[Spellforce 2] Dobro i Zło - problem z wyborem postaci

Post Reply
Guest

[Spellforce 2] Dobro i Zło - problem z wyborem postaci

Post by Guest »

[W tekście znajdziesz spoiler z początku gry - nie grałeś, i tak nie będziesz w stanie pomóc. Chcesz zagrać? Lepiej dla Ciebie byś nie czytał dalej]





"(..) przejdź na stronę zła i walcz po ciemnej stronie..." - intrygujący cytat, prawda?



W pierwszej części podstawkę, oraz kawałek drugiego dodatku (niestety bugi nie pozwoliły skończyć gry) przechodziłem uzdrowicielką, parającą się magią lodu - świetnie się bawiłem.



Spellforce 2 jest trochę inny. Mam problem z wyborem postaci : kierować ją na dobrą uzdrowicielkę, czy złą nekromantę? Duże znaczenie ma fabuła. Czy jeśli będę podejmował złe dla królestwa decyzje, to rzeczywiście wraz z rozwojem fabuły zostanę "włączony" do armii mrocznych elfów?

Jak sądzicie?

Dobrze będzie mi się grało złą postacią? (macie wrażenie, że zrównoważono grę dla obu charakterów? Złe decyzje mają wpływ na przyszłe wydarzenia?)





Obecnie stoję przed wyborem: Zabić dwójkę zagubionych dzieciaków czy zgubić wiedźmę.



Prawie zawsze wybierałem dobre rozwiązania. Lepiej się czułem grając postacią myślącą, a nie prymitywną, niszczącą wszystko wokół. Z drugiej jednak strony ile można? Zaczynam wyczuwać coraz więcej wkurzającej naiwności, i irytującej świętoszkowatości w dobrym postępowaniu. Męczące..





[w miarę możliwości proszę : unikajcie spoilerów]
Sorvina
Jeden z Trzynastu
Posts: 817
Postać w RPG: Nashera Yildun

Post by Sorvina »

Twój post trochę mnie zaintrygował. I w sumie zamiast odpowiedzi mam pytanie.

Stoisz przed powyższym wyborem. Są jakieś inne? Zaznaczam, że raz grałam w tą grę, więc nie wszystko pamiętam. I co miałeś na myśli pisząc: "Czy (...) zostanę "włączony" do armii mrocznych elfów?". W grze na pewno grałeś wszystkimi rasami i walczyłeś z każdą. Zresztą w grze chyba z góry jest ustalony twój charakter i stosunek do zła czy dobra.
Spoiler:
Guest

Post by Guest »

Tak więc przyszłe wydarzenia świadczą, że postać gracza skłania się ku dobra? Można jedyne pokonać armię najeźdźców???
Sorvina
Jeden z Trzynastu
Posts: 817
Postać w RPG: Nashera Yildun

Post by Sorvina »

Nadal nie wiem co miałeś na myśli pisząc, że wybierasz dobrego uzdrowiciela lub złego nekromantę. Z tego co pamiętam (chyba, że coś mi umknęło) nie ma opcji zła i dobra. Tworzysz po prostu postać, wybierasz mu jakieś umiejętności i tyle. Masz określoną fabułę i tylko masz wybór w danej sytuacji, tak jak to było też w jedynce, ale mimo wszystko i tak dobro zwycięża. Nie ma zależności, że uzdrowiciel jest dobry, a nekromanta zły. SpellForce to nie Bitwa o Śródziemie, gdzie możesz wybrać zło lub dobro.

Masz misję obrony królestwa, to nie możesz nagle walczyć po stronie mrocznych elfów, gdyż gra ci narzuca kto jest wrogiem, a kto przyjacielem.

Jeśli się mylę, to proszę mnie poprawić, bo w grę grałam tylko raz (jeszcze z wielkimi oporami, gdyż komputer nie wyrabiał) i być może pewne opcje mi umknęły.
Spoiler:
Guest

Post by Guest »

~"Nie słowa a czyny powiedzą kim jesteś" - Masz rację - nie wybierasz sobie charakteru podczas tworzenia postaci, jednak podczas gry możesz postępować dobrze, bądź i nie (min dwie możliwości rozwiązywania questów pobocznych (tylko?) ).



Jeśli masz racje to gra została przygotowana dla dobrych postaci i próba odgrywania złej będzie wymagało od avatara gracza trwałego urazu głowy gwarantującego poziom inteligencji jak u ogra. Zapewnienia producentów byłyby więc puste, a sama gra nie jest tak wspaniała jak ją kreują. (Więcej spodziewałem się po Spellforce 2. Zawiodłem się -.- )





Jeśli ktoś jeszcze uważa, że nie warto łapać się złej postaci proszę o potwierdzenie teges info.
Sorvina
Jeden z Trzynastu
Posts: 817
Postać w RPG: Nashera Yildun

Post by Sorvina »

Grałeś w jedynkę? Tak samo jest. Na niektóre czyny bohatera masz wpływ (tu np. zabić czy nie, pomóc czy pokrzyżować szyki itp.), tylko, że w konsekwencji nie stajesz się przyjacielem bądź wrogiem jakiejś tam rasy. Te poboczne zadania (bo zazwyczaj takie one są) nie mają wpływu na rozgrywkę, na nastawienie postaci, tylko na ewentualne korzyści materialne. Jeśli nie obronisz twierdzy i wrogowie zabiją króla, to misja zostaje uznana za nieudaną i musisz ją powtórzyć.

Cóż... twórcy tak postanowili, taki był ich zamysł. Jedynka jest lepsza, na pewno pomimo, że też nie ma się wpływu na charakter postaci. Niestety, to nie ten typ gry, ale w sumie i tak można zagrać. :wink:
Spoiler:
Guest

Post by Guest »

Okrutnie.. *pociera oczko* Pozostaje mi jedna - zbadana już bardzo dokładnie 'io prowadziłaś jaką postać? Na pewno dobrą, gdyż najprzyjemniej bawi się/odpływa przy postaci zbliżonej do własnego charakteru, lub pokrywającej się z kłębiącymi się wewnątrz ideologiami.

Wojowniczka o szlachetnym sercu, czy czarodziejka czerpiąca energię z mocy żywiołów?



Zga-dłem? Hm? ^^
Sorvina
Jeden z Trzynastu
Posts: 817
Postać w RPG: Nashera Yildun

Post by Sorvina »

No, zgadłeś ;P Ta druga opcja ;P Zawsze wybieram maga żywiołów, jeśli grę przechodzę drugi raz, to wybieram inne umiejętności. Aczkolwiek magiem żywiołów nie udało mi się pokonać Sorviny. Największy problem stanowiły Malary (tak im było?^^). Stworzyłam później wojowniczkę z mieczem, uzdrowieniem itp., ale i tak dzięki pewnemu sposobowi obeszło się bez śmierci bohaterów.
Spoiler:
Guest

Post by Guest »

Strategia z uzdrowicielem zapewnia łatwiejszą grę tak jak w pierwszej części?

W sumie logiczne. Przy odpowiednim wyczuciu czasu, jak i odpowiednim zasobie many armia którą dowodzisz staje się nieśmiertelna.



Waaai Wciąż nie mogę się zdecydować kim zagrać :cry: Oby nie skończyło się jak w Fable 1 (do teraz nie wiem czy lepiej będę się bawił łucznikiem nie wykorzystującym swojego uwarunkowania złodziejskiego tylko dlatego że chcę aby pozostał dobry czy grać jako zły i rozwiązywać questy w sposób z jakim się nie zgadzam) Perfekcjonista siedzący wewnątrz kiedyś mnie wykończy :lol:

Gdyby tylko obecna postać nie miała w swoim wizerunku czegoś z nekromanty pewnie sprobowałbym gry uzdrowicielem.



Nekromanta jest w Spellforce 2 silną postacią?
Sorvina
Jeden z Trzynastu
Posts: 817
Postać w RPG: Nashera Yildun

Post by Sorvina »

Czy zapewnia łatwiejszą grę? Czy ja wiem... zależy to głównie od tego, czy ktoś potrafi daną postacią grać. Ja w dwójkę raz grałam, więc czy nekromanta ma jakieś wybitnie dobre zaklęcia, to trudno mi stwierdzić. Po prostu wybierz umiejętność do której najbardziej cię ciągnie i tyle. Akurat tu mało pomogę. Jedynkę mam bardziej obcykaną :wink:
Spoiler:
Kroko
Skrytopisarz
Posts: 10

Post by Kroko »

To może ja się wypowiem, jako że przeszedłem podstawkę i prawie ukończyłem dodatek. Jest tak jak napisała Sorvina, gra z góry ustala kto jest dobry a kto zły. Nawet jeśli pojawiają się wybory w czasie questów to nie wpływają one na przebieg rozgrywki, masz tylko satysfakcje że komuś pomogłeś/zaszkodziłeś. Jako przykład może posłużyć misja poboczna z dodatku, w której musisz osadzić czy postępowanie pewnej postaci. Najpierw zapoznajesz się z faktami, potem wydajesz wyrok. Nie ważne jaką decyzje podejmiesz nagroda zawsze jest taka sama.



Teraz przejdźmy do kwestii wyboru postaci. Podstawkę przechodziłem magiem śmierci(śmierć jako podstawa, demonologia i nekromancja jako drugorzędowe zdolności) i grało mi się przyjemnie. W misjach pojedynczych(gdzie nie miałem możliwości tworzenia armii lub dopiero po otarciu do danego miejsca mogłem przywoływać żołnierzy) bardzo przydatne były zaklęcia bólu i śmierci. Większość przecinków schodziła na jedno zaklęcie, co ułatwiało rozgrywkę. Nawet walka z ostatnim bossem nie była wyzwaniem. białym magie może być ciężko gdyż nie ma on za dużo raniących zaklęć, a te które posiada są dość słabe. W sumie wszystko zależy od twoich upodobań.
Sorvina
Jeden z Trzynastu
Posts: 817
Postać w RPG: Nashera Yildun

Post by Sorvina »

Jeśli chodzi o zaklęcia raniące białych magów, to właśnie są one bardzo silne. Mówię tu o świętości, aczkolwiek każdy wie, że działa tylko na nieumarłych. Mnie zawsze biały mag nudził, ale w CF jeśli będziesz miał broń - kostur Hirina (bądź inny, fajny) i do tego aktywujesz aurę wzmocnienia (czy jakoś tak) to można wiele szkód narobić i niekoniecznie zaklęcia są tu potrzebne. Tak jak mówiłam, zależy od umiejętności i sprytu. Zawsze można łączyć umiejętności, które osobno są nie za ciekawe, natomiast razem dają wiele możliwości. Tu akurat podałam przykład z jedynki, w dwójce jest łatwiej, gdyż tam nie ma zabawy z punktami cech i można chyba dwie, całkiem inne umiejętności podnieść do najwyższego poziomu, ale do końca pewności nie mam.
Spoiler:
Guest

Post by Guest »

Sorvina > Yhym.. Sam biały mag jest znakomitym dopełnieniem armii, ale samotnie wiele nie '. Dlatego grając w pierwszej części uczyłem swą postać również magii lodu, która niemal każdego przeciwnika (max 5-6 naraz) zamrażała na śmierć :]



Post Kroko doskonale zobrazował mi sytuacje. Sprobuję luźno podejść do zasad świata gry i bawić się nekromantą. Jeśli ktoś chciałby coś dodać do tematu z chęcią posłucham i podyskutuję - tematu można nie zamykać.





P.S.

Wraz z rozwojem fabuły dowiedziałem się, że moja postać ma ten sam problem co ja, czyli nie do końca wie jaką drogę (dobrą czy złą) obrać. Zaskoczyłem sam siebie. Co za integracja z postacią :D
Mithor
Niemy Mędrzec
Posts: 3
Contact:

Post by Mithor »

i widzisz Sagittarius ja też bym tak myślał że lepiej nekromantą choć na razie przechodzę po dobrej stronie mocy ale niedługo przejdę całe i zaczną znów przygodę nekromantą



Ponad półtora roku od ostatniej odpowiedzi... mógłbyś nie odkopywać takich zaszłości, no chyba ze chcesz zostać górnikiem - nie polecam - st34l3k



PS. Popraw sobie ' w Profilu
Aryn Lodowy Tkacz
Zbrojny w klawiaturę
Posts: 80
Location: Rozpadlina Lodowego Tkacza
Contact:

Post by Aryn Lodowy Tkacz »

tak więc niema wielkiej różnicy czy dobro czy zło jedynie nagrody inne dla "dobrych" z Osądem i Świętością dla "złych" ze Śmiercią i Wyginięciem



Pomożemy oraz "nie ma"+ literówki

Edited by STL
"Nic nie jest wieczne, nawet Bogowie!"
Image
Image
Post Reply