Re: Nasze pierwsze postacie
Posted: Wed, 14 Mar 2012, 22:17
Chyba na początku mieszałem ciężkiego woja z magią żywiołów, ostatecznie wyszło coś średnio, gdyż w obu kwestiach pozostawiał trochę do życzenia. Najlepsza jest specjalizacja, skupić się na jednej rzeczy i nie robić nic innego. Albo sama magia, albo sama rąbanka. Mag żywiołów okazał się być lepszym już na samym początku Zakonu Feniksa, kiedy miałem się przebić przez tę armię nomadów/arabów. Wojem bym pewnie nawet pacierza nie zdzierżył, musiałem kombinować z wojskiem, podchody, wywabianie eee tam.
Grałem potem magiem żywiołów, przywołałem burzę lodu, zamrażając ich armię, jeszcze dorzuciłem kilka uderzeń lodu i uderzyłem armią na niedobitki. Szybko, łatwo, przyjemnie.
No trochę zszedłem z tematu, ale mogę jeszcze dodać, że drugie podejście w ogóle do Spellforce'a to był mag umysłu mieszany z magiem żywiołów. Były problemy, gdyż brakowało mu punktów do charyzmy, więc ta magia umysłu była trochę "niedorozwinięta"
No trochę zszedłem z tematu, ale mogę jeszcze dodać, że drugie podejście w ogóle do Spellforce'a to był mag umysłu mieszany z magiem żywiołów. Były problemy, gdyż brakowało mu punktów do charyzmy, więc ta magia umysłu była trochę "niedorozwinięta"