc lepszego uzbrojenia, to mag ze swoja moca bylby po prostu za silny i gra nie miala by wielkiego sensu.
Zaznaczam, ze opieram sie tylko na Zakonie Switu.
To zależy, wojownik może tak szybko walić że wróg nie zdąży broni podnieść
(lekkozbrojny) i na dotatek ciężko go trafić. Natomiast ciężkozbrojny może walnąć 2-4 hity i wróg leży
. A mag jest genialny w armii
różne aury, masowe czary, różne fale itp. itd. Ale mag na solo też nie jest zły może walnąć ze śmierci i wróg leży
A w starciach z większą grupą wrogów ale z mniejszym levelem może walnąc z fali ognia i wszyscy dostają i obrażenia od podpalenia i dead
tak samo z falą lodu wszyscy zamarzają i na dodatek dostają obrażenia i można podeść i sobie spokojnie nawalać wrogów armią albo solo
Według mnie magiem jest przyjemniej i ciekawiej a wojownikiem troche nudno, ale są całkiem fajne zbrojki i można podejśc do wroga i się niczym nie martwić i po sprawie
Według mnie magiem jest przyjemniej i ciekawiej a wojownikiem troche nudno, ale są całkiem fajne zbrojki i można podejśc do wroga i się niczym nie martwić i po sprawie
-
Drakon Arach
Nie bądź taki pewny. Wojownik hybryda jest słabszy od prawdziwego woja, bo sie odcina od talentów(co z tego, że ma magię uzdrawiajacą i walkę młotem jak nie ma dobrego pancerza?). To samo tyczy się hybrydy maga, bo może władać tylko jedną dziedziną magii(albo uzdrowienia ze smiercią lub magie umysłu z magią zywiołów).
Ale można zdecydowac sie na pomniejsza hybrydę która jest lepiej przpakowana w walce a słabiej w magii(przykładem jest Cain).
Ale można zdecydowac sie na pomniejsza hybrydę która jest lepiej przpakowana w walce a słabiej w magii(przykładem jest Cain).
Ja uważam, że hybryda woja i maga może być ciekawa. Posiadam takowego i w sumie chętnie bym się np. z tobą zmierzyła. Nie wiem czy wygram, ale spróbować można. Co do tych szkół magii - źle je połączyłeś. Biała magia i magia umysłu potrzebują charyzmę i mądrość/inteligencję, a czarna i żywiołów inteligencję i mądrość.
Spoiler:
-
Drakon Arach
Odpowiadałem na post Feniksa 
Ale co do spella 1 to jeśli stworze postać na levelu 50 jakby co. Bo aktualnie nie posiadam nikogo kto mógłby by się zmierzyć z twoją postacia(oprócz mego woja na 35 levelu...).
//A skąd ja niby miałam wiedzieć, że chodzi ci o drugą część? Nie zaznaczyłeś tego nigdzie
//Sorvina
Ale co do spella 1 to jeśli stworze postać na levelu 50 jakby co. Bo aktualnie nie posiadam nikogo kto mógłby by się zmierzyć z twoją postacia(oprócz mego woja na 35 levelu...).
//A skąd ja niby miałam wiedzieć, że chodzi ci o drugą część? Nie zaznaczyłeś tego nigdzie