Mhm... Ja podczas pobytu w sanatorium przeczytałem "Świat według Clarksona", autorstwa... no, oczywiście, że Clarksona

Jeśli ktoś kiedyś oglądał brytyjski program motoryzacyjny "Top Gear" (nie wszystko co brytyjskie musi być beznadziejne), to utonie czytając felietony jednego z prowadzących. Dzieło jest przesiąknięte humorem, momentami aż przerywałem czytanie, bo brzuch bolałby mnie od dalszego zagłębiania się w nią. W tekst zostały wplecione rewelacyjne porównania, aczkolwiek, nie powiem, trzeba się trochę orientować w brytyjskich gwiazdach, no i wiedzieć nieco o ich polityce. Zdarzało się, że miałem wrażenie, iż autor siedzi koło mnie i właśnie opowiada, jaki to Tony Blair jest niepoprawny, a jego dzieci wypalają sobie oczy oglądając YT, zamiast razem z nim patrzeć na krwawe wypadki narciarzy w telewizji... Lekka, pisana nietrudnym językiem, bardzo łatwa do zrozumienia. Polecam!
"Ja Inkwizytor - Wieże do nieba" - A to już dla ludzi, którzy lubią kryminały, choć co prawda znalazłem ją w dziale fantasy, to raczej fantasy to nie jest, skoro występuje Święte Oficjum i toruńskie pierniki. Autorem jest Polak, przez co po przeczytaniu książka dostała ode mnie jeszcze jednego plusa. Zwykle polskich utworów literackich staram się unikać, ale do tego coś mnie przyciągnęło. Nie żałuję, że ją przeczytałem, chociaż nie jest to mój gatunek i zdecydowanie nigdy nie będzie. Opowieść o Mordimerze i jego perypetiach została napisana w miły dla oka sposób, choć miejscami język jest niezwykle ostry. Nie zacytuję tu pewnego fragmentu, coby nie zgorszyć forumowiczów ;P Ogólnie nie ma co się zbytnio rozpisywać, książka warta tych trzech dych, choć stosunkowo szybko się ją czyta, tak na 2-3 wieczorki i można skończyć nawet prolog prologu (tak! Jest tam coś takiego!). Również polecam, można się skusić
