Mam drewniane uszy, a jedyne, na czym umiem grać, to ludzkie nerwy (No i umiem zagra "D" i "G" - cokolwiek to znaczy - na gitarze! - dzięki wspomnianym za chwilę), a moi przyjaciele to muzycy.
Bez takiej "specjalistycznej" wiedzy, na naprawdę dowolny temat, naprawdę da się żyć...