Czy na forum wszyscy są pszyjaciółmi

Możecie pisać tu co nie pasuje do innych kategorii.

Poll: jesteÂśmy wszyscy na tym forum pszyjaciuÂłmi

Poll ended at Sun, 13 Feb 2011, 23:52

Tak
4
15%
Nie
23
85%
 
Total votes: 27

Mroczny mag
Łowca postów
Posts: 152
Location: z Mandaen-taum

Czy na forum wszyscy są pszyjaciółmi

Post by Mroczny mag »

Zadałam takie pytanie na które odpowiedzcie szczerze bo prawda jest taka że jedna trzecia tego forum jest pełnoletnia lub w tym roku będzie.

jedna trzecia w moim wieku plus minus 14 lat.

a reszta to młode dzieci wiek 6-10 lat.

i prawdo podobnie połowa z was jak by zobaczyła mnie to by zbluzgała pobiła i wogule jak w życiu jest nikogo nie osądzam po prostu zastanawia mnie to czy jesteście osądzani przez ludzi za uczciwych życzliwych czy sami sie takimi uważacie u mnie w gimnazjum to co druga osoba tak sie uważa za miłą a jest taka przez przez pierwsze pół godziny a potem plucie kopanie bicie i tp więc z tond moje pytanie czy uważamy się za przyjaciół czy za forumowiczów mówiących o problemach związanych z pewną grą ???

i prosił bym o niedostanie warna za spam i nie kasujcie tematu
po to czego nie zabrała śmierć zabiorę ja ,a czego mi się nie uda zabrać ukryje czas
Sorvina
Jeden z Trzynastu
Posts: 817
Postać w RPG: Nashera Yildun

Post by Sorvina »

Nie wiem czemu ma ten temat służyć. Może go zostawię, ale jeśli Ari bądź Kahad go usunie to się nie zdziwię.

Domagam się poprawienia rażących błędów, bo mam wrażenie jakbyś przyjechał z Chin i był początkującym na kursie języka polskiego. Przeglądarki mają funkcję poprawiania tekstu, więc cóż za problem poświęcić dwie, trzy minuty na poprawienie tych błędów? Lenistwo do granic możliwości.

Do tematu. Ja jestem zdecydowanie forumowiczem, który pomaga innym. Nie mogę się nazywać mianem przyjaciela oraz nie mogę nazwać innych przyjaciółmi. To słowo jest zbyt wielkie i na pewno jest (w moim przypadku) totalnie nie trafione.

Dlaczego jakbym cię zobaczyła, to bym cię zbluzgała, bądź pobiła? Nie rozumiem tego stwierdzenia, bo za wygląd trochę trudno kogoś pobić. Gimnazjum to tak naprawdę najgłupsze roczniki są. Taka prawda, nie mówię tego złośliwie. Jak się idzie do liceum to naprawdę widać różnicę w zachowaniu. Co prawda mówię ogólnie, bo zdarzają się jeszcze nie do końca poważni ludzie.
Spoiler:
Feniks
Mocarz klawiszy
Posts: 545

Post by Feniks »

Nikt na tym forum nie jest przyjacielem . Jesteśmy sobie zupełnie obcy nigdy nie widzieliśmy się w rzeczywistości więc po co takie pytanie ?

Jesteśmy zwykłymi osobami pod pseudonimami którzy szukają pomocy , chcą wyrazić swoją opinie lub pomóc .

Po co miałbym cie bić czy bluzgać ? Poszukaj większego głupka .
Mroczny mag
Łowca postów
Posts: 152
Location: z Mandaen-taum

Post by Mroczny mag »

no cóż tak myślałem z gimnazjum się nie obrażam bo taka prawda jak powiedział mój znajomy stworzono je po to by zepsuć opinię dobrego ucznia ja w podstawówce wzorowe zachowanie a gimnazjum ledwo dobre przez bójki o honor moich rodziców i tp

No cóż wiecie ja tam jak większość z tego forum (podejrzewam) wolicie się zwierzać innym źródłom niż rodzina.

ps.Sorvina coraz bardziej podejrzewam że ty jesteś polonistką
po to czego nie zabrała śmierć zabiorę ja ,a czego mi się nie uda zabrać ukryje czas
Kafar
Zaklinacz słów
Posts: 419
Location: Biała Podlaska

Post by Kafar »

Dobre i ty narzekasz?Ja mam w 2 klasie gim. poprawne!!!I to nie przez bójki,ucieczki czy inne używki.Właściwie to nie wiem czemu takie???

Co do tematu racja nikt nie jest tu przyjacielem prędzej kolegą poznanym przez net.
Sknerus
Zaklinacz słów
Posts: 359
Location: Eloni

Post by Sknerus »

Właściwie to jak mamy być przyjaciółmi jak nigdy się niewidzieliśmy??(Być może jakiś użytkownik tego forum widział innego użytkownika tego forum ale nawet o tym nie wiedział :D ) Moje zdanie jest takie jak Kafara jesteśmy po prostu kumplami z neta :P
Ari
Arinistrator
Posts: 1318
Location: Z Brzuszka Mamusi
Contact:

Post by Ari »

O honor nie można walczyć. Można go mieć bądź nie, ale nie można go zdobyć :wink: I nie wiem co Twoi, nazwijmy to, pseudoznajomi z budy wiedzą o Twoich rodzicach ;P

W przypadku niektórych ciężko nawet powiedzieć o znajomości ;P Ale bądź co bądź, lubię was. No, większość :wink:



Nie bardzo widzę sens bycia tego tematu, ale na razie go zostawię. Może wyjdzie z niego coś ciekawego.



PS Nie wiem jak wy to robicie, ale ja nigdy nie miałem zachowania poniżej wzorowego ;P A aniołkiem (ani przydupasem. Bleh) nie jestem :wink:
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Hju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
"Przeze mnie droga w miasto utrapienia
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
Guest

Post by Guest »

~Ari

Może masz w szkole jakieś tzw. "wpływy" xD. Zresztą, komu zależy na wzorowym?

Nie warto.



~temat

Nie jesteśmy przyjaciółmi na forum. Łączy nas wszystkich jedynie uwielbienie do SF (SpellForce).



~Down

To było tylko moje przypuszczenie.

Wzorowe niby ważne, ale nie dla każdego.
Ari
Arinistrator
Posts: 1318
Location: Z Brzuszka Mamusi
Contact:

Post by Ari »

Uwielbienie? ;P To, że ją rozpracowałem na czynniki pierwsze, nie znaczy że ją uwielbiam :wink:



~Embodi, twierdzisz że jestem (SPLUWA!) pupilkiem nauczycieli? To było poniżej pasa ;P Mi zależy, bo to całe łatwe 8 punktów na świadectwo. Jak to powiedział mój nauczyciel od sztuki: "w tym roku jak ktoś puści bąka, to każdy żeby zdobyć punkty, będzie go łapać"
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Hju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
"Przeze mnie droga w miasto utrapienia
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
Mayor
Łupieżca tematów
Posts: 258

Post by Mayor »

W sumie jakby zrobić zlot fanów SpellForce, to kto wie, co by z tego wynikło:P

zawarlibyśmy nowe znajomości, poznalibyśmy się i wtedy byśmy mogli być kolegami. Co do przyjaźni, to żeby przyjaciela poznać, to trzeba "zjeść z nim beczkę soli".
Ari
Arinistrator
Posts: 1318
Location: Z Brzuszka Mamusi
Contact:

Post by Ari »

A sól zatrzymuje wodę w organizmie i powoduje nadciśnienie ;P

Jeśli będzie w Poznaniu, bardzo chętnie :wink: Starszyzna nie pozwoli mi wyjechać samemu ;P
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Hju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
"Przeze mnie droga w miasto utrapienia
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
Feniks
Mocarz klawiszy
Posts: 545

Post by Feniks »

Po co jakieś zjazdy ?

Lepiej pozostać anonimowym .

Dzięki czemu musimy wyobrazić sobie innego użytkownika a także jego głos.
Doyle
Łupieżca tematów
Posts: 243
Location: Nysa

Post by Doyle »

Po pierwsze trzeba się zastanowić czy warto robić taki zjazd...

Ja uważam, że nie bardzo ponieważ może być problem z obecnością. Aktywnych jest kilka osób (założę się, że rozrzuconych po całej Polsce), więc raczej nikomu albo nie będzie chciało się jechać przez pół kraju kilka godzin (tak dla przypomnienia), bądź jak powiedział Ari: rodzice nie puszczą, więc jak będą dwie może trzy osoby, to będzie to duży sukces. To nie jest zjazd typu Tolkienowski, gdzie Tolkienistów, Tolkienologów i różnego typu fanów są tysiące ( i na pewno co najmniej te kilkadziesiąt osób mieszka w tym samym województwie). Wtedy raczej nie byłoby problemu, bo na kilkadziesiąt na pewno kilka(naście) się znajdzie. Nie zapominajmy o organizacji zjazdu, bo coś robić trzeba...

Więc według mnie jest to po prostu zbyt niepraktyczny pomysł. Zresztą jak to było już wyżej powiedziane przez Majora i tak nie moglibyśmy się nazwać przyjaciółmi po takim zjeździe.
Image
Image
Image
Mayor
Łupieżca tematów
Posts: 258

Post by Mayor »

Dżizys... ja tylko podałem to jako przykład, w którym ew. moglibyśmy być kolegami. Wcale mi nie chodziło, żeby takie coś organizować, nie bierzcie zbyt dosłownie niektórych rzeczy :wink:
Doyle
Łupieżca tematów
Posts: 243
Location: Nysa

Post by Doyle »

Ja tylko podałem przykład, dlaczego nie warto czegoś takiego organizować :wink: Tak na wszelki wypadek, jakby się ktoś zapalił do tego.
Image
Image
Image
Post Reply