Jaka misja sprawiła wam najwięcej trudności.

Dyskusja o grze SpellForce
Drakon Arach

Post by Drakon Arach »

W Zakonie Świtu nic mi problemu o dziwo nie sprawiło. Jedynie Mulandir i Godmarchia zatrzymały mnie na dłużej...

A w Oddechu zimy problem już dla mnie stanowił wyczyszczenie bariery szkieletów w Warownej jamie. Miały one 28 level i wybicie ich zajęło mi 2 godziny wkurzania się i radowania z zabicia przynajmniej jednego potwora Image

Za samo ich zabicie to prawie level.

W Cień Feniksa jedynym większym problemem był Laurin ( za szybko na niego poszedłem) i Rozpalone kamienie ( drugi etap z Wilkowcami ).
Rohen Lighthand
Skrytopisarz
Posts: 10

Post by Rohen Lighthand »

Najwięcej problemów sprawiło mi Południowa Godmarchia, bo Ostrza atakowały mnie co 20 sekund to prawie jest piekło, zwykle atakowały mnie co 5-6 jednostek, no i jeszcze Lodowe Golemy
maciek
Zbrojny w klawiaturę
Posts: 111
Location: Liannon, mieszkam koło Tyrgara

Post by maciek »

Mulandir,Cień drzew-Kilka razy się umarło zanim się przeszło:)
24.08.2010 - przeszedłem Zakon Świtu po raz pierwszy.
przemmir
Zaklinacz słów
Posts: 379
Location: P-ń/Catalunya

Post by przemmir »

Najwięcej problemów miałem z Cieniem Drzew, Dziką Przełęczą i Południową Godmarchią jednak było to parę lat temu kiedy grałem pierwszy raz. Teraz nie mam już z niczym problemu.
Konradus-Killer
Zbrojny w klawiaturę
Posts: 113
Location: Eden Prime

Post by Konradus-Killer »

Mi sprawił problem Mulandir , choć po zabiciu paru meduz już nie było tak ciężko.

Moim zdaniem dużo zależy kim się gra. Ja grałem magiem żywiołów mieszanym z wojownikiem i nie miałem żadnych problemów ze stworzeniami posługującymi się magią żywiołów.
Sknerus
Zaklinacz słów
Posts: 359
Location: Eloni

Post by Sknerus »

O matko, przypomniała mi się Krucza Przełęcz. To było straszne. Męczyłem się kilka dni, aż się ostro wkurzyłem(zwykle nie używam kodów - nie lubie ułatwień gry:P) i użyłem teleportu avatara i odrazu do Kathai przeszedłem :?
Drzewiec
Odbębniacz postów
Posts: 31
Location: Z Zachodniej Gardy

Post by Drzewiec »

Jedynie co sprawiło mi trudność to wąwóz i Sha w nim



Szkoda, że wyłączenie CapsLock 'a też sprawia Ci trudność.

Post edited by st34l3k
Archival
Skrytopisarz
Posts: 18

Post by Archival »

Zgadzam się, ale kiedy grałem pierwszy i drugi raz też nie mogłem tego przejść :)
Konradus-Killer
Zbrojny w klawiaturę
Posts: 113
Location: Eden Prime

Post by Konradus-Killer »

Ja nie lubiałem Szeptu i innych map z nieumarłymi (czyli jest ich sporo) po prostu nie umiem z nimi walaczyć chyba :D
Tobik
Webmajster
Posts: 383

Post by Tobik »

Co do ożywieńców to raczej nic nie mam. Na początku mojej przygody ze spellforce miałem spory spór z monumentem krasi. Po prostu nie umiałem nimi grać. pamiętam, że w kurhanach skowytu nie robiłem armii, tylko po prostu używałem kodów -.-



A co do topicu to z tego co pamiętam to misja z cieniami zajęła mi dość sporo czasu, przez to, że nie mogłem znaleźć tych cieni na mapach i tego kawałka czegośtam w kurhanach skowytu.

Oprócz tego to trochę roboty było z setem Amry i Lei.

Z innych kampanii szczególnych sporów nie pamiętam, jak już coś to w kryptach zegarowych, ale to nie z misją był związany problem.
Post Reply