Coś o sobie .
Enemy of God! Bullet Of Head! Metal and Rock!!! To moja muza
ewentualnie jaka luźna np. welcome to the club. Co ja mogę o sobie powiedzieć
Satanistą nie jestem ale od kościoła też nie chodze xD Jestem Neutralny
A jeśli chodzi o to czy mam w klasie kogoś jak Ari
to siebie xD Tak mam że jak ide z kolegami coś porobić to odrazu wszyscy w brecht jak jeszcze nic konkretnego nie zdążę powiedzieć xD Codziennie mam full śmiechu xD
Ja tam mam 13 lat , jestem ministrantem , który nigdy nie opuszcza swojej służby, teraz ide do 2 klasy gimnazjum.Ja tam lubie słuchać muzykę techno,dane,dance-elektro itp.Nawet dobrze się ucze teraz miałem średnią 4,13.Co ja tam mam pisać no nie lubie się uczyć ani czytać no cóż!!!Jakby co to gg 16175597
W gimnazjum to każdy umie mieć średnią powyżej 4.0 :F
Mogę wiedzieć, czemu nigdy nie opuszczasz służby? Z powodu wiary?
Mogę wiedzieć, czemu nigdy nie opuszczasz służby? Z powodu wiary?
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
Jak jesteś wysoko postawiony to opuszczasz co druga albo i co trzecią mszę, a potem dodatkowo kantujesz na kolędzie i mniej oddajesz kościołowi , więcej masz dla siebie z kumplami. Tak przynajmniej robili moi znajomi jak byli ministrantami
.
OT: Off
Co do średniej to zgadzam się z Matim. Ja sam zwykle miałem między 4,3-4,7. Dodam, że moje podejście do nauki jest następujące ( i obowiązuje też w liceum
): od nauki jest szkoła, a nie dom dlatego w domu się nie uczę. Niestety to się teraz zmieni, bo mam maturę...
OT: Off
Co do średniej to zgadzam się z Matim. Ja sam zwykle miałem między 4,3-4,7. Dodam, że moje podejście do nauki jest następujące ( i obowiązuje też w liceum
Moje podejście do nauki jest podobne. Uczę wszystkich, poza sobą samym...
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
-
Drakon Arach
Chcesz jechać na piątkach w liceum? :O Powodzenia życzę 
Ja dostałem ultimatum ("albo 4.00, albo nie jedziesz do Szczytna"). Miałem średnią 3,5(jakieś cyferki)... i nie pojechałem. :(jeszcze większy) debil... mam średniej długości kasztanowe włosy.
O cechach mojego charakteru ciężko mi opowiadać. Z oczywistych, mam nadzieję, powodów?
Mam podobno anielską cierpliwość, ale z tym się nie zgodzę... wystarczy nieodpowiednie słowo, by wytrącić mnie z równowagi na calutki dzień. Niektórzy wiedzą coś na ten temat, prawda..?
Pasji jako takiej nie mam. Uwielbiam rysować, pod moimi paznokciami niemal stale buszuje grafit/węgiel (jak to się diabelnie zmywa -.-), a w pokoju na nieostrożnych tubylców gotowe są spaść mordercze ryzy papieru. Oczywiście, nie znaczy to, że umiem rysować
Poza tym, ubóstwiam dręczyć znajomych swoją obecnością
Nie cierpię samotności, oj nie. No, chyba że w Dębinie...
Ja dostałem ultimatum ("albo 4.00, albo nie jedziesz do Szczytna"). Miałem średnią 3,5(jakieś cyferki)... i nie pojechałem. :(jeszcze większy) debil... mam średniej długości kasztanowe włosy.
O cechach mojego charakteru ciężko mi opowiadać. Z oczywistych, mam nadzieję, powodów?
Mam podobno anielską cierpliwość, ale z tym się nie zgodzę... wystarczy nieodpowiednie słowo, by wytrącić mnie z równowagi na calutki dzień. Niektórzy wiedzą coś na ten temat, prawda..?
Pasji jako takiej nie mam. Uwielbiam rysować, pod moimi paznokciami niemal stale buszuje grafit/węgiel (jak to się diabelnie zmywa -.-), a w pokoju na nieostrożnych tubylców gotowe są spaść mordercze ryzy papieru. Oczywiście, nie znaczy to, że umiem rysować
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
-
Mroczny mag
- Łowca postów
- Posts: 152
- Location: z Mandaen-taum
Nazywam się Łukasz nazwisko zachowam chociaż arii pewnie już przeszperał moje dane ;] no dobra Stępień ;D mam prawie że 16 lat obecnie dostałem się do technikum ogrodniczego w Warszawie moimi pasja mi są gry komputerowe typu RPG i RTS ale nie pogardzę dobrym FPS-em z nauką u mnie średnio właściwie uważam że to wina mojej klasy neo dzieciaków i złych nauczycieli jedzących twarożek na lekcjach trochę szkicuję i udzielam się twórczo ale to tylko hobby ksywka wzięła się tak jakoś mój ulubiony zespół rockowy to Lordi ]:-> pochodzę w połowie z Torunia a w połowie z Wawy czytam mniej sławne dzieła tolkienowskie takie jak silimarilion i dzieci durina .
po to czego nie zabrała śmierć zabiorę ja ,a czego mi się nie uda zabrać ukryje czas
Dzieci Durina? o.O Nie wiedziałem, że jest coś Tolkiena opisujące w tylko dzieje krasnoludów.
Teraz o mnie. Mama wybrała nadała mi imię Daniel, mam 14 lat. Uczę się (uczę?) całkiem całkiem, miałem średnią 4.69. Uwielbiam czytać fantasy (tu wyjątkiem jest seria ,,Dziedzictwo" -razi stylem), czasami sobie pobazgram, najczęściej kolekcję kosiorów, sztyletów, łuków i innych morderczych narzędzi. Lubię słuchać metalu i organisty w kościele.
Teraz o mnie. Mama wybrała nadała mi imię Daniel, mam 14 lat. Uczę się (uczę?) całkiem całkiem, miałem średnią 4.69. Uwielbiam czytać fantasy (tu wyjątkiem jest seria ,,Dziedzictwo" -razi stylem), czasami sobie pobazgram, najczęściej kolekcję kosiorów, sztyletów, łuków i innych morderczych narzędzi. Lubię słuchać metalu i organisty w kościele.
Mess with the best - die like the rest.
Tak poważnie z tymi organami? :> Zastanawiam się, czy jestem takim jedynym maniakiem...
A metalu jakie konkretnie podgatunki? :>
I jeszcze jedno pytanie (a co ;P) - może wrzucisz swoje kosiory do twórczości?
I jeszcze jedno pytanie (a co ;P) - może wrzucisz swoje kosiory do twórczości?
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
Nie, nie wrzucę (czyt. -brak skanera). Z organami na poważnie, bo zwiedziłem już trochę kościołów, a lepszego organisty niż nasz, to i tak nie słyszałem. Metal -wszystkie podgatunki nie brzmiące jak ,,nalot dywanowy wibratorów nad Drezno"
I byłbym zapomniał -jeszcze książkę piszę.
I byłbym zapomniał -jeszcze książkę piszę.
Mess with the best - die like the rest.
Znaczy, owocne wymioty w rytmach szlifierki kątowej?
A cyfrówką? W razie czego, mogę trochę obrobić, żeby stało się "widoczne". Ale, oczywiście, do niczego nie zmuszam.
A cyfrówką? W razie czego, mogę trochę obrobić, żeby stało się "widoczne". Ale, oczywiście, do niczego nie zmuszam.
Grunt to szczerość (wyrwane z kontekstu, ale co tam)...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
"Przeze mnie droga w miasto utrapieniaHju wrote:Ja tu modem nie jestem, Fen. Czasem tak bana strzele tylko...
Przeze mnie droga w wiekuiste męki
Przeze mnie droga w naród zatracenia (...)
Ty, który wchodzisz
Żegnaj się z nadzieją..."
