Nasze pierwsze postacie
Ja zrobiłem maga ziemi z rzutem ziemniaka, a gdy zobaczyłem jak mroczny zamraża to jeszcze na lód. Grałem u wujka na clicowej wersji i wykupiłem prawie całe Szarogórze. Strasznie tanio tam było. Doszedłem do Eloni i dalej nie mogłem bo otworzyłem tą bramę i zalewała mnie fala wrogów. A save miałem po otwarciu tej bramy.
Moją pierwszą postacią była biała czarodziejka o niebanalnym imieniu ,,Tłum". Dlaczego takie? Podczas dialogów przy kwestiach mojego awatara było to imię wypisane, tak więc nie odezwałem się do końca gry^^. Robiłem cały czas właśnie białą magię, co sprawdziło się w wyspach takich jak Szept czy Kurhany Skowytu. Tłumem przeszedłem cały Zakon Świtu i pół Cienia Feniksa-później przerzuciłem się na lekkozbrojnego wojaka.
Mess with the best - die like the rest.
Dobra, moja historia będzie trochę śmieszniejsza.
W SpellForce zacząłem grać w ciągu roku po dostaniu komputera i była to wersja clickowa. Na początek dałem bohaterowi imię Robin i rozpocząłem na prologu. Zdziwiłem się, że zamiast mężczyzny była kobieta o imieniu Tahira. Toteż stworzyłem następną postać i nazwałem ją "Robin i Tahira". Jednak, dalej była Tahira, więc skasowałem tamtą postać i znów stworzyłem nową o imieniu Robin. Był to woj ciężkozbrojny, który o dziwo był udany ( tylko, że dawałem nawet w tarcze i obuchy ) i po wielu próbach udało mi się przejść grę ( no bo grałem 1-szy raz ). Pamiętam jak kiedyś z pomocą kuzyna ( było to na tym woju ) udało mi się przejść Elonię i razem dziwiliśmy się gdy Urshuk biegł do nas ze swoim "speedhackiem", który w dodatku zatruł awatara i gdy już był pokonany ( Urshuk ), pobiegliśmy nim do obozu ( awatarem ) i leczyła go jakaś elfka. Oczywiście, nie tak od razu udało mi się tam dojść, bo wcześniej było tak, że nie potrafiłem wymyślić taktyki i po otwarciu bramy, zalewała mnie ogromna fala goblinów, przed którą uciekałem aż do złóż Arii ( tam gdzie był Zarn ), a po śmierci myślałem już, że to koniec gry i po chwili pojawiłem się koło menhiru przy monumencie i zdziwiłem się przy tym bardzo xD. Po przejściu gry tą postacią zrobiłem czarodziejkę śmierci, ale zrezygnowałem z niej w Dzikiej Przełęczy gdy nie mogłem przejść przez wieże w obozie Branningana. Później grałem Magiem Cienia ( "Istniejąca Postać" ), którym szło mi bardzo dobrze i o dziwo, nie miałem problemów z przejściem gry na tej postaci. Co ciekawe, wszystkie postacie zaczynając od pierwszej ( prócz czarodziejki śmierci ) nadal miały i mają imię "Robin" xD ( pomijając postacie w internecie, poza jedną
).
W SpellForce zacząłem grać w ciągu roku po dostaniu komputera i była to wersja clickowa. Na początek dałem bohaterowi imię Robin i rozpocząłem na prologu. Zdziwiłem się, że zamiast mężczyzny była kobieta o imieniu Tahira. Toteż stworzyłem następną postać i nazwałem ją "Robin i Tahira". Jednak, dalej była Tahira, więc skasowałem tamtą postać i znów stworzyłem nową o imieniu Robin. Był to woj ciężkozbrojny, który o dziwo był udany ( tylko, że dawałem nawet w tarcze i obuchy ) i po wielu próbach udało mi się przejść grę ( no bo grałem 1-szy raz ). Pamiętam jak kiedyś z pomocą kuzyna ( było to na tym woju ) udało mi się przejść Elonię i razem dziwiliśmy się gdy Urshuk biegł do nas ze swoim "speedhackiem", który w dodatku zatruł awatara i gdy już był pokonany ( Urshuk ), pobiegliśmy nim do obozu ( awatarem ) i leczyła go jakaś elfka. Oczywiście, nie tak od razu udało mi się tam dojść, bo wcześniej było tak, że nie potrafiłem wymyślić taktyki i po otwarciu bramy, zalewała mnie ogromna fala goblinów, przed którą uciekałem aż do złóż Arii ( tam gdzie był Zarn ), a po śmierci myślałem już, że to koniec gry i po chwili pojawiłem się koło menhiru przy monumencie i zdziwiłem się przy tym bardzo xD. Po przejściu gry tą postacią zrobiłem czarodziejkę śmierci, ale zrezygnowałem z niej w Dzikiej Przełęczy gdy nie mogłem przejść przez wieże w obozie Branningana. Później grałem Magiem Cienia ( "Istniejąca Postać" ), którym szło mi bardzo dobrze i o dziwo, nie miałem problemów z przejściem gry na tej postaci. Co ciekawe, wszystkie postacie zaczynając od pierwszej ( prócz czarodziejki śmierci ) nadal miały i mają imię "Robin" xD ( pomijając postacie w internecie, poza jedną
-
Konradus-Killer
- Zbrojny w klawiaturę
- Posts: 113
- Location: Eden Prime
Pierwsze momenty taaa.. i ta ciekawość co będzie dalej , albo co do jasnej cholery mam teraz zrobić , czy jak otworzyć tą brame ?... tia ^^
Zacząłem tradycyjnie magiem ognia , dlatego ulubiona magia to magia zywiołó, mimo , że przerzuciłem się z ognia na lód . Grałem bez prologu , poruszaćsię postacią umiałem bo grałem w rts-y często. Tak pamiętam jak magiem wpakowałem wszystko do siły i zręczności
Na poczatku ten Rohen jak zniknął to zacząłem go szukać po całej mapie dopiero w Szarogórze dowiedziałem się , że on jest tam w jakimś niebezpieczeństwie , a portale o lol , próbowałem zza pleców aatara , raz pomyślałem , no kurna ale lipna ta gra pierwsza misja i bug . A do czego są te cholerne plany ? Czemu mam cały cały czas jedno zaklęcie . Pamiętam , że dotarłem do Mulandiru , następnie do Flamowej Nadziei i zabijałem tego smokowca za obozem wilczarzy no i znów , "Co to za cholerny bug , przecie zapiłem smoka!!"
Wracałem do Mulandiru , mysle za 24 deathem co mam robić , może kogoś nie zabiłem ? I wsiuu wszystkie mapki po kolei przeczesane od A do z , & i nic ! Odinstalowałem i tak z 5 razy za 6 O matko co to za koleś , o czemu oni mnie biją , dobra jakzda z nimi , o on coś o kamieni gada to o to chodziłoo ! No dobra ale gdzie ten smok ? Smoka zabiłem za 9 reinstalem za 10 przeszedłem grę . Chura
Pamiętam jak dziś , szukanie portalu do Bruzdy ...
Ale mimo tych przeżyć , a możei dzieki nim gra mnie wciągneła na zawsze , bo rzadna gra nie znikała tyle razy z mojego dysku ani na nim się tyle razu nie pojawiała.
Zacząłem tradycyjnie magiem ognia , dlatego ulubiona magia to magia zywiołó, mimo , że przerzuciłem się z ognia na lód . Grałem bez prologu , poruszaćsię postacią umiałem bo grałem w rts-y często. Tak pamiętam jak magiem wpakowałem wszystko do siły i zręczności
Wracałem do Mulandiru , mysle za 24 deathem co mam robić , może kogoś nie zabiłem ? I wsiuu wszystkie mapki po kolei przeczesane od A do z , & i nic ! Odinstalowałem i tak z 5 razy za 6 O matko co to za koleś , o czemu oni mnie biją , dobra jakzda z nimi , o on coś o kamieni gada to o to chodziłoo ! No dobra ale gdzie ten smok ? Smoka zabiłem za 9 reinstalem za 10 przeszedłem grę . Chura
Pamiętam jak dziś , szukanie portalu do Bruzdy ...
Ale mimo tych przeżyć , a możei dzieki nim gra mnie wciągneła na zawsze , bo rzadna gra nie znikała tyle razy z mojego dysku ani na nim się tyle razu nie pojawiała.
Mnie też kusiło to lecz się człowieku ale dałem fajny. Co do postaci to nie było to tak dawno. Najpierw dałem w czarną magię nekromancję, a potem śmierć, a jak mnie zamroził mroczny to jeszcze magia ognia (pomyślałem, że skoro on używa lodu to go stopie xD) i na koniec biała magia żeby się leczyć i ciężkie uzbrojenie. I wyszedł bigos, niesmaczny do tego.
-
PaladynFarlon
- Odbębniacz postów
- Posts: 30
- Location: Liannon
Re: Nasze pierwsze postacie
moja pierwsza postać... to był czarny mag i w dodatku dobry ten mag był nawet chociaż skończyłem se na cieniu drzew nim i dalej inne postacie robiłem ( czyli podążałem sciężką światła w służbie Aonira... [paladyn] <- ech niema takiej emotikony
)
Last edited by PaladynFarlon on Wed, 25 May 2011, 21:23, edited 1 time in total.
Hmm... a ten podpis.... to ważny jest ಠ_ಠ?
-
ZłyLudekPL
- Niemy Mędrzec
- Posts: 2
Re: Nasze pierwsze postacie
Mag żywiołów - to jest to! O dziwo moja postać całkiem nieźle się sprawiała, tak mniej więcej do Liannon... punkciki po równo rozdane, mag żywiołów cały czas używający spelli pierwszego poziomu i walczący lepiej mieczem niż czarami.
Re: Nasze pierwsze postacie
Pierwsza postać? Mag czarna i biała magia chyba obie na 7 albo 8 w mulandirze byłem na 14 lvl ^^ ale gdy zobaczyłem że kapral wilczarzy mnie deda sie wkurzyłem i przestałem grac na jakies 2 miesiące, później kampania aryna i otchłań na 20 lvl.
Re: Nasze pierwsze postacie
moją pierwszą postacią był ciezkozbrojny woj z białą magią. szło mi bardzo dobrze, szczerze mowiąc - zaje***. pamietam, ze sam rozwalałem naprawde SPORE oddzialy wroga. ale to było tak dawno temu.
Hamuj się. Ari.
oj tam oj tam ;p
Hamuj się. Ari.
oj tam oj tam ;p
Re: Nasze pierwsze postacie
Moją pierwsza postacią był Demon Szybkości który był lekkouzbrojnony czysty był naprawdę dobry w walce ponieważ dawałem mu 2 punkty w zręczność i zwinność oraz 1 w sile taka postacią przeszedłem wszystkie kampanie ale najlepiej nią grało mi się w kampani aryna .
Re: Nasze pierwsze postacie
Ja na początku grałem łucznikiem, którego jakże oryginalnie nazwałem swoim imieniem(Maciej), dawałem w to co pisało - zręczność i siłę... a potem zacząłem jeszcze rozwijać broń sieczną i dawałem jeszcze do zwinności... pewnie gdyby nie to, że wtedy grałem na kodach nie przeszedłbym nim gry... tak właściwie to zatrzymałem się nim w żywym lesie, dzierżąc w dłoniach ostrze ziemi i ostrze duszy... miał być łucznik, a wyszedł wojownik ciężkozbrojny, ale że miał dużo siły i zręczności nie było aż tak źle.
Co do samego tematu, to bardzo fajny pomysł.
Co do samego tematu, to bardzo fajny pomysł.
-
Krisek1992
- Niemy Mędrzec
- Posts: 8
Re: Nasze pierwsze postacie
Moją pierwszą postacią był "Biały Mag". Byłem wtedy na etapie, gdy w każdy cRPG grałem magami, gdyż lubiłem sobie popatrzyć na efekty wizualne czarów 
Re: Nasze pierwsze postacie
Moja pierwsza postać była w 3/4 udana
. Byłem lekkim wojownikiem z całkiem dobrą bronią , a potem zainwestowałem co nieco w ofensywną magię umysłu i trochę w uroki , niestety ofensywna magia nie była dobrym pomysłem i kilka dziesiąt punktów wzięło
poszło w pizdu
ale udało mi się ukończyć kampanię 
poszło w pizdu
-
EminemAndMe
- Skrytopisarz
- Posts: 24
Re: Nasze pierwsze postacie
aż za dobrze pamiętam
lekki wojak w świcie na szarogórzu nie aktywowałem monumentu ;D
