Page 6 of 7

Posted: Thu, 5 Aug 2010, 13:21
by Drzewiu
Wiem, że to oczywiste, Vinraelu, ale w regulaminie WK jest napisane, że można uruchomić tylko 1 monument bohaterów i 1 armijny. A nie chcę, aby póżniej były jakieś problemy,"bo on użył innej rasy".

Posted: Thu, 5 Aug 2010, 13:30
by Ari
Jaka miła atmosfera... (:



O. A ja jestem zdecydowanie przeciw odpalaniu monumentów dla żelaza. Elfy i trolle są celowo w ten sposób (oraz przez brak "stałego" żarełka) osłabione. Te pierwsze ze względu na brak jednostki walczącej w zwarciu (Gwardzistka dla mnie to ostateczność; lekarki służą do leczenia), trolle mają ograniczony dostęp do swych najbardziej wymiatających brzydali (100 żelaza za mocarza zmusza do myślenia nawet dowódcę trolli). Bez tego, obawiam się, dominujące będą dwie rasy.

Posted: Thu, 5 Aug 2010, 13:39
by Drzewiu
No niby, ale bądź co bądź to wciąż są jednostki elfów/trolli. I uważam, że bez sensu jest granie tą elfia wojowniczką za drewno (Alzheimer), bo pada jak mucha. A nie mam avatarów tanków, bo taka gra jest nudna. A plansza w której ratowaliśmy Cenwen, również była bez żelaza dla elfów. I było dużo trudniej niż normalnie.

Posted: Thu, 5 Aug 2010, 13:43
by Doyle
Bardziej żałosne jest to, że wszystko bierzesz za bardzo do siebie. Ale cóż, emo, to emo... Nic nie poradzisz, najwyżej się potnie i nieszczęście mniej. :wink:



Zaś, "Hyouton, potrafi"? Cóż, jeśli używa tego co myślę, to owszem, zrobisz sobie 50 lvl w 2-3 minuty, w dodatku działający wszędzie. Natomiast, jeśli zrobiliście coś, co potrafi tworzyć przekoxowane postacie na multi, to zwracam honor.

Posted: Thu, 5 Aug 2010, 13:44
by Eon
Otóż nie Mati, 100 żelaza na dobrej mapce to tyle, co nic (spotkałem się raz nawet z 10000 jednostkami arii i wbrew pozorom, to nie błąd w ilości zer). Wykorzystanie często dziesięciu złóż, poprzez wybudowanie dwóch kopalni, w połączeniu z hutą daje niewyobrażalne ilości zasobów. Owszem, dla trolli to problem, ale zabronienie korzystania z pomocy innych ras może się spotkać z ogólną dezaprobatą.



Wątpię również, by nagle zaczęły dominować elfki i trolle. Ludzie nie czytają regulaminu i byliby przeświadczeni, że mogą wykorzystać inny monument. Zapisaliby się do tych klanów, tak czy siak. Szkoda, że twórcy nie pomyśleli (jak w BoME) nad przesyłaniem surowców między sojusznikami. Tak czy siak, jestem za uruchomieniem, a czy ktoś jest na tyle dobry, by ogarnąć dwie osady, to już musi się sam zastanowić nad tym.



Edit: Spoko Doyle, nie warto już tego ciągnąć :wink:

Posted: Thu, 5 Aug 2010, 13:48
by Drzewiu
Gorąco popieram :)

Posted: Thu, 5 Aug 2010, 14:09
by Ari
Oczywiście, w skali mapy, to niewiele. Dla ras z hutami tuż przy złożu wydobycie tego to kwestia paru chwil. Ale dla trolli, które muszą taszczyć żelazo przez część mapy (choć zwykle mają żelazo blisko monumentu :wink: ), każda setka jest na wagę złota (chociaż złotem nie przywalisz tak mocno, za miękkie :<). Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :wink:

Posted: Thu, 5 Aug 2010, 16:23
by Drzewiu
A u elfów na wagę platyny. Kojarzę 1 planszę, gdy żelazo było przy elfim monumencie. Zwykle jest na drugim końcu mapy.

Posted: Thu, 5 Aug 2010, 18:00
by Tobik
To o czym myślisz to nie jest to :D Ja tego już nawet na kompie nie mam. Bardziej cechowałem to jako ciekawostkę, ale fakt, jest możliwe zrobienie postaci do swobodnej, w każdym edytorze wartości.



Co do pomysłu Drzewia również jestem przeciwko. Po pierwsze to arbiter musiałby się plątać po naszych obozach i sprawdzać, czy ktoś nie nadużył drugiego monumentu. Po drugie elfy i trolle i tak są mocne. Ja sam jak gram trollami to robię tylko jednostki z samego kamienia, z ognistymi ulepszeniami. Faktycznie mocarze są mocne, ale w wk też ważny jest czas, szczególnie z orczkami Ariego.

Posted: Thu, 5 Aug 2010, 18:14
by Eon
Faktycznie, Mati rozwija się niezwykle szybko, gdy gra orkami, ale od czego mamy "czas pokoju"? Orkowie tracą na każdej sekundzie od wyprodukowania pierwszego pikiniera. Potem można je zjechać. Śmieszy mnie jednak fakt, że zbir produkuje się szybciej od robotnika ;D IMO czas pokoju powinien obowiązywać tylko w przypadku ataku na monument/menhir i jego pobliże.

Posted: Thu, 5 Aug 2010, 21:27
by Ari
Ostatnio wracam do formy - po niecałych 20 minutach miałem 25 jednostek, w tym bębniarzy :D No, to tak na marginesie.



Zbir? o.O Kto by to tałatajstwo produkował? Pikinier też robi się szybciej od robotnika, jeśli jest kilka warsztatów i/lub energia runiczna ma dość małą wartość :wink: No i pika nie spowalnia rozwoju bazy (tj. nie zabiera drewna).



Hym. "Monument, menhir i ich pobliża" to dosyć względne pojęcia - mam na myśli głównie te pobliża :wink:

Posted: Thu, 5 Aug 2010, 21:49
by Eon
Chodzi mi o to, by nie czatować w jakiejś irracjonalnej odległości korzystając z klawisza H, np. tuż przy monumencie, aby sekundę po upływie czasu pokoju po prostu kliknąć przycisk ataku.



Załóżmy, że na środku mapki są złoża, które przydałyby się obu graczom. Gracz A prawie natychmiast buduje tam budynek, lub kilka budynków wydobywczych, a gracz B wkurzony patrzy na to wszystko i przez 15 minut nie może nic zrobić graczowi A. W tym czasie, gracz A wydobędzie załóżmy 40% surowców ze środka mapy, a gracz B będzie musiał wykorzystać te z pod monumentu. W skrócie, wyjdzie na to, że budynki gracza A przez pierwsze piętnaście minut, choć wybudowane hen daleko za osadą, mają "immunitet". To wkurza...



Monument i jego pobliże, to kilka najbliższych budynków niedaleko monumentu armijnego, a menhir to po prostu menhir.



Nigdy na to nie zwracałem uwagi, ale czy jednostki zużywają energię runiczną? Robotnicy i bohaterowie z pewnością, Avatar, gdy się odradza też, ale jednostki?

Posted: Fri, 6 Aug 2010, 16:50
by Drzewiu
Nie, jednostki nie zużywają. Hyouton, a jak grasz elfami to używasz samego drewna? Bez sensownych jednostek do walki wręcz będzie ciężko. A ja generalnie myślałem, że arbiter będzie przede wszystkim w naszych obozach siedział. Może jakoś tam będzie. Ale zasady czasu pokoju faktycznie będzie trzeba trochę uściślić.

Posted: Fri, 6 Aug 2010, 20:24
by Eon
Hmm... Jeśli arbiter jest koxem (takim jak jaaa!), to może użyć lustrzanych odbić i wysłać je do baz graczy, kliknąć "H" i po krzyku. Z dziesięć takich lustereczek na mapie i styka, źle nie powinno być, no chyba, że gracz perfidnie zacznie atakować lustereczka. Co prawda byłoby to spore utrudnienie, szczerze mówiąc dla każdego, arbitra również. Ostatnią deską ratunku (brutalną trzeba przyznać, "brzytwą" wręcz) jest granie na odsłoniętej mapie. Mi, jako arbitrowi byłoby na rękę, ale gracze pewnie by się burzyli. No cóż, dopóki nikt porządnie nie podsumuje WK, to nici z gry, bez względu na to, ile jest graczy i ilu sędziów.



Co do czasu pokoju, to zgadzam się z Drzewkiem, ma rację. Pomocne na pewno będzie uściślenie informacji, dotyczących czasu pokoju. O ile pamiętam, pierwszy (prawdziwy) pojedynek wywołał burzę fochów i niedomówień, które ślad po sobie zostawiły, a poszło bodajże o atak w bazie, podczas domniemanego pokoju. Nie wiem, jak było, ale takie sytuacje nie powinny się powtarzać.

Posted: Mon, 9 Aug 2010, 11:08
by Drzewiu
O.o A to lustrzanymi odbiciami można kierować? Przecież one podążają za avem jak przyzwania, kontrole i autoiluzje. A co do czasu pokoju to trzeba będzie wprowadzić jakiś brak zbliżania czy coś, bo tak to avatarzy wparują sobie do obozów aby rzucać masowe zamrożenia, masowe hipnozy itp, aby zatrzymać/spowolnić rozwój armii. A formalnie nie będą atakowali, bo to nie zadaje obrażeń.