Zebrałem się w sobie i przesłuchałem do końca. Kawałek taki se, za wolny, wokal mi się nie podoba - i to pewnie przez to nie słucham IM. Track taki se, ogólnie zero emocji chociaż było parę momentów w którym chciałem wcisnąć alt f4.
Ciekawe. Wokal dziewczyny (bo to chyba jeszcze nie kobieta ;P) mnie ukoił (żeby nie powiedzieć, uśpił), za to na plus "chwilowy" głos faceta. No i hipnotyzujące mnie klawisze... Chociaż, mimo wszystko, raczej nie posłucham więcej niż raz-dwa. 7/10
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Hju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
"Przeze mnie droga w miasto utrapienia
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
Ari, zwykle miewałeś u mnie więcej za utwory, ale to kompletnie do mnie nie trafiło. Wokal według mnie jest dnem, nie wspominając o tureckim, albo indyjskim wejściu.(to nie jest przenośnia) Niestety 1/10.
Haha Gdybym usłyszał to dziś pierwszy raz, pewnie ocena byłaby niższa, ale kiedyś naprawdę lubiłem ten kawałek ;] Ogółem radosna twórczość ZGaGi jest dla mnie "zjadliwa" (: Co mnie dziwi, sam nie wiem, co takiego mi się tam podoba. Bez wahania daję 7,5
Dziś odkryłem coś dawno niesłuchanego. Uwaga, pralka.
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Hju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
"Przeze mnie droga w miasto utrapienia
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
Takie trochę to popowe się momentami robiło, aczkolwiek mogę powiedzieć że pozytywnie mnie zaskoczyło i całkiem, całkiem się podobało. Spokojnie mogę dać 7,5/10
@Zachary, jak mi ciężko wytrzymać z rockiem więcej niż parę minut... Brakuje im tego pierd*^&%, jaki jest w metalu. Ale wokal lepszy... to dylemat ;P 6/10, bo więcej razy słuchać raczej nie będę...
@Fen, oglądałem "Draw with me" i tam klimatycznie pasowało... Neuronów to mi to nie poruszyło, bo nie ma czego (;P), ale wprawiło mnie w myślenie, a to już sukces. J-popu mogę posłuchać, jak ktoś puści, a jak robisz to Ty, to wiem, że będzie to dobra muzyka ;] 7,5/10
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Hju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
"Przeze mnie droga w miasto utrapienia
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
Początek fajny, taki klimatyczny, dalej też nieźle. Dobrze brzmi kolo na tle tej gitary, tylko że potem zaczyna się takie śpiewanie... hmmm... "na chrypie?", typowo metalowe - co już mi się mniej podoba. Dalej sytuacja jest analogiczna do początku utworu - to daje na plus, bo te fragmenty są najlepsze wg mnie. Dobrze, że ogólnie sam podkład muzyczny to rekompensuje to co mi się w tej nucie nie podoba. W sumie mogę dać 7/10, a zaznaczam, że fanem metalu nie jestem ;].
Bye Bye Beautiful, świetna piosnka. Refren chyba nie bardzo pasuję do tego twojego pożegnania, ale co ja się tam znam, zresztą to zależy już od interpretacji, a to nie na moje kompetencje. 7,5/10
Jestem tego pewny, że kiedyś znów nadarzy się okazja skrzyżować posty, dlatego też leci pozytywna nutka choć o nie tak pozytywnym(acz w tym wykonaniu aspektu negatywnego nie ma) temacie(rozłąka, śmierć).