No właśnie o to chodzi, że się nie toczyło. Mroczny nie będzie mógł już nic więcej zrobić, jego pierwsze wcielenie zostało wskrzeszone, czym przerwało całą pętlę i wymazało go z przeszłości. Poza tym, bez Kamienia Feniksa nie mógłby ponownie otworzyć Portalu Czasu. Po przejściu i ponownej przemianie prawdopodobnie działo by się to samo, co w Outro. Znowu ten pan z portalu by przegrał, a Mroczny przeżył, potem zginął na Lodowych Bagnach... Ale po wskrzeszeniu pierwotnego Rohena, Mroczny już nie istnieje.Bo w grze jest przecież pokazane że Mroczny cofa się kolejny raz a w dodatku mamy kamień feniksa i wiele innych rzeczy wskazujących na to że mimo powrotu do przeszłości Mrocznego życie toczyło się dalej (może powstał równoległy świat?). Może twórcy tworząc jedynkę nie planowali dodatków przez co stworzyli zapętlającą się fabułę a następnie po prostu przemilczeli przerwanie kręgu.
Znowu próbujesz nas "nie oświecić"... i nie rozumiesz słowa "rozbity" w tym znaczeniu."Rozbity" może sugerować że obaj mieli tylko po połowie mocy. Według mnie istnieli po prostu obaj jednocześnie. A gdyby Rohen nie zginął na bagnach istniałoby ich pewnie więcej (tylko że wówczas Mroczny nie dostał by księgi).
http://www32.patrz.pl/u/f/11/19/09/1119099.jpgSłowo "nas" ma być jednoznaczne? To przywołanie rozwaliło niemal cały świat czemu więc Rohen miałby mówić tylko o nich dwóch? Poza tym tą kwestię wypowiada właśnie Rohen, wątpię żeby Mroczny na jej podstawie mógł się domyślić kim jest ten Starzec (choć osobiście sądzę że wie).
Sama gadka-szmatka dotyczyła Kręgu i Przywołania. Rohen chciał świat ocalić poprzez ocalenie samego siebie, jak inaczej mógł to zrobić? Poza tym, nawet jeśli by po tym się nie domyślił (co za ironia, Mag Kręgu, a taki idiota) to o tym fakcie świadczyło mnóstwo innych rzeczy. Nonsensem jest dalsze ciągnięcie tej rozmowy, w ogóle nie wiem o co Ci chodzi. Próbujesz mnie wkurzyć ostatecznie kłócąc się o to, że Twoje domniemania są bardziej słuszne od innych? Dno.
@Down: Za pomocą obrazków łatwiej mi po prostu wyrazić to, co czuję, gdy czytam Twoje posty.
