Zakończenie fabuły:)

Dyskusja o grze SpellForce
Konradus-Killer
Zbrojny w klawiaturę
Posts: 113
Location: Eden Prime

Post by Konradus-Killer »

Ja widzę to tak ......

Młody Rohen chciał dokonać przywołania (pewnie wcześniej mu się to udało , lecz widząc zło jakie tym wyrządził , wrócił się w czasie aby powstrzymać samego siebie.

I tam jest filmik z tą wieżą (on zyskuje księgę przywołania ) pózniej przywołuje nas (wojownika run) następnie przekazuje ją nam ( przed tym jak ginie) . My mamy tą księgę do końca kampanii zakonu świtu , on znów cofnoł się w czasie powstrzymać samego siebie. Lecz my zmieniliśmy bieg czasu , dając maskę Hokanowi on ożywia dobrego Rohena i zamyka tego złego w nim i tak kończy się ten krąg pózniej pokonujemy Beliala i koniec gry ^^



Tak Zamaskowany i Hokan Ashir to te same osoby.

Mroczny miał ostrza dlatego , że wykradł Kowala Dusz od Hokana. Ale ostrza to jego dzieło.



'



Zacznij może korzystać ze słownika ortograficznego. Albo jeśli to zbyt skomplikowane dla Ciebie, to skorzystaj z google i zainstaluj sobie odpowiedni dodatek do przeglądarki, będzie sprawdzał ortografię za Ciebie... Czy to na prawdę takie trudne... - st34l3k
Landaen
Łowca postów
Posts: 139
Postać w RPG: Falibor

Post by Landaen »

Ja widzę to tak: z początku istniał tylko dobry Rochen. Przez sześć lat stwarzał portale itp. Po sześciu latach ginął na Lodowych Bagnach, a Mroczny zabierał Księgę Przywołania (nie było wtedy przy nim Sługi Run). Mroczny przechodził przez portal czasu i tym samym wskrzeszał Rochena (jak i wszystkie swoje inne ofiary). Powtarzało się to bóg wie ile razy. Rochen, nie chcąc dopuścić do tej sytuacji przywołał nas-wolnego Sługę Run, który mógł mieć moc powstrzymania Mrocznego,a może nawet zabicia go??? Jak wiemy nie udało mu się to, ale wskrzesił Hokana Ashira, który spętał wszystkich magów Kręgu-w tym i naszego Rochena.

I przypomnijcie sobie filmik na Bagnach: Rochen musiał pamiętać te wydarzenia, co więcej nie zrobił nic żeby to powstrzymać. Rzekł tylko coś o przeznaczeniu i dał się zabić. Iluzja to raczej być nie mogła, bo trup leżał na ziemi, a iluzje nie gadają ze sobą.

I jeszcze zagadka: skoro Hokan Ashir spętał wszystkich magów to kiedy Rochen nas przywołał? I skąd mieliśmy Kamień Feniksa?
Mess with the best - die like the rest.
maciek
Zbrojny w klawiaturę
Posts: 111
Location: Liannon, mieszkam koło Tyrgara

Post by maciek »

Chwila.Sorry za odkop ale nadal rozumiem tylko częściowo historię Mrocznego i Rohena chociaż dziś po raz pierwszy przeszedłem ZŚ.

1.Czy Mroczny i Rohen byli magami Kręgu?Skoro było 13 magów,to Rohen i Mroczny liczyli się łącznie jako 1 czy jako 2?

2.Hokan Ashir,za życia stworzył ostrza.Czym najpierw walczył?Wiem że jego duch walczył nieumarłymi.



Offtop

3.Czy jeśli Ulather zginie wrogowie w Bruzdzie się nie tworzą?

4.Czym jest Kamień Feniksa?Kto go stworzył,bogowie czy magowie Kręgu?

5.Czy w filmiku końcowym(przynajmniej w wersji 1.11 POL) nad portalem czasu znajduje się Kamień Feniksa?

6.Czy Brannigan był sługą Mrocznego?

7.Co się stanie gdy w Ostrej Skale strażnicy odprawią rytuał?

Ciekawostka

Gdy się pokona pierwszego Kowala Dusz,nie ma misji głównej.
24.08.2010 - przeszedłem Zakon Świtu po raz pierwszy.
Ari
Arinistrator
Posts: 1318
Location: Z Brzuszka Mamusi
Contact:

Post by Ari »

Maciek:

Ad.1: Mroczny i Rohen to na 99% jedna osoba.

Ad.2: Nieumarłymi oraz Ostrzami. Hokan był nekromantą.



Ad.3: Tworzą się.

Ad.4: Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że stworzyli go magowie. Miał coś wspólnego z Praogniem, lecz niestety nie pamiętam, co dokładnie :F

Ad.5: (Wszystkie filmiki końcowe są takie same :wink: ) Nie wiem. Nie zostało to nigdzie powiedziane.

Ad.6: Tak.

Ad.7: Pojawi się przeciwnik do pokonania. Bodajże wyglądał jak kamienny golem. Nic więcej o nim nie pamiętam :wink: Ja tam nigdy nie zdążyłem powstrzymać rytuału ;P
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Hju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
"Przeze mnie droga w miasto utrapienia
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
Landaen
Łowca postów
Posts: 139
Postać w RPG: Falibor

Post by Landaen »

Co do Kamienia Feniksa, to stworzył go Krąg w Mulandirze. Uwięził w nim tego ptaszka i mocno zdenerwował. Dzięki niewytłumaczalnej głupocie magów możemy ich zabić wykorzystując wściekłość tego zwierzaczka, tak kochającego wolność że aż.
Mess with the best - die like the rest.
Maciej
Odbębniacz postów
Posts: 40
Location: Luboń
Contact:

Re: Zakończenie fabuły:)

Post by Maciej »

ad 5 Teorytycznie tego nie wiadomo, ale była mowa o tym, że kamień feniksa jest potrzebny do stworzenia portalu(tego nie jestem pewien bo dość dawno w to grałem, a teraz jeszcze nie doszedłem do finału), nad portalem znajduje się jakiś pomarańczowy kamień, a w Cieniu Feniksa nasza postać(jeśli jest importowana z kampanii świtu) posiada Kamień Feniksa, więc raczej Mroczny nie mógł go wziąść ze sobą, logiczne więc, że nasza postać zabrała go sobie z tego portalu, jednocześnie dezaktywując go(co oczywiście nie zmienia faktu, że Mroczny przeszedł przez niego)
ad ad 7 A silny ten golem, bo mi nigdy się nie udało nie powstrzymać rytuału i zawsze myślałem, że to tylko takie straszeniu bo twórcy założyli, że każdy go powstrzyma(czyli że nie ma limitu czasowego)
Wracając do głównego tematu ja rozumiem to ździebko inaczej niż reszta, by to wyjaśnić najlepiej zacznę od końca:
Cofnięcie się młodego Rohena w czasie wywołało zapętlenie się czasoprzestrzeni lub co lepiej za obrazuje mój punkt widzenia, utworzyło koło styczne(w dwóch punktach) do prostej linii czasu, a koło nie ma początku. Tak więc choć kiedyś nie było starego Rohena to po pierwszym przejściu Mrocznego przez portal pojawił się on w przeszłości(nie było jeszcze w tedy naszego sługi run, to jest ten odcinek czasu miedzy punktami styczności). Sprawiło to, że ten prosty odcinek przestał istnieć, zamiast tego czas biegł tym kołem i za każdym razem(nie ma znaczenia od którego momentu zacznę bo jak mówiłem koło nie ma początku) Stary Rohen szedł do wieży by przekonać młodszego siebie(choć pamiętał, że to nic nie da, bo w młodości był o tym przekonywany przez starszego siebie), potem wywiązała się walka w której jednak nikt nie zginął, przez osiem lat Stary Rohen tworzy portale, zakłada zakon świtu i ogólnie rzecz biorąc naprawiał świat. W tym czasie mroczny wykradł kowala dusz i przygotowywał się do stworzenia portalu czasu. Gdy osiem lat minęło Rohen przyzywa nas i każe nam iść do zakonu świtu, w międzyczasie dowiadujemy się o spisku Mrocznego, który ma na celu zabicie Rohena, gdy docieramy do Lodowych Bagien by go ostrzec okazuje się że jest za późno. Stary Rohen miał nadzieję, że nie będzie musiał zginąć chodź wiedział, że to musi się stać(pamiętał przecież, że(jako młody) się zabił, przeszedł przez portal, zestarzał i zmądrzał). Później Mroczny odbiera nam feniksa i księgę, którą dostaliśmy od Rohena w Lodowych bagnach. Gdy przybywamy na szczyt Doliny Sharrow, dowiadujemy się, że Mroczny to Rohen, on z księga w rękach przechodzi przez portal, można sądzić, że w podróży czas płynie dla niego szybciej niż normalnie, a dla świata wstecz(lecz to nie świat się cofa, ale tylko on, jednocześnie się starzejąc), możliwe też, że przeniósł się do czasów tak odległych, że do przywołania zdążył się zestarzeć. Niezależnie od tego, która wersja jest prawdziwa Rohen zgłębił tajemnice przywołania i dlatego zrozumiał, że to kłamstwo. Tak więc(tu zaczyna się powtarzanie) Rohen szedł do wieży by przekonać młodszego siebie(choć pamiętał, że to nic nie da, bo w młodości był o tym przekonywany przez starszego siebie), potem wywiązała się walka w której jednak nikt nie zginął, przez osiem lat Stary Rohen tworzy portale, zakłada zakon świtu i ogólnie rzecz biorąc naprawiał świat. W tym czasie mroczny wykradł kowala dusz i przygotowywał się do stworzenia portalu czasu... itd
Czas się zapętlił, ale tylko dla nich dwóch, ponieważ gdy Mroczny cofnął się w czasie(po raz któryś dla siebie, po raz pierwszy dla świata) to tak naprawdę nic się nie zmieniło, pojawił się starszy Rohen, który właśnie wtedy miał się pojawić. Tak więc dla całej reszty świata czas płynął dalej. Potem Zamaskowany znalazł ciało Rohena... dalej chyba już każdy wie co się działo, a jak nie wie niech przejdzie Cień Feniksa
Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego sytuacja stanie się trochę jaśniejsza, jak tylko komuś zamieszałem to przepraszam.
Aryn Lodowy Tkacz
Zbrojny w klawiaturę
Posts: 80
Location: Rozpadlina Lodowego Tkacza
Contact:

Re: Zakończenie fabuły:)

Post by Aryn Lodowy Tkacz »

Jeśli chodzi o kamień Feniksa to było tak...

Krąg był złożony z najpotężniejszych magów z całego Eo, lecz by wykonać zamysł "mrocznego wędrowaca" musieli zdobyć jeszcze większą moc to też zwabili Feniksa i uwięzili go w kamieniu przez co każdy posiadacz kamienia mógł posiąść moc Feniksa czyli potęgę Praognia... Tak powstał Krąg jaki my spotykamy w SF1
"Nic nie jest wieczne, nawet Bogowie!"
Image
Image
Eon
Postrach moderatorów
Posts: 633
Postać w RPG: MG
Location: nadejdzie śmierć?
Contact:

Re: Zakończenie fabuły:)

Post by Eon »

Eeem, bzdura? Feniks został zamknięty w kamieniu, bo ci od Kręgielni nie byli w stanie zapanować nad jego mocą, jako że sam z siebie był istotą powstałą z czystego praognia. Nie za bardzo orientuję się w stosunku do mocy Twórców, a Magów Kręgu, wiadome jest natomiast to, że pierwsi wykorzystywali praogień, a drudzy zostali nim tchnięci. Zagadką mogą jedynie być Formierze (wszyscy powinni ich kojarzyć z niesamowitych wynalazków, a już na pewno zapalać lampkę w głowie powinno Hadeko), ale ja jestem przekonany o tym, że to po prostu była zamienna nazwa dla Twórców. Zgadzałoby się to również z czasem, kiedy mieli bytować.

Powątpiewam, że jakakolwiek osoba mogłaby samodzielnie kontrolować Feniksa, który trzepotem skrzydeł spopielił Zamaskowanego w trakcie przemiany. IMO to ptaszysko stoi wyżej w hierarchii od smoków. Dla mnie irracjonalne wydaje się to, że ktoś mógłby w istocie mieć za zabawkę coś, co powstało z pierwotnej, boskiej krwi Gwiezdnego Ojca.

@Down: :argh:
Last edited by Eon on Thu, 12 May 2011, 13:07, edited 1 time in total.
┌∩┐(◣_◢)┌∩┐ Pjerdl życie, odpisz w sesji! ┌∩┐(◣_◢)┌∩┐ And if you won't... Image
Aryn Lodowy Tkacz
Zbrojny w klawiaturę
Posts: 80
Location: Rozpadlina Lodowego Tkacza
Contact:

Re: Zakończenie fabuły:)

Post by Aryn Lodowy Tkacz »

Jeśli chodzi o Twórców to strzelę coś takiego:

Twórców określa się również mianem dzieci bogów, to oni pierwsi pojawili się na powierzchni Eo, poznali sztuki magiczne i stworzyli z kości naszego świata pierwsze miasta. To właśnie potężnym budowlom i artefaktom zawdzięczają swoją nazwę. Wszystko kształtowałi zgodnie że swymi oczekiwaniami - kamień, szkło, metal, a nawet niewidzialne moce myśli i snów. O potędze tych pierwszych ludzi, którzy zasiedlili każdy kontynent i wyspę na świecie, nawet dzisiaj swiaczą upadłe pomniki wielkości gór, całe drowning zaznaczone machinami czy wielkie połacie ziemi skutej magicznym szkłem. Ilu by jednak wspomnianych mocy Twórcy nie posiedli, to i tak pewnego dnia nadeszła próba której nie sprostali. Wróg, który ich prześladował i który próbował zniszczyć. Gdy Twórcy zasiedlili już całą ziemię i nie zostało już katy dla nich nic do odkrycia, skierowali swój głód wiedzy ku sprawom z poza tego świata. Tak oto odkryli Praogień - najpotężniejszą znaną nam moc, esencję magii. Nawet oni nie byli w stanie zrozumieć skutków jego działania Praognia czy całkowicie nad nim zapanować - ich kultura rozpadła się pod wpływem pokusy, jaką stanowiła ta moc.
"Nic nie jest wieczne, nawet Bogowie!"
Image
Image
Dagorad
Niemy Mędrzec
Posts: 7

Re: Zakończenie fabuły:)

Post by Dagorad »

Przybyłem was oświecić... a tak całkiem serio jest to mój pierwszy post więc witam :D . Przed chwilą drugi raz skończyłem Zakon Świtu (pierwszy raz był na kodach wiele lat temu).

Jak dla mnie sprawa z Rohenem i Mrocznym wygląda tak:
Mroczny był jednym z magów kręgu (nie wiem(-y) czy Rohen to jego prawdziwe imię czy tylko pseudonim po jego duchowej przemianie). Przywołanie się nie udało ale jemu udało się przetrwać (prawdopodobnie jako jedynemu) ale jako że pragnął wszechmocy (przypadłość magów zwłaszcza tych którzy liznęli praognia) stworzył portal do przeszłości. Przed albo i po przeniesieniu otrzymał od Dariusa księgę którą przestudiował w przeszłości (w końcowym filmiku Rohen, jego starzenie i upływ czasu pokazane jest tylko symbolicznie). Z tej księgi dowiedział się czym tak naprawdę jest Przywołanie, następnie wkroczył na "ścieżkę" dobra, przekonanie słowne jego młodszej wersji się nie udało więc postanowił uradować ze świata tyle ile się da (portale). Oczywiście w tym czasie jego młodsza wersja żyła. Historia ileś tam razy się powtarzała, za każdym razem Rohen musiał ginąć bo inaczej było by ich coraz więcej (dlatego pewnie nie walczył z Mrocznym). Aż któryś z kolei Rohen (a może nawet pierwszy) przywołał sługę run mając nadzieję że ten przerwie jakoś ten krąg. Nie udaje mu się powstrzymać mrocznego i krąg się zamyka. Możliwe jednak że w jakiś sposób nasz bohater odmienił kolej rzeczy.

Podróże w czasie to delikatna sprawa więc można się zastanawiać czy gdyby sługa run powstrzymał Mrocznego to nagle nie znikłyby wszystkie portale (skoro Rohen nigdy by nie istniał, co więcej wydaje mi się że w Cieniu Feniksa nasz bohater mówi że nie powstrzymał Mrocznego ażeby Rohen mógł zrobić swoje). Zastanawia mnie też inna sprawa, wydaje mi się że na początku gry Rohen mówił coś o tym że Mroczny będzie chciał przejąć (zapewne za pomocą ostrzy, najemników itd.) kryształy boga (nie pamiętam nazwy tego boga, chodzi o te kryształy które są po jednym na każdej wyspie). Jeżeli więc w pierwotnej historii mu się to udało (tym samym zniszczył wszystkie wyspy) to my podsuwając mu kamień feniksa odmieniliśmy historię. Po czym zabierając kamień Feniksa przerwaliśmy cykl(?).

Co do tego ostatniego zdania nie mam właśnie pewności ze względu na to że podróże w czasie można różnie rozumieć. Ja sądzę że Rohen za każdym razem oszczędzał Zamaskowanego (na Bagnach) wiedząc że zniszczył (w przyszłości) wyspy. Jednak w historii z naszym bohaterem Zamaskowany wysp nie zniszczył więc może Rohen zabił Zamaskowanego na Bagnach (czemu akurat tam pisze w kolejnym akapicie, i dawałoby mu to czas na stworzenie portali) tym samym sam zginął, po czym ich ciała się zespoliły (później to jedno ciało znalazł Hokan). Jednak patrząc inaczej na podróże w czasie cykl mogło przerwać wiele rzeczy.

Co to tego że to Hokan/Zamaskowany przerwał cykl to myślę że to jest błędny tok rozumowania. Sądzę że Hokan "przywrócił" do życia Rohena którego ciało znalazł na bagnach (wydaje mi się że o tym też była wzmianka w Cieniu Feniksa). Hokan z pewnością potrzebował czasu ażeby stworzyć swój plan. Jakby się dłużej zastanowić to można dojść do wniosku że Hokan mógł przywrócić do życia Rohena i zabić Mrocznego tylko że wówczas nie zgadzałoby się to co widzieliśmy w końcowym filmiku a także to jak wygląda nasza zaimportowana postać i co ma (kamień feniksa).

Żałuję że tak kiepsko pamiętam Cień Feniksa w innym wypadku nie byłoby tyle "wydaje mi się".

Mam też jedno pytanie:
1. Czy Mroczny wiedział że "Starzec" to on?
zło
Skrytopisarz
Posts: 18

Re: Zakończenie fabuły:)

Post by zło »

pokrecilesi i narobiles bledow.
zło
Skrytopisarz
Posts: 18

Re: Zakończenie fabuły:)

Post by zło »

Dagorad wrote:Ja sądzę że Rohen za każdym razem oszczędzał Zamaskowanego (na Bagnach) wiedząc że zniszczył (w przyszłości) wyspy
hmm.. o czym ty pieprz*sz?
Dagorad
Niemy Mędrzec
Posts: 7

Re: Zakończenie fabuły:)

Post by Dagorad »

zło wrote:
Dagorad wrote:Ja sądzę że Rohen za każdym razem oszczędzał Zamaskowanego (na Bagnach) wiedząc że zniszczył (w przyszłości) wyspy
hmm.. o czym ty pieprz*sz?
O zniszczeniu wysp poprzez zabranie boskich kampanii pisałem a jeżeli chodzi o sens a raczej pozorny jego brak tego zdania to nie będę przecież dawał tu wykładów o podróżach w czasie inaczej mówiąc nie zrozumiesz.
pokrecilesi i narobiles bledow.
Teraz już wszystko jasne dziękuje że mnie oświeciłeś i wskazałeś co zrobiłem źle o wielki.
Eon
Postrach moderatorów
Posts: 633
Postać w RPG: MG
Location: nadejdzie śmierć?
Contact:

Re: Zakończenie fabuły:)

Post by Eon »

Dagorad, to świetnie, że przyszedłeś nas oświecić swoją mądrością, pierdzielisz trzy po trzy i chyba większych farmazonów dawno nie czytałem. Mi pewnie też nie wyjdzie, ale spróbuję poukładać całość w czasie.

O przodkach Rohena nic nie wiadomo. Prawdopodobnie pochodził z Fiary (Xu chyba można wykluczyć, Urgath raczej też), jak większość Magów Kręgu. Gdy ów Krąg zaczął się formować, przypuszczalnie Rohen mógł zaskarbić sobie w nim miejsce, jako jeden z najpotężniejszych magów żywiołów. Podkreślam: żywiołów, Rosio potrafił równie umiejętnie ciskać kulami ognia, co przywoływać Zamiecie. Nie jestem pewny co do jego umiejętności, jako nekromanty (kontrola nad Ostrzami chyba do czegoś zobowiązywała, nie? Poza tym, w intro to zaklęcie z ręką wyglądało na Śmiertelny Ucisk w... nowym zastosowaniu), ale są to wyłącznie moje domysły. Mógł też szkolić się w kreomagowaniu (zaprawdę, Portal Czasu to nie byle co), oraz nauce ogólnej. Geografia, fizyka i te sprawy. Ciekawy jestem, jak to było z tą teleportacją. Oddzielna dziedzina magii? Czy może potęgą Praognia? Kwestia dyskusji, do niczego dojść IMO nikt nie dojdzie.

W każdym razie, podczas dołączania do Kręgu, nasz kochany Rosio ma lat x. Wciąż jest jednak w pełni sił. Warto jednak zaznaczyć, że kluczową informacją w tym momencie jest to, że na początku był Mroczny, młodsza wersja Rohena. Stanowcza w swych działaniach, acz porywcza i nieokrzesana. Postać ta pragnęła, jak cała Trzynastka, zawładnąć Praogniem. Formowanie organizacji nie trwało długo. Nikt nigdy nie wspomina o tym, by odbywały się głosowania, czy coś w tym stylu. Spontaniczne decyzje osób mających spore uzdolnienia magiczne, tak to rozumiem. W każdym razie, rozpoczął się Plan Pięćsetletni.

Kolejna kluczowa informacja: Magowie Kręgu musieli liznąć w tym czasie nieco tej prastarej magii, bo tylu lat by nie przeżyli. Można więc z tego wnioskować, że każdy z nich był już podczas realizacji Planu "natchniony". Tę część możemy pominąć, bo jest nieistotna.Ważne jest tylko to, że wszyscy członkowie Kręgu wciąż rośli w siłę.

Mija pięćset lat. Eo zostało uzależnione od Kręgu, wszystko co się działo nie mogło nie przejść echem wśród Magów. Isgrim Kowal (krasnal) podporządkował sobie krainę Mulandir i stworzył w niej siedzibę wszystkich Trzynastu. Nadszedł dzień, w którym spełniła się przepowiednia. Nikt chyba nie miał wątpliwości co do rozłamu. Dowodem na to są armie zjednoczone pod sztandarami Kręgowców (przypominam, mieli zjednoczyć wszystkie sześć ludów, a nie nimi rozporządzać). Hokan toczył walki z Uramem, Shar z Wysp pojedynkował się z Undergastem Tkaczem. Nie wiadomo, co się stało z Gorem, ale to Mroczny, nie ork kontrolował swoich współbraci. Nie ma też żadnych wzmianek o tym, przeciwko komu musiał tych orków wystawić. Intro pokazało tylko armię ludzi, a ich żółte sztandary mówią tyle, co nic. I uwaga, pkt. kulminacyjny: do Mrocznego (młodego Rohena) nie przychodzi jego postarzona wersja (bo skąd?)! Następuje Przywołanie. Giną wszyscy, prócz wyż. wym.

Okres ośmiu lat po Przywołaniu należał chyba do najcięższych w dziejach Eo. Rosiek przeciera oczka i "nawraca się". Znajomość z Dariusem zaowocowała stworzeniem portali łączących wyspy. Powstaje Zakon Świtu. Wszystko zaczyna się normować. Tylko co dalej? Jak wyjaśnić całą resztę? Hipotetycznie zakładam, że leży ono właśnie w nawróceniu naszego kochanego Rosia, który chciał odkupić swe winy cofając się w przeszłość i powstrzymując "ja z przeszłości". Do czasu, aż pierwszy raz się cofa, istnieje tylko jedna jego wersja. Właśnie. Do czasu...

Dagorad wspomniał jednak o dość istotnej rzeczy. Po cofnięciu się, przemiana fizyczna Rosia jest tylko symboliczna. Przemieniony trafia do wieży i znajduje siebie samego. Później jest świadkiem ataku jego orków i bitwy. Kiedy nie jest w stanie przekonać własnego "ja" przed przemianą, decyduje się na walkę. Los staje się przesądzony, gdy ją przegrywa. Wtedy też na powrót staje się jedynym Rohenem tym razem jednak posiada Księgę Przywołania. Czasoprzestrzenne kontinuum zostaje zaburzone, ponieważ, choć Rosio przed przemianą znowu w cudowny sposób przeżywa Przywołanie, posiada tym razem księgę Dariusa. I nie zamierza się zmieniać... myśli jednak podobnie do swojej "nawróconej wersji" (która w przyszłości jednak wciąż istnieje), chce cofnąć się w przeszłość nie po to, by powstrzymać własne "ja", ale by zdobyć jeszcze większą potęgę i opanować Pierwotne Żywioły.

I tutaj wszystko się kończy. Rohen tak naprawdę zostaje rozbity na dwie osoby, z których jedna pragnie świat ocalić, a druga pogrążyć. Jest to najbardziej zawiły motyw, z jakim się kiedykolwiek spotkałem. Przemieniony zostaje zamordowany w teraźniejszości przez samego siebie pragnącego mocy, tenże jednak cofa się w przeszłość i zdaje sobie sprawę z popełnionych błędów. Następuje druga przemiana, a całość się zapętla, wszystkie wydarzenia dzieją się od nowa. Za którymś jednak razem Runiczny Sługa oddaje Maskę Beliala w łapki Hokana. Nieco później cały "supeł" zostaje rozplątany, bowiem nasz kochany nekrofil wskrzesza pierwotnego (nawróconego). A dalej to już nic nie wiadomo. Niby Mroczny mógłby wtedy z łatwością stanąć do pojedynku w przeszłości (nie mógłby walczyć z samą sobą, to tak, jakby zobaczyć brata bliźniaka, którego się nie ma), ale stało się tak, a nie inaczej. Całość pies jeden pierdo***, bo zagadka pozostaje nierozwiązana, a pętla czasowa przerwana kolejnym cudem - samo to zdarzenie nie ma najmniejszego odniesienia do sytuacji i tego, co działo się po wydarzeniach z Oddechu Zimy.

Tak, wiem. W tekście powyżej nie ma choćby grama logiki, nie jest on sensowny, ani nie wyjaśnia zbyt wiele. To dowodzi tylko temu, że Twórcy specjalnie zostawili dla nas - graczy - coś w postaci niedosytu wiedzy. IMO sprawa nie do rozwiązania, nawet Stephen Hawking by sobie z nią nie poradził. Nie drążmy już więcej tego tematu, to do niczego nie prowadzi ;]

EDIT: Jeszcze odpowiem na pytanie Pana powyżej. Mroczny wiedział, że rozmawia z samym sobą. Kiedy nazywa go Starcem, nawiązuje się rozmowa, podczas której ten właśnie "Starzec" mówi, cytuję: "Przywołanie to kłamstwo. Będzie zgubą nas wszystkich!" - chyba jednoznaczne, co? ;>
┌∩┐(◣_◢)┌∩┐ Pjerdl życie, odpisz w sesji! ┌∩┐(◣_◢)┌∩┐ And if you won't... Image
Dagorad
Niemy Mędrzec
Posts: 7

Re: Zakończenie fabuły:)

Post by Dagorad »

Vinrael co to oświecania to większej ironii chyba wymyślić nie mogłem, trochę dystansu. Jak dla mnie to twój post jest pierdzieleniem trzy po trzy w dodatku jego pierwsza połowa dotycząca kręgu nic nie wnosi.
Nieco później cały "supeł" zostaje rozplątany, bowiem nasz kochany nekrofil wskrzesza pierwotnego (nawróconego).
Jakim cudem to może cokolwiek przerwać? Kiedy Hokan rzekomo tego dokonał (w sensie że rzekomo przed którymś z kolei powrotem do przeszłości)? Bo w grze jest przecież pokazane że Mroczny cofa się kolejny raz a w dodatku mamy kamień feniksa i wiele innych rzeczy wskazujących na to że mimo powrotu do przeszłości Mrocznego życie toczyło się dalej (może powstał równoległy świat?). Może twórcy tworząc jedynkę nie planowali dodatków przez co stworzyli zapętlającą się fabułę a następnie po prostu przemilczeli przerwanie kręgu.
Rohen tak naprawdę zostaje rozbity na dwie osoby, z których jedna pragnie świat ocalić, a druga pogrążyć.
"Rozbity" może sugerować że obaj mieli tylko po połowie mocy. Według mnie istnieli po prostu obaj jednocześnie. A gdyby Rohen nie zginął na bagnach istniałoby ich pewnie więcej (tylko że wówczas Mroczny nie dostał by księgi).
EDIT: Jeszcze odpowiem na pytanie Pana powyżej. Mroczny wiedział, że rozmawia z samym sobą. Kiedy nazywa go Starcem, nawiązuje się rozmowa, podczas której ten właśnie "Starzec" mówi, cytuję: "Przywołanie to kłamstwo. Będzie zgubą nas wszystkich!" - chyba jednoznaczne, co? ;>
Słowo "nas" ma być jednoznaczne? To przywołanie rozwaliło niemal cały świat czemu więc Rohen miałby mówić tylko o nich dwóch? Poza tym tą kwestię wypowiada właśnie Rohen, wątpię żeby Mroczny na jej podstawie mógł się domyślić kim jest ten Starzec (choć osobiście sądzę że wie).
Post Reply