Page 2 of 3

Posted: Thu, 12 Feb 2009, 21:47
by Sknerus
O kurczę Dosu666 mam nadzieję że nic ci się nie stało :wink: Vadim ten ktoś musiałbyć dziwny że po gliny zadzwonił :? Pouczenie za szybką jazdę na rowerze? Na rowerze nie ma ograniczeń :? Dzisiaj miałem sobie w-f. Niby zwykły w-f. Zaczęliśmy grać w nogę gramy, gramy, a nagle taką petardę w krocze dostałem :( Już nie ćwiczyłem do końca w-f :wink:

Posted: Thu, 12 Feb 2009, 23:23
by MagnusArias
Ouuu.... to jak ja kiedyś na w-f 'ie dostałem kopnięta piłka od kosza prosto w twarz... nos mi ten "typek" złamał

Posted: Fri, 13 Feb 2009, 16:44
by Ari
Ja tydzień przed wakacjami złamałem sobie palec u nogi, bo z kumplem naraz kopnęliśmy piłkę. Jemu nic się nie stało, ja miałem gips (były takie upały, że się topił xD) na trzy tygodnie.

Posted: Fri, 13 Feb 2009, 18:11
by Dosu666
Hmmm WF. Kiedyś jak były rozgrywki w Dwa Ognie to taki młody wyrwał z piłki w twarz, a moja koszulka była cała z krwi bo stałem koło niego xD

Posted: Fri, 13 Feb 2009, 18:42
by Sknerus
Oooou Vadim piłki od kosza są bardzo twarde :? . Dosu666 tak ci krwawił nos? Ja dzisiaj sobie macham kluczem i dostałem naganę :( . Powód: Macham sobie i jakiś młody się nawija i bum! Miał zcharataną twarz xD

Posted: Wed, 18 Feb 2009, 10:56
by MagnusArias
Heh... ale za co nagane? Na lekcjach taka po****na dziewczyna gra sobie na komórce i jej wolno, a innym to fony od razu zabiera.. Dziwne co nie?

Posted: Fri, 20 Feb 2009, 22:46
by Tobik
Ołł moją najgorszą glebą było chyba jak chciałem zrobić front flipa a spadłem na szyje i bark. Nie polecam takich rzeczy :/

Posted: Sun, 22 Feb 2009, 23:12
by MagnusArias
Noo... ta kjak ja kiedyś chciałem zrobić salto do tyłu (typu Matrix - od ściany :D) i tak szybko się zakręciłem, że głowa walnąłem o mur domu :P



Tez oglądałem Tarzana, ale mi wychodzi akurat skakanie po drzewach (nawet mam ksywke w szkole Małpa :D)

Posted: Mon, 23 Feb 2009, 23:08
by Sknerus
Naganę dostałem za to, że gościu miał mocno zcharataną twarz :wink: . Fajny podpis Vadim :) W północnych Górach Wietrznych?

Posted: Mon, 23 Feb 2009, 23:58
by MagnusArias
Tiaa... mnij wincyj :D

Miałem problem pomiędzy magmowym a leśnym - wybrałem leśne



Wczoraj na w-f 'ie mielismy zrobic salto na drabince (takie coś co się doczepia) I nie zdążyłem sie złapać drążka i rypłem banią i beton na małej salce :x

Posted: Tue, 24 Feb 2009, 19:37
by Sknerus
My też mieliśmy takie coś, tylko nie takie dramatyczne :D Ja uszłem z życiem xDD Masz dużego guza? :wink:

Posted: Wed, 25 Feb 2009, 13:46
by Ari
Do teraz mam fobie, od kiedy spadłem na twarz (prawie) w podstawówce ;] Wniosek? Drążek to zUo ;P

Posted: Wed, 25 Feb 2009, 18:09
by Sknerus
Co do fobii mam jedną nieprzyjemną :wink: Zaczęło się od tego, że kiedyś sobie szedłem i jakiś TIR mnie prawie potrącił(przyznam, naprawdę się przestraszyłem). I teraz jak idę chodnikiem i słyszę TIRA odrazu się obracam czy nie jedzie po chodniku xD Raz to nawet w trawę się rzuciłem jak usłyszałem że jest blisko xDD

Posted: Wed, 25 Feb 2009, 19:16
by Doyle
Ja miałem kiedyś zabawną sytuację. Miałem bodajże 5-6 lat. Wcześnie rano padało. Gdy poszedłem pojeździć, był jeszcze trochę mokry chodnik, na którym walały się liście. Zjeżdżałem z betonowego podjazdu (oczywiście nie hamowałem, a wręcz przeciwnie :P). Jak można się domyślać na dole próbowałem zahamować, za wiele to nie dało, ślizgając się uderzyłem w niski metalowy płotek. Prawie wyleciałem przez kierownicę i uszkodziłem płotek (niestety niedawno zdemontowany został :/).



Inna sytuacja to jak w tym roku wyskakiwałem z małej hopki (jakieś pół metra) i przypadkiem noga mi się ześlizgnęła z pedału. Za nią poszła druga i wykonałem pół supermana, po czym rower upadł bokiem, a ja spadłem piszczelami i kolanami na ramę . Poniżej poprawna wersja supermana (btw. nie ja robiłem :wink: ), żeby każdy wiedział o co chodzi.

http://farm1.static.flickr.com/216/4774 ... 37.jpg?v=0

Posted: Thu, 26 Feb 2009, 21:11
by Sknerus
Ten koleś na zdjęciu niezłego supermana zrobił :wink: . Dzisiaj se z kolegami chodzimy po lodzie na rzece i mój kolega najpierw wpadł do połowy łydek, później po pas, a potem zaczął się topić! Udało mu się wyjść i jakoś żyje :D



PS Nie jestem taki głupi jak on i chodziłem tylko po brzegu, a on wziął wybiegł na środek rzeki. :D (Ta rzeka ma jakieś 1,5 metra :shock: )