Mam taki problem że doszedłem do rundy z kościotrupami, podchodzę do Zerbo mówię że chce walczyć ale wrogowie się nie pojawiają, wchodzę na arenę i dalej nic, ciągle siedzą za kratami i są do mnie przyjaźnie nastawieni. Próbowałem wyjść i wejść z gry ale nic to nie dało, próbowałem także przejść do innej krainy i się wrócić ale dalej nic. POMOCY !!
Hmm, bardzo dziwny problem, jakiś bug pewnie.... Ja bym poradził dość "hardkorowe" rozwiązanie i usunąć z folderu temp (w savach spellforce 'a skopiuj w jakiś inny. W razie problemów wal śmiało .
Mam jeszcze jeden problem, zdobyłem tą przeklętą monetę od Kobolda w Mieście Dusz, lecz nie mogę rozmawiać z Flinkiem a jeśli dobrze mi się zdaje to on ma prezencik zrobić z tej monety by ten zbieracz haraczu stał się słaby.
Jeśli poprosiłeś Flinka o otwarcie bramy to niestety juz sie do Ciebie nie odezwie. Porponuje zbić bolona(czy jak sie tam ten kox od haraczu nazywal) fizycznie