wrażenia po przejściu oddechu zimy
-
Guest
wrażenia po przejściu oddechu zimy
Witam, chciałbym aby gracze, którzy już przeszli ten dodatek napisali w tym temacie co o nim sądzą. Ja osobiście uważam, że jest średni tzn. trochę tródnawy, nudnawa fabuła ale za to fajne itemki oraz możliwość używania run potworów i innych ras.
Oddech zimy to była ostatnia kampania, która przeszedłem.
Przed walką z Arynem miałem 27 lvl (ciężko przeze mnie wywalczony na wszystkich mapkach, ale na mapce z Arynem wbiłem 28). Taki level miałem wyłącznie dla princepsa ostrzy ^^ (the best rune warrior for sf ;p). Pamiętam czasy jak specjalnie dla niego brałem na 20 (czy 21) levelu bohaterów i stawiałem przy portalu do shaldun.
w mirraw thur
.
Przed walką z Arynem miałem 27 lvl (ciężko przeze mnie wywalczony na wszystkich mapkach, ale na mapce z Arynem wbiłem 28). Taki level miałem wyłącznie dla princepsa ostrzy ^^ (the best rune warrior for sf ;p). Pamiętam czasy jak specjalnie dla niego brałem na 20 (czy 21) levelu bohaterów i stawiałem przy portalu do shaldun.
w mirraw thur
-
Guest
Porównując tą kampanię z zwykłą i Feniksa. To ta jest dużo trudniejsza. Nie przeszłam jej do końca.
Zalety:
- nowe, unikatowe runy (szkoda, że nie można było samemu sobie ich robić. Tylko mógł je nam Zamaskowany)
- troszkę więcej fajnych itemków porównując do zwykłej kampanii.
W Feniksie większość z nich była.
Wady:
- rozwijając postać przez długi czas brakuje nam złota. Nawet jeśli już uzbieramy to szybko stracimy u kupców. Dopiero na bardzo wysokim lvl możemy coś uzbierać.
- miejscami przesadzone pod względem trudności mapki.
Wyjątkowo w tej kampanii korzystałam z kodów gry, a mimo tego było bardzo ciężko. Zwłaszcza w momentach kiedy byłam sama i nie mogłam nikogo przywołać.
Zalety:
- nowe, unikatowe runy (szkoda, że nie można było samemu sobie ich robić. Tylko mógł je nam Zamaskowany)
- troszkę więcej fajnych itemków porównując do zwykłej kampanii.
W Feniksie większość z nich była.
Wady:
- rozwijając postać przez długi czas brakuje nam złota. Nawet jeśli już uzbieramy to szybko stracimy u kupców. Dopiero na bardzo wysokim lvl możemy coś uzbierać.
- miejscami przesadzone pod względem trudności mapki.
Wyjątkowo w tej kampanii korzystałam z kodów gry, a mimo tego było bardzo ciężko. Zwłaszcza w momentach kiedy byłam sama i nie mogłam nikogo przywołać.
Ok, całkiem niedawno przeszedłem tą kampanię, więc czemu jej teraz nie ocenić!
FABUŁA:
Brak zaskakujących zwrotów akcji (to z Grimem przewidziałem), pojawienie się w pewnym momencie Craiga Un 'Shallacha (dziwne... czemu dołączył do cesarskich?) i brak rozwinięcia wątku ostrza cienia to jedyne rzeczy które mi się nie spodobały, wszystko inne jest ok.
GRA:
Żadnych zasadniczych zmian w rozgrywce oprócz nierównego poziomu trudności - czasami łatwo, czasami trudno. Główny boss miał 28 lvl, a nie 30, trudniejszy był już Anioł Ognia. Nie poprawiono bohatera i trybu TPP...
POTWORKI:
Duzo nowych potworków, szczególnie spodobał mi się Anioł i Aryn, Fial Durg to brzydal...
PRZEDMIOTY:
Wreszcie są zestawy, fajnie!
MAPKI:
Fajne.
ZADANIA:
Przynieś, zanieś, pozamiataj, czyli nic szczególnie się wyróżniającego.
INNE NOWOŚCI:
Tryb gry swobodnej - kolejne godziny zabawy po skończeniu całej gry.
OCENA OSTATECZNA:
8+/10
FABUŁA:
Brak zaskakujących zwrotów akcji (to z Grimem przewidziałem), pojawienie się w pewnym momencie Craiga Un 'Shallacha (dziwne... czemu dołączył do cesarskich?) i brak rozwinięcia wątku ostrza cienia to jedyne rzeczy które mi się nie spodobały, wszystko inne jest ok.
GRA:
Żadnych zasadniczych zmian w rozgrywce oprócz nierównego poziomu trudności - czasami łatwo, czasami trudno. Główny boss miał 28 lvl, a nie 30, trudniejszy był już Anioł Ognia. Nie poprawiono bohatera i trybu TPP...
POTWORKI:
Duzo nowych potworków, szczególnie spodobał mi się Anioł i Aryn, Fial Durg to brzydal...
PRZEDMIOTY:
Wreszcie są zestawy, fajnie!
MAPKI:
Fajne.
ZADANIA:
Przynieś, zanieś, pozamiataj, czyli nic szczególnie się wyróżniającego.
INNE NOWOŚCI:
Tryb gry swobodnej - kolejne godziny zabawy po skończeniu całej gry.
OCENA OSTATECZNA:
8+/10
To był chyba najtrudniejszy dodatek. Ten goblin mnie na początku prawie zabił, potem ogromna ilość magii lodu która jak każdy wie, utrudnia życie. Co do Aryna to udało mi się tak ustawić kusznika, aby Aryn nie mógł mu nic zrobić. Fajnie było też pokierować potworkami, jako sługami run. Fabuła nie powala, a poziom się ciężko wbija(czego się nie robi dla princepsa?).

-
MagnusArias
- Tańczący z warnami
- Posts: 356
- Postać w RPG: Thalon Van Leyen
- Location: ETM
- Contact:
OJ, masz rację. Zawsze zatrzymywałem się na 18-19 poziomie, i nie mogłem dalej nic zrobić, bo byli albo za silni, albo ich za dużo było. W sumie to jedynym błędem powinnien być skill na odporność na lód a nie na sam ogień. NO ale cóż, inne kampanie okazują się prostsze, ale może jest to spowodowane tym, że fabuła prostsza? W BoW musiałeś ciągle wracać o starych lokacji, w SoTP sporadycznie, a jak już to do Empyrii po wyposażenie, czyli jednocześnie w Zakonie Świtu do Szarogórza. JEdynym chyba plusem BoW była możliwość kontrolowania orka szamana (Gulthark), mrocznego elfa (Eee... Poprawcie bo nie pamiętam) i Elfiej łucznicki Kyry. DO Aryna nigdy nie doszedłem, zatrzymywała mnie misja zaraz po przebiciu się przez Czarną Bramę. Wtedy koniec, amen.
http://www.youtube.com/user/95MagnusAri ... &flow=grid - Majne kowers
Re: wrażenia po przejściu oddechu zimy
Moim zdaniem Oddech Zimy był zdecydowanie ciekawszą, bardziej dopracowaną i ogólnie fajniejszą kampanią niż zakon świtu.
-
PaladynFarlon
- Odbębniacz postów
- Posts: 30
- Location: Liannon
Re: wrażenia po przejściu oddechu zimy
mi sie zaczął ten dodatek podobać kiedy już do szrenicy doszedłem ( specjalnie przed zapisywałem często ^^ )
te misje gdzie trzeba było dunhana i reowysa znaleźć to nudziły szybko dość...
większość mapek była trudna... a lvl ... zawsze na 26 kończyłem -.-
te misje gdzie trzeba było dunhana i reowysa znaleźć to nudziły szybko dość...
większość mapek była trudna... a lvl ... zawsze na 26 kończyłem -.-
Hmm... a ten podpis.... to ważny jest ಠ_ಠ?
