Wszystkie duchy (z wyjatkiem Udvina) sa do pokonania, niezaleznie od typu avatara. A jezeli ktos ma problemy, to przeciez moze sie wspomoc bohaterami. Warto to zadanie zrobic od razu, gdy mamy je zlecone, ze wzgledu na doswiadczenie wlasnie oraz przedmioty. Tak samo jak juz tylko bedziemy wystarczajaco silni, warto wrocic do Udvina, ze wzgledu na naprawde swietny pierscien.
Na zakonczenie - widzialam duzo postow dot. jaka postac wybrac do gry, ktora jest najlepsza, ktorą przejde gre, itd.
Znowu sie powtorze, gra dlatego jest tak dobra, ze roznorodna, i kazdy, niezaleznie od upodoban, moze sie odnalezc. Gra jest tak skonstruowana, ze absolutnie kazdy avatar jest ja w stanie przejsc, jezeli tylko jest dobrze poprowadzony. Wiec przy wyborze (po zebraniu - jezeli komus potrzeba - odpowiedniej wiedzy o danych rodzajach postaci) nalezy sie skupic na:
1) tym co lubimy, poniewaz inaczej ciezko nam bedzie z entuzjazmem poprowadzic skutecznie avatara, chocby kolega nie wiadomo jak go zachwalal,
2) tym, w czym sie odnajdujemy/potrafimy, poniewaz np. jezeli dobrzy jestesmy w bezposrednim naparzaniu sie, a nie widzimy wiekszego sensu w walce avatarem na dystans to nie poprowadzimy np. lucznika i bedziemy twierdzic, ze to slaby avatar.
I nie dajmy sie zwariowac - nie chodzi o to, zeby przejsc jak burza przez cala gre, tylko cala przyjemnosc polega na tym, zeby pograc sobie w sposob, ktory lubimy. Tak samo poziom trudnosci. Jezeli wszystko przychodziloby latwo, szybko i bez zadnego wysilku z naszej strony, to gdzie tu przyjemnosc i satysfakcja (dlatego uwazam, ze przy takiej akurat grze kody sa bez sensu - zwlaszcza przy pierwszym przejsciu gry - na czele z kodem na odkrycie mapy). Nie ma obiektywnie idealnego avatara (jest to wylacznie sprawa osobista), kazdy ma na swojej drodze do czynienia z jakimis sytuacjami, ktore sprawia mu wiekszy problem niz innemu avatarowi i odwrotnie.
Podobnie z rodzajem broni. Kazda ma wady i zalety. Jedni wola ciezką, inni lekka. A inni jeszcze patrza na wyglad. Mozliwosci wyboru jest dosc duzo. Tak samo jak z magia. Duzo osob radzi innym, zeby wybralo jako umiejetnosc magie lodu, ale ja np. wole ogien, ktory jest rownie dobry. Dlatego nie warto opierac sie na radach typu wybierz taka a nie inna droge, to jedyna sluszna.
I jeszcze kilka slow o rasach. Tutaj tez jest sprawa indywidualna. Mi np. najlepiej prowadzilo sie krasnoludy, elfy i orków, a wiele osob powie, ze najsilniejsze sa mroczne elfy. Liczy sie strategia prowadzenia, kazda rasa ma swoje wady i zalety.
Po to pierwsze lokacje sa dosc proste i dlatego Cien Drzew jest taki jaki jest (bo nie jest to jakies specjalnie trudne miejsce, trudnosc polega na tym, ze to tu gracz po raz pierwszy spotyka sie z taka iloscia i natezeniem atakow oraz problemem, ze nie wszystkie surowce sa na wyciagniecie reki oraz w satysfakcjonujacych nas ilosciach, a jakos trzeba sobie poradzic), abysmy nabrali doswiadczenia i metoda prob i bledow (wlasnych prob i bledow) opracowali sobie wlasne metody i sposoby na rozwiazanie roznych sytuacji.
Pokreslam: liczy sie przyjemnosc z gry, a nie mechaniczne przechodzenie z portalu do portalu.
nie wiem dlaczego, ale data opublikowania postu jest dwie godziny pozniejsza od rzeczywistej
--------------
Dziekuje Ari za tak mile slowa. Czuje sie powitana

Widze, ze przeczytales mojego posta, bo jak szukalam te "orki" to sa prawie na koncu..a nie wszyscy maja cierpliwosc do moich (zwykle niestety) dlugich postow

Ale niestety z przykroscia musze stwierdzic, ze co najmniej o pol roku si espoznilam z moja obecnoscia tutaj.
I tak sie wlasnie zastanawiam, bo oczywiscie, masz racje, w mianowniku to orkowie (no moze gdyby mieli jakies laski, to one nazywalyby sie orki..), ale tak teraz patrze na moje zdanie i jak to mialoby byc? Prowadzilo mi sie dobrze kogo? co? orków? orkowie? bo tak jak przy krasnoludach czy elfach to posuja ich odpowiedniki w mianowniku liczby mnogiej tak przy orkach mam watpliwosci. Nie wiem....chyba jednak zostawie jak jest. Moze ktos napisze prawidlowa odmiane przez przypadki? Ja zwykle nie mam problemow z gramatyka czy ortografia, ale ekspertem (jakims absolwentem filologii) nie jestem.