Harry Potter- wasze zdanie na jego temat ...
Ta, nie ma co, odpytujcie Kafara jak przed tablicą -.- A co powiedziała Hermiona w 2 rozdziale 7 części?
Ogłaszam chwalebny powrót do tematu!
Nie wywołuj feniksa z Krainy Wiecznego Ognia ;P
Ogłaszam chwalebny powrót do tematu!
Nie wywołuj feniksa z Krainy Wiecznego Ognia ;P
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
-
Guest
Moim zdaniem 2 pierwsze części filmu były dobre. Po tych 2 seria zaczeła sie staczać. Osobiście jestem fanem książek: Eragon i Eldest. Książke Rowling czytam nieraz ,bo jest dobrą lekturką ,lecz nie należe do fanów takich którzy przebraliby się najchętniej za Pottera i każdego przechodnia na chodniku potraktowaliby z Avada kedavra (czy jakoś tak).
P.S. (nie mogłem się powstrzymać) Premiera Brisingr już za 16 dni!![/b]
//Dzięki za info! Też czytam Eragona ;D //Sorvina
P.S. (nie mogłem się powstrzymać) Premiera Brisingr już za 16 dni!![/b]
//Dzięki za info! Też czytam Eragona ;D //Sorvina
-
Guest
Obejrzalem 5 czesci filmu i przeczytalem 5 tomow ksiazki (3-7), ale tylko po razie. Ulubionej czesci nie mam, ale kazda miala jakis fajny moment, ktory mnie urzekl jadnak tak siegajac glebiej w obszary pamieci chyba jednak 5 i 6 czesc byly najfajniejsze i czytalo sie je w niektorych momentach naprawde w napieciu. Ostatni tom po fajnym poczatku pozniej juz niestety tracil, a zwyciestwo Harrego na Lordem Voldemortem?? No coz niestety mnie rozczarowalo i w pelni podzielam zdanie Majora.
Sorry za prosty tekst (bez pieknych polskich znaków), ale jestem do szybkiego pisania na gg przyzwyczjony
Sorry za prosty tekst (bez pieknych polskich znaków), ale jestem do szybkiego pisania na gg przyzwyczjony
-
Guest
Dobra to ja się teraz wypowiem, w ogóle dopiero teraz zauważyłem, że jest tu taki temat^^. Więc tak: pierwsze 2 książki są wg mnie bajkami dla dzieci. W 3tomie pojawia się już trochę tego mrocznego klimatu, ale to dopiero jest jego zalążek. Tak naprawdę ten klimat zaczyna się od 4 tomu i trwa przez 5, 6 tom. 7 tom to jest jak dla mnie porażka. bo ani nie trzyma w napięciu ani nie ma klimatu poprzednich części, a fabuła jest jakby niespójna i na siłę wciśnięta w te 700-kilkadziesiąt stron.
Co do fabuły całej serii to wg mnie tak zaczyna się pod koniec 3 tomu, gdy ucieka Glizdogon. W tym tomie podoba mi się wątek z Syriuszem. W "Czar Feniksa" najfajniejszy jest element odnowienia się Czarnego Pana, bo cały turniej trójmagiczny jakoś średnio mi przypadł do gustu. Fajne były jeszcze mistrzostwa w Quidditchu. 5 tom jest chyba najlepszy, najbardziej mroczny klimat, Czarny Pan rośnie w siłę, dziwne wizje Harry 'ego ja i dziwne zachowanie Dumbledore. No i w końcu pojedynek Dumbledore z Voldemortem! Z pewnością jest to mój ulubiony tom wraz z tomem 6. Dlaczego 6? już mówię: po pierwsze ma świetny początek ze Snapem, klimat jest taki jak się słyszało tylko z opowieści co było przed tym jak Voldemort zniknął. Jednak najbardziej podoba mi się motyw z odkrywaniem przeszłości Czarnego Pana!
. 7 tom natomiast średnio mi się podobał i wytłumaczyłem to już wyżej...
Podsumowując: sam nie wiem na jaki tytuł zagłosować. Waham się miedzy "Zakonem Feniksa" a "Księciem Półkrwi", bo obie są moimi ulubionymi częściami tej sagi.
Btw: "Zakon Feniksa" dostałem na gwiazdkę w roku premiery i jak dorwałem się do niej o 19:00 to skończyłem czytać coś koło 4:00-5:00 rano następnego dnia
.
Co do fabuły całej serii to wg mnie tak zaczyna się pod koniec 3 tomu, gdy ucieka Glizdogon. W tym tomie podoba mi się wątek z Syriuszem. W "Czar Feniksa" najfajniejszy jest element odnowienia się Czarnego Pana, bo cały turniej trójmagiczny jakoś średnio mi przypadł do gustu. Fajne były jeszcze mistrzostwa w Quidditchu. 5 tom jest chyba najlepszy, najbardziej mroczny klimat, Czarny Pan rośnie w siłę, dziwne wizje Harry 'ego ja i dziwne zachowanie Dumbledore. No i w końcu pojedynek Dumbledore z Voldemortem! Z pewnością jest to mój ulubiony tom wraz z tomem 6. Dlaczego 6? już mówię: po pierwsze ma świetny początek ze Snapem, klimat jest taki jak się słyszało tylko z opowieści co było przed tym jak Voldemort zniknął. Jednak najbardziej podoba mi się motyw z odkrywaniem przeszłości Czarnego Pana!
Podsumowując: sam nie wiem na jaki tytuł zagłosować. Waham się miedzy "Zakonem Feniksa" a "Księciem Półkrwi", bo obie są moimi ulubionymi częściami tej sagi.
Btw: "Zakon Feniksa" dostałem na gwiazdkę w roku premiery i jak dorwałem się do niej o 19:00 to skończyłem czytać coś koło 4:00-5:00 rano następnego dnia
Kolej na mnie. Tak więc książki te są ciekawe, byleby nie czytać ich w kółko. Pierwsze 2-3 części czyta się tak, jak czyta się ,,Opowieści z Narnii"-tzn. jako miłą bajkę. Części 4, 5 i 6 czyta się jako całkiem miłą fantastykę. Część ostatnią czyta się raz, stwierdza się, że jest to nieudany sposób na zakończenie serii, pisany bez pomysłu.
Moja ulubiona jest chyba 6. część, jakoś najbardziej się w nią wciągnąłem.
Moja ulubiona jest chyba 6. część, jakoś najbardziej się w nią wciągnąłem.
Mess with the best - die like the rest.