Posted: Thu, 30 Dec 2010, 22:59
Elfy, elfy, chociaż do boju z np.Tytanami(są takie mapy) są do niczego, bo szybko giną, to wtedy mroczne elfy, ale zawsze to elfy 
True! Jeśli ktoś potrafi nimi dobrze grać (szybka rozbudówka, może jakieś mały rush gwardzistkami, coby poniszczyć budynki wroga w multi, bo AI to cioty okrutne, itp.) można zasiać śmierć i zniszczenie. Ale... moim skromnym zdaniem deklasuje feministki niemożliwość wytworzenia żarła we własnym zakresie. W multi często nie idzie po prostu wytworzyć tych sześdziesięciu woja, w mniejszej ilości elfki robią się co raz słabsze. Wieże milusie, chociaż te sopelki strasznie zżerają lenyę i doświadczony gracz potrafi się bez nich obyć. Co mnie w nich denerwuje, gdy przychodzi do gry w multi? Łuczniczki Wiatru są zmorą magów... kilka strzałów i avek-mag pada martwy, nie mogę zdzierżyć tego widoku po prostu, czuję, że te kwadratowe, niemiecki mordy długouchych właśnie się ze mnie śmieją. Brrr...1.Elfy - miałem wielki dylemat, czy nie dać tu Norkainów co prawda... ale do rzeczy - wspaniałe łuczniczki wiatru, lodowe czarodziejk i uzdrowiciele(o tej świętości to nawet nie wiedziałem). Ponadto wspaniałe wieże, najlepszy chyba tytan, no i oczywiście nieskończoność drewna. W zdobywaniu żywności jednak są kiepskie - brak jakichkolwiek budynków, które same ją produkują. Poza tym jednostki i budynki wyglądają świetnie. A i strażniczka jest całkiem niezła...
Śmieszna jest ta Twoja podstawa armii. Stwórz taką w pięć minut, gdzie grając orkami Ari zjechałby Cię w minutę, góra dwie, dwudziestoma pikinierami. Pozdro... ME to drogie cipki z burdelu (na które często nikogo nie stać...), jak przychodzi co do czego, to się okazuje, że wcale nie są tacy fantastyczni. Plus prezentują się wybitnie pedalsko na tle homoseksualnych trolli (im nie podskoczysz i nie naplujesz w twarz) i "jak-na-nich-nie-spojrzeć", wysublimowanych w gejostwie krasnali.2.Mroczne Elfy(Norkaini) - Może i są drodzy, ale warci swojej ceny - wspaniali wojennicy i czarnoksiężnicy, podstawa ich armii... postrachy i rycerze śmierci też w miarę przydatni, a zdolność zmartwychwstania u nekromanty boska!!! Wieże, choć droższe, dorównują tym elfickim, tytan może najciekawszy nie jest, a brak uzdrowicieli też jest niekorzystny(w sumie stąd to 2 miejsce, chociaż i tak często nie są aż tak potrzebni), ale są niezrównan w zdobywaniu żywności - farmy grzybów to naprawdę cudowny budynek... graficznie też prezentują się wspaniale
Ugha'ra zjmfluoooo, w'largh... Ich möchte pommes frites und Salat! - jeśli jesteś trollem lub Hitlerem, na pewno zrozumiesz o co mi chodzi ;]3. Trollw - Tak, po zastanowieniu trolle. Nie dysponują żadną magią, ale za to niemal wszyscy ich wojowicy mają wspaniałe efekty magiczne. Północna droga to najkonieczniejsze ulepszenie - głazomioty zdecydowanie dorównują elfickim łuczniczkom, no choć może nie do końca, bo celnego strzału nie mają. Wojownicy też nieźli, szkoda tylko, że lodowe ulepszenie znajduje się u nich na tak niskim poziomie... ze zdebywaniem żywności też cienko, choć kostnica jest całkiem niezła...
Fakt, fajnie popatrzeć sobie na takie mróweczki, gdy tłuką po girach pięć razy większych od siebie wrogów, z tymi swoimi zatrważającymi okrzykami4. Krasnoludy - bardzo solidni wojownicy. Największy mit to ten brak jednostek dystansowych... a obrońcy spełniają to zadanie całkiem nieźle. Mędrcy i Kapłani bitewni też przydatni(ci drudzy tylko jak walczymy samotnie). W zdobywaniu żarcia są nieźli, ferma świń w zupełności wystarczy. Największą bolączką jest jednak brak magów(trolle jakoś to sobie rekompensowały) i wieżyczek... Tytan też niezły, podobnie wygląd jednostek i architektura.
Oj chłopcze, chyba ze mną nie grałeś nigdy... poczytaj mój post w poradach na temat ludzi wpierw...5.Ludzie - jedyne co ratuje ich przed spadnieciem niżej niż orkowie to posiadanie sensownych całkiem uzdrowicieli i podwójny strzał kuszników. Magowie umysłu raczej niezbyt przydatni, podobnie paladyni, którzy nie są lepsi od strażniczek... no choć w walce z ożywieńcami się sprawdzają. Tytan ma fajną aurę, białe dłonie też ciekawe. Są też całkiem nieźli w zdobywaniu żywności - lepsi nawet od Norkainów, bo oprócz gospodarstwa i farmy mają jescze klasyczną chatę rybaka i myśliwego. Ale ich architektura jest po prostu nudna.
6. Orkowie - niby znają się na magi ognia, ale ich ogniomistrze nie są ani tak przydatni jak czarnoksiężnicy, ani jak lodowe czarodziejki... a weteran... niby najsilniejszy wojownik, a kosztuje tyle co podstawowy wojownik mrocznych... to daje wyobrażenie o ich sile... budynki też nieciekawe pod względem graficznym, choć już lepsze niż trollowe. Tytan nawet ciekawy, ale to chyba jedynny plus ich armii...
http://blastmagazine.com/wp-content/uploads/2011/02/facepalm.jpg No coments...Jeśli chodzi o zestawienia, to gdyby elfy połączyły siły z norkainami(łuczniczki wiatru, lodowe czarodziejki, uzdrowicielki/druidki, wojennicy, czarnoksiążnicy, ew postrachy/nekromanci, rycerze śmierci, no i może strażniczki) może jeszcze z trollami(głazomioty) i krasnoludami(mędrcy) to takiej armii nikt by nie pokonał.