Coś o sobie .
Nie wiedziałam że znajde na świecie osoby które chodzą do kościoła po częsci po to, by posłuchać organisty
Ach, organistę mamy beznadziejnego, ale kiedyś nasz pan od muzyki w szkole podstawowej dał koncert w Świętej Lipce.
Zapamiętam to do końca życia. Po prostu arcydzieło.
Spoiler:
Poprawka. Kiedyś chodziłem 
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
@gosc40, ateiści nie wierzą w zjawiska nadprzyrodzone, jeśli mnie pamięć nie myli. Więc nim nie jestem. Kiedyś bylem wierzącym, więc chodziłem do kościoła, by słuchać też wszystkiego innego, prócz płaczu dziecka po drugiej stronie.
Landaen, nie miałem religii dziś
Ale normalnie słucham, bo fajnie jest poprawiać księdza ^^
Landaen, nie miałem religii dziś
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
Uwagi coś mnie nie przejmują 
Ateiści? :O Nie przypadkiem neofici?
Ateiści? :O Nie przypadkiem neofici?
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."