Szkoda, że przeciwnicy nie są żywi. Już widzę wkurzenie wroga, gdy po rozwaleniu paru(nastu) przeciwników z końcówki punktów życia po błogosławieństwie znowu mam 2/3 zdrowia xD
Problem z wyborem postaci.
Można. Z szałem nawet nie zauważysz, jak padają. Parę zaklęć mam, kradzież życia (aury trafiam na zbyt wysokim poziomie
"0" /> ), śmierć, cierpienie i inne "pomoce naukowe".
Szkoda, że przeciwnicy nie są żywi. Już widzę wkurzenie wroga, gdy po rozwaleniu paru(nastu) przeciwników z końcówki punktów życia po błogosławieństwie znowu mam 2/3 zdrowia xD
Szkoda, że przeciwnicy nie są żywi. Już widzę wkurzenie wroga, gdy po rozwaleniu paru(nastu) przeciwników z końcówki punktów życia po błogosławieństwie znowu mam 2/3 zdrowia xD
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
-
Guest
Nie. Umiejętności mojej postaci (poziom bodaj 42) wyglądają mniej więcej tak:
Ciężkie uzbrojenie 13
C. broń sieczna 13
C. pancerz 12
Lekkie uzbrojenie 2
Czarna magia 7 (?)
Śmierć 7 (?)
Nekromancja 6 (?)
Biała magia 1 (niechcący mi się dodało
)
Ciężkie uzbrojenie 13
C. broń sieczna 13
C. pancerz 12
Lekkie uzbrojenie 2
Czarna magia 7 (?)
Śmierć 7 (?)
Nekromancja 6 (?)
Biała magia 1 (niechcący mi się dodało
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
-
Guest
-
Guest
-
Guest
-
Guest
-
Guest
Nawet są dwie aury. Jedna dotyczy tylko biegania, a druga dodatkowo szybkości walki, choć opis jest mylny, bo mówi "aura dająca znaczny wzrost siły" (zapomniałem jak ta aura się nazywa). To są świetne aury, śmigasz szybciutko, a przy tej drugiej walisz tak szybko, że wróg nie zdąża wyprowadzić ciosu.
-
Guest
-
Drakon Arach
Echh, ja tam tylko umiem grać i wyłącznie wojownikami. Oni są na początku dobrzy i na końcu też są silni. Wojownicy by spokojnie mogli każdego maga pokonać. Czemu? Odporności na magię dzięki potężnym zbrojom i pierścieniom. Jednak zdarzają się wyjątki...
Wojownika może skutecznie spowolnić mag ziemi. Może go unieruchomić na dość długi czas i może jeszcze mu zmniejszyć prędkość ruchu. Jednak czary ofensywne maga ziemi nie zniszczą go za sprawą pancerza wojownika.
Mag lodu może też go unieruchomić ale tu wojownik ma większe szanse na jego pokonanie. Czemu? Odporność tutaj wchodzi do gry. Wysoka odporność robi swoje...
Mag ognia nie ma z nim większych szans. Nie unieruchomi go wogule. Odporność wojownika tutaj też daje we znaki. Żadnych szans.
Mag śmierci nie unieruchomi go wogule. Ale może go pokonać dzięki ofensywnym zaklęciom i nekromancji. Przywołanie nieumarłych i śmierć mogą wojownikami dać się we znaki.
Dlatego ja zawsze wybieram wojownika. Wojownik z każdym może wygrać po prostu...
Wojownika może skutecznie spowolnić mag ziemi. Może go unieruchomić na dość długi czas i może jeszcze mu zmniejszyć prędkość ruchu. Jednak czary ofensywne maga ziemi nie zniszczą go za sprawą pancerza wojownika.
Mag lodu może też go unieruchomić ale tu wojownik ma większe szanse na jego pokonanie. Czemu? Odporność tutaj wchodzi do gry. Wysoka odporność robi swoje...
Mag ognia nie ma z nim większych szans. Nie unieruchomi go wogule. Odporność wojownika tutaj też daje we znaki. Żadnych szans.
Mag śmierci nie unieruchomi go wogule. Ale może go pokonać dzięki ofensywnym zaklęciom i nekromancji. Przywołanie nieumarłych i śmierć mogą wojownikami dać się we znaki.
Dlatego ja zawsze wybieram wojownika. Wojownik z każdym może wygrać po prostu...
You fail... Że tak powiem prostacko - gówno prawda 
Grałam z kolegą, który był wojownikiem i do tego miał jeszcze białą magię. Ja oczywiście mag żywiołów. Oba na poziomie 50. Tamten uaktywnił różne aury, odporności i tarcze, a ja skromnie wybuch lodu i kula ognia, wybuch lodu i kula ognia. Nawet minuty nie wytrzymał... Co jakiś czas zaklęcie zostało odbite, ale wybuch lodu na 20 lvl, to jednak coś. Co do magii ziemi, to tak nie do końca jest z tym unieruchamianiem. Jeśli chodzi o ten podstawowy czar, to go na bank nie dotknie. Jedyne zaklęcie, które może działać to to, które ikonę ma taką jakby stopę w piasku ^^ '. I tu mag znowu ma przewagę, bo gdyby się to przytrafiło magowi, to spokojnie może rzucać czary, a wojownik tylko po wymachiwać mieczykiem może.
Czarna magia wcale nie taka zła! Zaklęcie "Śmierć" zabiera naprawdę dużo punktów zdrowia, do tego zawsze można osłabić, spowolnić, wysysać życie i przywoływać Ostrza, których zachwalać nie muszę
Grałam z kolegą, który był wojownikiem i do tego miał jeszcze białą magię. Ja oczywiście mag żywiołów. Oba na poziomie 50. Tamten uaktywnił różne aury, odporności i tarcze, a ja skromnie wybuch lodu i kula ognia, wybuch lodu i kula ognia. Nawet minuty nie wytrzymał... Co jakiś czas zaklęcie zostało odbite, ale wybuch lodu na 20 lvl, to jednak coś. Co do magii ziemi, to tak nie do końca jest z tym unieruchamianiem. Jeśli chodzi o ten podstawowy czar, to go na bank nie dotknie. Jedyne zaklęcie, które może działać to to, które ikonę ma taką jakby stopę w piasku ^^ '. I tu mag znowu ma przewagę, bo gdyby się to przytrafiło magowi, to spokojnie może rzucać czary, a wojownik tylko po wymachiwać mieczykiem może.
Czarna magia wcale nie taka zła! Zaklęcie "Śmierć" zabiera naprawdę dużo punktów zdrowia, do tego zawsze można osłabić, spowolnić, wysysać życie i przywoływać Ostrza, których zachwalać nie muszę
Spoiler:
-
Drakon Arach
Może i masz racje Sorvina ale to moje zdanie. I nikt tego zdania nie zmieni, nawet jakbyś ze mną wygrała w walce swoim magiem żywiołów. Ja od zawsze lubiłem grać wojownikiem i dlatego mam takie zdanie. Może i nawet zagram takim magiem żywiołów, bo coś tym starciem ze swoim kumplem mnie przekonałaś. Warto spróbować.
Jednak nie zapominajmy o zdolnościach wojownika. Twój kumple użył zdolności wojownika która polegała na uodpornieniu się na zaklęcia. Nie znam nazwy tego zaklęcia ale ja używałem tego zaklęcia zawsze gdy mój wojownik musiał walczyć z magiem. Wtedy był bardziej odporny a mój wojownik posiadał też odmianę tego zaklęcia od lekkozbrojnego uzbrojenia.
To zaklęcie z stopą w piasku... To zaklęcie jest zabójcze, bo działa chyba na dany obszar. Czyli, że i też by spowolniło jakąś armię chyba. Jak wrócę do mojego domu to to wyprubuje, bo obecnie jestem u babci a tutaj spella nie ma...
Jednak nie zapominajmy o zdolnościach wojownika. Twój kumple użył zdolności wojownika która polegała na uodpornieniu się na zaklęcia. Nie znam nazwy tego zaklęcia ale ja używałem tego zaklęcia zawsze gdy mój wojownik musiał walczyć z magiem. Wtedy był bardziej odporny a mój wojownik posiadał też odmianę tego zaklęcia od lekkozbrojnego uzbrojenia.
To zaklęcie z stopą w piasku... To zaklęcie jest zabójcze, bo działa chyba na dany obszar. Czyli, że i też by spowolniło jakąś armię chyba. Jak wrócę do mojego domu to to wyprubuje, bo obecnie jestem u babci a tutaj spella nie ma...
Drakon Arach nie rozumiem twojego protestu i pokazania swojej dumy w każdym poście. To jest dyskusja! Tutaj każdy wyraża swoje zdanie i każdy powinien je szanować. Ja nie starałam ci sie wybić twojego przekonania z głowy, ale przedstawić to w inny sposób. Każdy na dany temat się wypowiada, przedstawia swoje argumenty, które sprawiają, że albo zmieniasz swoje zdanie, albo nie. Więc dwa takie pierwsze zdania w twoim poście daruj sobie.
Co do zaklęcia to fakt. To zaklęcie ma działanie obszarowe i pamiętam, że świetnie zadziałało w tej mrocznej dżungli czy jakoś tak. I co najważniejsze, dość długo trzyma wroga.
Co do zaklęcia to fakt. To zaklęcie ma działanie obszarowe i pamiętam, że świetnie zadziałało w tej mrocznej dżungli czy jakoś tak. I co najważniejsze, dość długo trzyma wroga.
Spoiler:
-
Guest
Zgadzam sie z Sorviną.
Avatar który ma magie i walke nie jest dobry w niczym. Wrogowie wraz z postępem w grze coraz bardziej sie uodporniają na magie i są coraz silniejsi. Tak więc my musimy nadążać za nimi, szkolić w jednej dziedzinie. A poza tym mag i wojownik musi zwiększać 4 cechy, albo i 5 (charyzma) i na zręczność i zwinność zabraknie....
Bieala pokonałem sam, bez niczyjej pomocy - dwoma najpotężniejszymi zaklęciami z gry - "Sekwencyjny wybuch lodu", "Sekwencyjna kula ognia"
Avatar który ma magie i walke nie jest dobry w niczym. Wrogowie wraz z postępem w grze coraz bardziej sie uodporniają na magie i są coraz silniejsi. Tak więc my musimy nadążać za nimi, szkolić w jednej dziedzinie. A poza tym mag i wojownik musi zwiększać 4 cechy, albo i 5 (charyzma) i na zręczność i zwinność zabraknie....
Bieala pokonałem sam, bez niczyjej pomocy - dwoma najpotężniejszymi zaklęciami z gry - "Sekwencyjny wybuch lodu", "Sekwencyjna kula ognia"