Nazwy Klanów
Posted: Fri, 7 Aug 2009, 16:22
Nie pamiętam, czy były to już ostateczne nazwy, czy jeszcze nie, ale podaję tu ostatnie przyjęte propozycje. Dorzuciłem też opisy swojego autorstwa, mam nadzieję że się spodobają
(Jak nie, to ułóżcie lepsze)
*Zakon Aonira (ludzie)
W tym zbudowanym z białego marmuru wielkim zamku, dzień i noc czuwają Paladyni Aonira - zakuci w stal rycerze spędzający czas na doskonaleniu ciała i duszy poprzez wieloletnie treningi fizyczne i modlitwy. Być może poprzez życie w celibacie, a może przez brak świeżego powietrza w zamku, stale myślą o przekazaniu swej wiary innym - najlepiej za pomocą miecza.
*Bractwo Niethalfa (krasnoludy)
Głęboko pod ziemią... a przynajmniej na krasnoludzką miarę... no, w każdym razie gdzieś pod poziomem morza znajduje się Bractwo Bjarne. Krasnoludy należące do tego niewątpliwie elitarnego zgromadzenia nadają się zarówno do bitki, jak i popitki. Najlepiej następujących jednocześnie.
*Pagoda Aryna (elfki)
Okrągła pagoda jest niewielka w porównaniu do otaczającego ją ogrodu. Rosną tu niezliczone gatunki roślin, niezanieczyszczonych zamkową atmosferą. Elfki mogą tu w spokoju oddychać pełną piersią, kontemplować cykle Natury oraz trenować łucznictwo na Elen ducha winnych ludziach, przechodzących akurat obok.
*Klan Pięści (orkowie)
W centrum tego obozu znajduje się spory plac, na którym wieczorami spotykają się wszyscy członkowie orkowego Klanu Pięści. Szamani wróżą wyniki bitew z układów gwiazd, bębniarze i trębacze podsycają atmosferę, a cotygodniowo odbywają się zawody w ujeżdżaniu bojowych dzików.
*Arena Zaracha (trolle)
Trudno jednoznacznie stwierdzić, z czego zbudowana jest ta gigantyczna arena poświęcona Zarachowi. Jest tu drewno, kamień, kości i... Matko, ta ręka się rusza! Oszczędźmy sobie znajomości trollowej architektury i obejrzyjmy morderczy trening mocarzy...
*Synowie Nocy (mroczne elfy)
Zamek Mrocznych Elfów, zbudowany z obsydianu, jest tak czarny, że nocą chyba go nie widać. Uroku dodaje mu fosa wypełniona szkarłatną krwią niezidentyfikowanych istot oraz widok z balkonu na stusześciesięciometrową przepaść. W środku zimny kamień i pochodnie, a ściany zdobione są freskami przedstawiającymi pająki (niektóre tak pięknie namalowane, że wyglądają, jakby były żywe. Ale nie martwcie się, to tylko malowidła). W połączeniu z przestrzenną salą tortur, wygląda to naprawdę romantycznie.
*Zakon Aonira (ludzie)
W tym zbudowanym z białego marmuru wielkim zamku, dzień i noc czuwają Paladyni Aonira - zakuci w stal rycerze spędzający czas na doskonaleniu ciała i duszy poprzez wieloletnie treningi fizyczne i modlitwy. Być może poprzez życie w celibacie, a może przez brak świeżego powietrza w zamku, stale myślą o przekazaniu swej wiary innym - najlepiej za pomocą miecza.
*Bractwo Niethalfa (krasnoludy)
Głęboko pod ziemią... a przynajmniej na krasnoludzką miarę... no, w każdym razie gdzieś pod poziomem morza znajduje się Bractwo Bjarne. Krasnoludy należące do tego niewątpliwie elitarnego zgromadzenia nadają się zarówno do bitki, jak i popitki. Najlepiej następujących jednocześnie.
*Pagoda Aryna (elfki)
Okrągła pagoda jest niewielka w porównaniu do otaczającego ją ogrodu. Rosną tu niezliczone gatunki roślin, niezanieczyszczonych zamkową atmosferą. Elfki mogą tu w spokoju oddychać pełną piersią, kontemplować cykle Natury oraz trenować łucznictwo na Elen ducha winnych ludziach, przechodzących akurat obok.
*Klan Pięści (orkowie)
W centrum tego obozu znajduje się spory plac, na którym wieczorami spotykają się wszyscy członkowie orkowego Klanu Pięści. Szamani wróżą wyniki bitew z układów gwiazd, bębniarze i trębacze podsycają atmosferę, a cotygodniowo odbywają się zawody w ujeżdżaniu bojowych dzików.
*Arena Zaracha (trolle)
Trudno jednoznacznie stwierdzić, z czego zbudowana jest ta gigantyczna arena poświęcona Zarachowi. Jest tu drewno, kamień, kości i... Matko, ta ręka się rusza! Oszczędźmy sobie znajomości trollowej architektury i obejrzyjmy morderczy trening mocarzy...
*Synowie Nocy (mroczne elfy)
Zamek Mrocznych Elfów, zbudowany z obsydianu, jest tak czarny, że nocą chyba go nie widać. Uroku dodaje mu fosa wypełniona szkarłatną krwią niezidentyfikowanych istot oraz widok z balkonu na stusześciesięciometrową przepaść. W środku zimny kamień i pochodnie, a ściany zdobione są freskami przedstawiającymi pająki (niektóre tak pięknie namalowane, że wyglądają, jakby były żywe. Ale nie martwcie się, to tylko malowidła). W połączeniu z przestrzenną salą tortur, wygląda to naprawdę romantycznie.