Wady SpellForce 'a?
Wady SpellForce 'a?
Ja wiem, ja wiem. SpellForce to jedna z najlepszych gier ostatnich lat. Nowe pomysły, grywalność, ciekawa fabuła, świetna oprawa itp. Sam zagrywałem się w nią swego czasu, ile wlezie.
Tyle, że nie ma rzeczy idealnych. Na pewno jest coś, co wkurza nas w naszej ulubionej gierce. Coś co można było poprawić, żeby była jeszcze "idealniejsza", niż jest obecnie.
Chciałbym wiedzieć, czy tylko ja widzę słabe punkty SpellForce 'a, a jeśli nie, to jakie Wy widzicie. Tylko proszę, bez bluzgów na mnie i nie bierzcie mnie za jakąś marudę, której nigdy nic nie pasuje i ciągle narzeka. Po prostu mnie ciekawi zdanie innych na ten temat.
Zaczynam. Wg mnie dziwne jest, że przeciwnicy (np. Armie Czarnej Pięści, Nieumarli, czy Ostrza) nie są pełnoprawnymi rasami. Ciekawiej by było, gdyby mieli swoich robotników, mogli naprawiać swoje budynki i, tak jak my, musieli zdobywać surowce, choćby po to, żeby trzeba było walczyć z nimi o złoża. a nie tylko o dostęp do portalu i menhirów.
Ich inteligencja momentami pozostawia wiele do życzenia. Po pewnym czasie stają się przewidywalni. Rozmnażają się zawsze w ten sam sposób, miarowo, a jedyną ich siłą i przeszkodą dla nas jest ich liczebność.
Tyle, że nie ma rzeczy idealnych. Na pewno jest coś, co wkurza nas w naszej ulubionej gierce. Coś co można było poprawić, żeby była jeszcze "idealniejsza", niż jest obecnie.
Chciałbym wiedzieć, czy tylko ja widzę słabe punkty SpellForce 'a, a jeśli nie, to jakie Wy widzicie. Tylko proszę, bez bluzgów na mnie i nie bierzcie mnie za jakąś marudę, której nigdy nic nie pasuje i ciągle narzeka. Po prostu mnie ciekawi zdanie innych na ten temat.
Zaczynam. Wg mnie dziwne jest, że przeciwnicy (np. Armie Czarnej Pięści, Nieumarli, czy Ostrza) nie są pełnoprawnymi rasami. Ciekawiej by było, gdyby mieli swoich robotników, mogli naprawiać swoje budynki i, tak jak my, musieli zdobywać surowce, choćby po to, żeby trzeba było walczyć z nimi o złoża. a nie tylko o dostęp do portalu i menhirów.
Ich inteligencja momentami pozostawia wiele do życzenia. Po pewnym czasie stają się przewidywalni. Rozmnażają się zawsze w ten sam sposób, miarowo, a jedyną ich siłą i przeszkodą dla nas jest ich liczebność.
-
Guest
Ale armia pięści Branningana to tylko grupa opryszków i orków na usługach Mrocznego zresztą występuje tylko w zakonie świtu a Ostrza to maszyny do zabijania które są tworzone przez magów kregu więc po co by im było jedzenie,drewno itp...? Ożywieńcy to również sługi Hokana
mam nadzieje że jak będzie SF 3 to będą znowu runiczne monumenty i monumenty Ożywieńców bo Hokan w końcu już nie żyje ;D Tak samo zresztą jak Branningam ;]
-
Guest
Jedną z niewielu wad Spellforce 'a jest pathfinding, czyli "wyszukiwanie" tras przez jednostki. Np. zawsze idą po tej stronie kanionu, w którą zaraz skręcą, zamieniając się w dłuuugi sznurek (zwłaszcza, gdy jest ich np. 80). To utrudnia sterowanie i walkę.
Druga, głupota awatara! Po rzuceniu czaru stoi sobie jak kołek, gdy obok niego ktoś zostanie zaatakowany to samo itp.
Trzy, przewaga broni (tej zdobycznej) do walki wręcz nad bronią do walki dystansowej, zwłaszcza łuki kuleją.
Niesamowita odporność wrogów na niektóre zaklęcia, np. zarazę. Ona jeszcze NIGDY nie trafiła wroga, nawet kilkanaście poziomów słabszego (nie wiem nawet jak działa)...
Kilka wad na pewno jeszcze istnieje, ale obecnie sobie nic nie przypominam.
Druga, głupota awatara! Po rzuceniu czaru stoi sobie jak kołek, gdy obok niego ktoś zostanie zaatakowany to samo itp.
Trzy, przewaga broni (tej zdobycznej) do walki wręcz nad bronią do walki dystansowej, zwłaszcza łuki kuleją.
Niesamowita odporność wrogów na niektóre zaklęcia, np. zarazę. Ona jeszcze NIGDY nie trafiła wroga, nawet kilkanaście poziomów słabszego (nie wiem nawet jak działa)...
Kilka wad na pewno jeszcze istnieje, ale obecnie sobie nic nie przypominam.
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
Tak. Te wady występują w pierwszej części gry. W drugiej zostało to poprawione. Wróg rozbudowuje się w tym samym czasie co ty, jest walka o surowce. Avatar reaguje na to, jak jego sprzymierzeńca atakuje wróg. A co do tej przewagi broni ręcznej do dystansowej to bym się kłóciła ;]
Aaa... i zaraza... Nigdy nie trafiła? No co ty. Co prawda nie można silnego przeciwnika zaatakować tym zaklęciem, ale trochę słabszego jak najbardziej. Jak działa? Zarażona postać, jeśli nie zostanie uleczona, zawsze umrze. Najpierw ma zabierane po 2 pkt życia, później po 6, i zwiększa się ta liczba, dopóki postać nie zginie.
Edit:
Zapomniałam. W pierwszej części zawsze mnie to wkurzało, że jak się miało uaktywnioną aurę, to nie można było rzucać innych czarów, ponieważ znikała. W drugiej części nie było takiego problemu... Dlaczego? Bo w ogóle nie ma aur ;]
Aaa... i zaraza... Nigdy nie trafiła? No co ty. Co prawda nie można silnego przeciwnika zaatakować tym zaklęciem, ale trochę słabszego jak najbardziej. Jak działa? Zarażona postać, jeśli nie zostanie uleczona, zawsze umrze. Najpierw ma zabierane po 2 pkt życia, później po 6, i zwiększa się ta liczba, dopóki postać nie zginie.
Edit:
Zapomniałam. W pierwszej części zawsze mnie to wkurzało, że jak się miało uaktywnioną aurę, to nie można było rzucać innych czarów, ponieważ znikała. W drugiej części nie było takiego problemu... Dlaczego? Bo w ogóle nie ma aur ;]
Spoiler:
-
Guest
chamska niedoróbka jest w BoW-ie dzisiaj sobie normalnie gram na granicy bezcienia i odrazu pierwsze co zrobiłem to akcja ze zgubą ognia no to kiedy już miałem około 30 typów poszedłem na ten pierwszy obóz trolli potem podbiłem ilość armi,poszedłem dalej w kierunku monumentu elfów i musiałem ponownie robić tą zgube ognia tylko że problem w tym że to się nie zatrzymuje na jednym poziomie tylko rozświetla się ile wlezie tak że potem to juz mi się gra zacinała |: kiedy zrobiłem save-a (tylko tak żeby podczas robienia kamera nie była na armi) i potem ponownie wczytałem wszystko było na normal poziomie tylko że odporność na ogień mojego avatara zmalała do 0 (OMG) no i trzeba było zaczynać od początku także misja z małym zacięciem że tak powiem ;d a z aurami to fakt chamstwo w państwie
co jeszcze jest troche wnerwiające to że naraz da się zaznaczyć "tylko" 100 jednostek normalnie to nic ale jeżeli się ma monumant mrocznych elfów to huh a jeszcze jeżeli mamy od kogoś jakieś jednostki w promocji to woho 
Aha no i to że tytanom się mana nie odnawia też jest jakimś mankamantem
Aha no i to że tytanom się mana nie odnawia też jest jakimś mankamantem
Naprawdę, nigdy nie trafiła. Próbowałem na umarlakach (to trzeba być mną ^^) i na Wilczarach.
W kampanii Feniksa jest taki koleś, który ma trzy aury (uzdrawiania, siły i czegoś jeszcze) i tu mamy dylemat...
W kampanii Feniksa jest taki koleś, który ma trzy aury (uzdrawiania, siły i czegoś jeszcze) i tu mamy dylemat...
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
-
Guest
No mnie sie zdaje że nie za bardzo się odnawia zawsze jedna bitwa mana siupp i dalej już nima nic jak to konon mówi.Ja jak mam do wyboru aure siły,szynkich ciosów i leczenia i mam w misji armie to zawsze daje aure leczenia zwłaszcza kiedy jest to armia złożona z jednostek mrocznych ras
Bo taka aura siły jest dobra ale mana się wyczerpuje w tępie zasobów ropy naftowej
Bo taka aura siły jest dobra ale mana się wyczerpuje w tępie zasobów ropy naftowej
Pewnie, że się odnawia. Może nie miałeś magazynu żywności lub zapasu żarełka?
Ja też zawsze biorę aurę leczenia, zwłaszcza jak idę samymi bohaterami - są praktycznie nieśmiertelni do utraty many :]
Ja też zawsze biorę aurę leczenia, zwłaszcza jak idę samymi bohaterami - są praktycznie nieśmiertelni do utraty many :]
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
-
Guest
dobra dobra zagadka już rozwiązana poprostu się zagapiłem i nie zauważyłem że miał cały czas tą aure odpaloną i zaraz jak się coś odnowiło to było wykorzystywane na jakiegoś żołnierza.
Ale nie to jest tematem ;d otóż dzisiaj wczytałem sobie gre jeszcze na granicy bezcienia i ide sobie normalnie avatarem do portalu Shal Dun oczywiście ja i moja armia cali rozświetleni jak choinka tą zgubą ognia aż tu w pewnej chwili wszytko zniknęło a moja odporność na ogień urosła do astronomicznych rozmiarów...

Co się stało? :O
Ale nie to jest tematem ;d otóż dzisiaj wczytałem sobie gre jeszcze na granicy bezcienia i ide sobie normalnie avatarem do portalu Shal Dun oczywiście ja i moja armia cali rozświetleni jak choinka tą zgubą ognia aż tu w pewnej chwili wszytko zniknęło a moja odporność na ogień urosła do astronomicznych rozmiarów...

Co się stało? :O
