Re: Prolog - "Nigdy nie ufaj emerytom..."
Posted: Mon, 27 Aug 2012, 21:48
Runy? Nie podobało się to Faliborowi ani trochę. Kiedy to Srebrna Dłoń miał nad nim władzę, dało się to jeszcze wytrzymać. Wizja służenia Dziadydze, spełniania każdej jego zachcianki, przejęła go natomiast dreszczem grozy i obrzydzenia.
By nie rozmyślać nad tym dłużej, wojak podszedł do portalu pewnym krokiem. Nagle ogarnęły go wątpliwości - wejście w tą półprzezroczystą taflę miało oznaczać rozstanie się ze światem, który znał. No, ale... rozkaz to rozkaz.
W czasie, kiedy Falibor zmagał się ze swoimi rozterkami, inni kolejno przechodzili przez portal - najpierw obie kobiety, później Eddilard. Cóż pozostało więc najemnikowi? Odetchnął głęboko raz i drugi po czym poszedł w ślady innych runicznych.
By nie rozmyślać nad tym dłużej, wojak podszedł do portalu pewnym krokiem. Nagle ogarnęły go wątpliwości - wejście w tą półprzezroczystą taflę miało oznaczać rozstanie się ze światem, który znał. No, ale... rozkaz to rozkaz.
W czasie, kiedy Falibor zmagał się ze swoimi rozterkami, inni kolejno przechodzili przez portal - najpierw obie kobiety, później Eddilard. Cóż pozostało więc najemnikowi? Odetchnął głęboko raz i drugi po czym poszedł w ślady innych runicznych.