Page 2 of 2
Posted: Sun, 12 Jul 2009, 14:06
by Drakon Arach
W Zakonie Świtu nic mi problemu o dziwo nie sprawiło. Jedynie Mulandir i Godmarchia zatrzymały mnie na dłużej...
A w Oddechu zimy problem już dla mnie stanowił wyczyszczenie bariery szkieletów w Warownej jamie. Miały one 28 level i wybicie ich zajęło mi 2 godziny wkurzania się i radowania z zabicia przynajmniej jednego potwora
Za samo ich zabicie to prawie level.
W Cień Feniksa jedynym większym problemem był Laurin ( za szybko na niego poszedłem) i Rozpalone kamienie ( drugi etap z Wilkowcami ).
Posted: Mon, 20 Jul 2009, 23:57
by Rohen Lighthand
Najwięcej problemów sprawiło mi Południowa Godmarchia, bo Ostrza atakowały mnie co 20 sekund to prawie jest piekło, zwykle atakowały mnie co 5-6 jednostek, no i jeszcze Lodowe Golemy
Posted: Wed, 25 Nov 2009, 19:41
by maciek
Mulandir,Cień drzew-Kilka razy się umarło zanim się przeszło:)
Posted: Sun, 29 Nov 2009, 01:31
by przemmir
Najwięcej problemów miałem z Cieniem Drzew, Dziką Przełęczą i Południową Godmarchią jednak było to parę lat temu kiedy grałem pierwszy raz. Teraz nie mam już z niczym problemu.
Posted: Wed, 9 Dec 2009, 18:12
by Konradus-Killer
Mi sprawił problem Mulandir , choć po zabiciu paru meduz już nie było tak ciężko.
Moim zdaniem dużo zależy kim się gra. Ja grałem magiem żywiołów mieszanym z wojownikiem i nie miałem żadnych problemów ze stworzeniami posługującymi się magią żywiołów.
Posted: Thu, 24 Dec 2009, 22:39
by Sknerus
O matko, przypomniała mi się Krucza Przełęcz. To było straszne. Męczyłem się kilka dni, aż się ostro wkurzyłem(zwykle nie używam kodów - nie lubie ułatwień gry:P) i użyłem teleportu avatara i odrazu do Kathai przeszedłem

Posted: Mon, 18 Jan 2010, 13:32
by Drzewiec
Jedynie co sprawiło mi trudność to wąwóz i Sha w nim
Szkoda, że wyłączenie CapsLock 'a też sprawia Ci trudność.
Post edited by st34l3k
Posted: Thu, 21 Jan 2010, 01:34
by Archival
Zgadzam się, ale kiedy grałem pierwszy i drugi raz też nie mogłem tego przejść

Posted: Thu, 27 May 2010, 23:01
by Konradus-Killer
Ja nie lubiałem Szeptu i innych map z nieumarłymi (czyli jest ich sporo) po prostu nie umiem z nimi walaczyć chyba

Posted: Thu, 27 May 2010, 23:06
by Tobik
Co do ożywieńców to raczej nic nie mam. Na początku mojej przygody ze spellforce miałem spory spór z monumentem krasi. Po prostu nie umiałem nimi grać. pamiętam, że w kurhanach skowytu nie robiłem armii, tylko po prostu używałem kodów -.-
A co do topicu to z tego co pamiętam to misja z cieniami zajęła mi dość sporo czasu, przez to, że nie mogłem znaleźć tych cieni na mapach i tego kawałka czegośtam w kurhanach skowytu.
Oprócz tego to trochę roboty było z setem Amry i Lei.
Z innych kampanii szczególnych sporów nie pamiętam, jak już coś to w kryptach zegarowych, ale to nie z misją był związany problem.